Napisz do nas
   


Kategorie

NAJBLIŻSZA WYSYŁKA:

czwartek 2 lipca
poniedziałek 6 lipca

S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2300 wydawnictw w ofercie
1737 dostępnych natychmiast
31913 próbek utworów
1 921 recenzji płyt
17152 zrealizowanych zamówień
3793 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Szybki kontakt:

tel. +48 601 21 00 22

Generator.pl

(2293 albumy)
sortuj
według
albumów
na stronę
okres nagrania
  • Przemysław Rudź, Krzysztof Duda | Four Incarnations

    Przemysław Rudź, Krzysztof Duda | Four Incarnations

    Bestseller Super cena
    Four Incarnations to kapitalna kolaboracja dwóch nieprzeciętnych osobowości. Przemek Rudź muzykujący astronom, Krzysztof Duda znany jako wirtuoz organów Hammonda. Ta symbioza dwójki artystów, zaowocowała albumem koncepcyjnym. To swoisty opis życia owada od zarodka, poprzez stadium larwalne, poczwarkę aż do dojrzałej formy. Można też odnieść to do kolei ludzkiego życia, narodziny, pełny wiek i starość. Tak więc tak jak owe życie, tak i muzyka ma swoistą dynamikę, zwroty akcji. Obaj artyści tym samym unikają pułapki monotonii czającej się w sekwencyjnych teksturach. Ich muzyka bazuje na nich, ale obaj wychodzą o wiele dalej w swoich poszukiwaniach. Kapitalnie koligacą tu bogactwo form charakterystycznych dla rocka progresywnego z lat '70, przetykają tę jazzową improwizacją. Oprócz tego sięgają też po gorące rytmy funky, przez co muzyka mieni się istną feerią kolorów. Rudź gra na Minimoogu, dostarczając gorących solówek, Duda zaś świetnie dostraja się do jego tempa. Podstawowy materiał to cztery kompozycje, ostatnia zaś Inevitability Of Evanesence, to niepublikowany solowy utwór Krzysztofa Dudy. Bardzo dobry pełen kontrastów materiał, który jest klasą sam dla siebie.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    35,00 zł
  • Steve Roach | At the Edge of Everything

    Steve Roach | At the Edge of Everything

    Steve Roach w gorączce etnicznych poszukiwań. Album At The Edge Of Everything jawi się apoteozą jego etnicznych zainteresowań. Zarejestrowany podczas pobytu w Europie, w ramach E-live Festival w 2000 roku. Po wysłuchaniu całości, można odnieść wrażenie, iż to scena jest najlepszym miejscem dla takich fuzji. Roach w pełni wykorzystuje naturalne brzmienia instrumentów etnicznych. Australijskie didgeridoo, flety, bębny oraz elektronika tworzą jedyny w swoim rodzaju "szamański trans". Etniczne figury, skonsolidowane z elektronicznym tłem często zapuszczają się w rejony psychodelii. Dodatkowego animuszu temu materiałowi dodają zaproszeni doń goście: Dirk Serries (Vidna Obmana) na flecie oraz Jeffrey Fayman na bębnach. Do szczególnej interakcji dochodzi w utworze Apparition Collaboration. Sam Roach który gra też na australijskim didgeridoo, jest niczym mistrz ceremonii. Z resztą owe echa pierwotnych obrzędów nie są tu bez pokrycia, w kompozycji Cloudwatching With The Trancemater Roach wysamplował głos starego indiańskiego szamana. Połączony z plemiennym biciem bębnów, angażuje atawistyczne siły które wywracają zastany porządek, kompletnie go przeinaczając. Znakomity materiał, który z miejsca porywa i kieruje ku niezbadanym światom.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    73,62 zł
  • Steve Roach | Spiral Meditations

    Steve Roach | Spiral Meditations

    Steve Roach zafundował albumem Spiral Meditations niemałą terapię szokową. Ambient zawsze był dominującym stylem w jego twórczości, jednakże artysta nigdy tak bardzo nie zbliżył się do estetyki tej muzyki z lat '90. Ówczesna generacja techno, wykopała ów styl z głębin awangardy, dostrajając przestrzeń i wrażliwość tej muzyki na miarę potrzeb człowieka ponowoczesnego. Roach na Spiral Meditations perfekcyjnie odrobił lekcję, jakiej udzielili mu tacy wykonawcy jak: Pete Namlook, Move D, Sun Electric czy Mixmaster Morris. Tych 7 spirali muzycznych, nawiązuje do owego "technicznego ambientu" dekady lat '90. Steve Roach miesza tu z powodzeniem odpryski sekwencyjnej elektroniki, chill out, rytmiczne pętle. To już nie są te bezforemne, lejące się potokiem dźwięki, jakie wypełniały płyty pokroju Immersion. To w pełni uporządkowane formalnie i rytmiczne, utwory w których nie brak zarówno wyrazistych motywów, jak i doskonałych melodii. Jak wspominał sam Roach, chodziło mu o uchwycenie geometrii ruchu. Powstała niezwykle plastyczna, natchniona muzyka której słucha się z niekłamaną przyjemnością.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    81,80 zł
  • Node | Node 2

    Node | Node 2

    Node mieli swój debiut w 1995 roku jako trio: Flood, Ed Buller i Dave Bessell. Przy nagrywaniu nowej płyty Node 2 zespół zasilił Mel Wesson rodem z Hollywood. Ta płyta zdaje się być kulminacją ich poczynań. Jest też wynikiem dwóch improwizowanych sesji w londyńskich studiach. Kwartet wyposażony w tony analogowego sprzętu, wyciska ostatnie soki z tych maszyn. Nie korzystali z żadnych komputerów, chcąc skupić się na eksploracji analogowych światów. Tych 9 nagrań utrzymanych jest w duchu klasycznej, berlińskiej elektroniki. Jednakże artyści w żaden sposób nie próbują ocieplać swoich brzmień. Ich muzyka jest do bólu syntetyczna, zionie wręcz mechanicznym chłodem. Co chwila słychać przepięcia i skwierczenia wprost z obwodów scalonych. Ta dosyć radykalna wersja "berlin school" stoi na wspak tym, którzy uważają ów nurt jako odnogę rockowej estetyki. Tu nie ma nic z owej, rockmeńskiej zadziorności. Jest za to solidna porcja syntetycznych dźwięków, które o dziwo brzmią niezwykle futurystycznie. Sam Flood jakby zapomniał czym jest dla niego praca producenta. Nic bowiem nie przemyca z brzmień wykonawców z którymi nagrywał. Pofolgował za to własnej wyobraźni i nagrał z przyjaciółmi to, co leżało mu na sercu.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    62,62 zł
  • Loom (Johannes Schmoelling, Jerome Froese, Waters) | The Tree Hates The Forest

    Loom (Johannes Schmoelling, Jerome Froese, Waters) | The Tree Hates The Forest

    Jerome Froese, Johannes Schmoelling i Rob Waters, tworzą istną super grupę w światku muzyki elektronicznej. Po serii dosyć krótkich EP-ek, pora na pełnowymiarowy album, który w pełni zaspokoi wygłodniałych fanów. Praca nad płytą The Tree Hates The Forest, trwała blisko rock. Otrzymaliśmy zestaw 10-ciu kompozycji, z których każda przykuwa uwagę. Począwszy od otwierającego całość Polaroids From Anywhere, cudny i nostalgiczny Cloudwalk czy okraszony niemal operowym wokalem Chants Beyond The Ultraworld, otrzymaliśmy dzieło kompletne. Przepiękne, pastelowe melodie, mięciutka warstwa rytmiczna, od czasu do czasu i rockowa drapieżność. To jednak też i popis prawdziwej wirtuozerii i przede wszystkim wyobraźni. Loom zawstydzają Tangerine Dream, z ich ostatnimi dokonaniami. Doskonale wyważone proporcje między klasyczną elektroniką, ambientem, rockiem, new age i muzyką filmową, sprawiają że The Tree Hates The Forest jest albumem wybitnym. Te dźwięki skojarzyły mi się z miejskim krajobrazem, skąpanym w zachodzącym słońcu, a następnie otulonym chłodem nocy w blasku neonów i latarń. Jeżeli miałbym wybierać album roku 2013, na elektronicznej scenie, Loom zdeklasowaliby całą resztę.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    72,99 zł
  • Tangerine Dream | Booster 6

    Tangerine Dream | Booster 6

    Tangerine Dream na szóstej już części Booster nie odbiegają zbytnio od tego, co prezentowali na wcześniejszych kompilacjach. Dwa napakowane do bólu muzyką dyski i 27 utworów. A wśród nich aż 10 nowości. Mamy zatem takie kompozycje jak: Season Of The Birds, The Velvet Meridian, Dream Catcher, Agony Of Suspense, to wszystko na dysku pierwszym. Na drugim Froese i spółka zaprezentowali nową wersję utworu Betrayal 2013 znaną z soundtracku Sorcerer. Sporą niespodzianką jest sięgnięcie po klasyczną kompozycję z repertuaru The Doors The Crystal Ship. To jakby dalsza eksploracja psychodelicznych fascynacji Edgara Froese. W pełni ujawnił je na płycie Madcap's Flaming Duty poświęconej oszalałemu i zmarłemu pierwszemu liderowi Pink Floyd, Sydowi Barretowi. Reszta nowości Pier 54 2013, Marakesh 2013 czy finałowa Puer Natus Est Nobis bez wątpienia cieszy, ale nic nie wnosi do świata Tangerine Dream. Pytanie, czy musi? W końcu i tak widomo że Froese może polegać tylko na swoich bezkrytycznych fanach, którzy z radością przyjmą wszystko to co im zapoda lider. Oni się cieszą, i dobrze bo to album dla nich.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 2CD


    77,85 zł
  • Tangerine Dream | Franz Kafka - The Castle

    Tangerine Dream | Franz Kafka - The Castle

    Tangerine Dream w natarciu, nie słabnie w żaden sposób impet z jakim grupa Edgara Froese, atakuje uszy i portfele swoich wiernych fanów. Bo na dobrą sprawę tylko już chyba do nich, grupa adresuje swoje kolejne płyty. Tym razem zespół mierzy się z dziełem Franza Kafki Zamek. Jak większość utworów tego austriackiego pisarza, tak i ta powieść jest dziełem niedokończonym. Przez swoją zawiłą fakturę, stwarza pole do mnogości interpretacji. Kafka dalej w brutalny sposób krytykuje bezduszność państwowej biurokracji. Jednocześnie Zamek to też głębsze studium ludzkiej natury i ładu społecznego. A jak do tego pasuje muzyka Tangerine Dream. Można by rzec że dosyć tradycyjnie i zachowawczo. Froese nie stosuje tu żadnych nowych patentów, ani tricków. Jego elektronika balansuje między odpryskami dawnej świetności, ambientalnymi plamami, rytmicznym transem i rockiem. Z pośród tych 10-ciu utworów wyróżnia się Desperate Neverending Longing z absolutnie kapitalną melodią. Reszta na dobrą sprawę nie robi większego wrażenia, powielając utarte już schematy. Tak więc tylko fanatycy grupy, będą mieli z tego albumu większą pociechę. A i sam Froese chyba wie dla kogo gra.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    72,19 zł
  • Lustmord | Rising (live 06.06.06)

    Lustmord | Rising (live 06.06.06)

    Brian Williams nagrywający jako Lustmord, w pełni zasługuje na miano mistrza najczarniejszych klimatów. Jego muzyka z miejsca deklasuje adeptów "black metalowej młócki", klimatem przy którym krew stygnie w żyłach. Album Rising (Live 06.06.06), to prawdziwy majstersztyk. Jednocześnie jest to pierwszy album koncertowy, jaki Lustmord zrealizował w przeciągu swojej 25 letniej, wówczas kariery. Artysta zagrał 6 czerwca 2006r, w Los Angeles, jako odpowiedź na zaproszenie kościoła szatana. Ta płyta jest ścieżką dźwiękową do Wielkiej Mszy Satanistycznej, odprawionej z okazji 40-lecia istnienia tej kontrowersyjnej instytucji. Nie ma sensu dzielić tu tych 11-stu utworów na drobne. To jedna dosadna i niezwykle mroczna całość. Muzyka wyłania się z czeluści, co i raz pojawiające się ryki i wrzaski, znamionują nadejście bestii. Trzaskające z impetem metalowe kraty, dudniące basy wprost z trzewi piekła, tworzą złowrogi, nie mający nic wspólnego z niedzielną sielanką, klimat. Lustmord jako bazy użył swoich starych kompozycji, na ich tle improwizował i tworzył na gorąco dźwięki, wczuwając się w miejsce i wydarzenia rozgrywające się wokół niego. Powstał album, podczas którego dosłownie można umrzeć ze strachu. Wykorzystane niskie częstotliwości działają na psychikę człowieka, tworząc klimat osaczenia. Myślę że tylko ludzie o stalowych nerwach powinni posłuchać tej muzyki, przy takiej dawce mroku autentycznie można poczuć się nieswojo. Jakby w przededniu prawdziwej Apokalipsy.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    70,80 zł
  • Kitaro | Quintesential

    Kitaro | Quintesential

    Kitaro jest dziś taką marką, że praktycznie sam jego pseudonim artystyczny wystarcza za reklamę. Album Quintessential to wydawnictwo dwupłytowe, pierwszy dysk to płyta audio, drugi to DVD. Kitaro postanowił wybrać te nagrania, które są dla niego niczym muzyczne credo. Nie da się ukryć, że to Kitaro w pigułce, o dziwo zabrakło w tym zestawie najbardziej znanego motywu Japończyka, tego znanego z filmu Silk Road i ścieżki do niego. Co zatem mamy? Kompozycje z innych albumów mistrza, a więc: The Sacred Journey Of Ku-Kai, Kojiki, Dream, An Ancient Journey, Gaia Onbashira czy Impressions Of The West Lake. Muzycznie otrzymujemy to wszystko, czego można się spodziewać po Kitaro. Echa buddyjskich medytacji, rozpływających się w dźwiękach new age, etno, elektroniki. Kitaro często korzysta z brzmień żywych instrumentów, japońskiego koto i innych egzotycznych dziwadeł. Tworzy świat niezwykle osobliwy, w którym zdradza fascynacje naturalnym środowiskiem i potęgą natury. Dołączony do płyty audio, dysk DVD to sprawny montaż z koncertowych tras artysty. Fragmenty z nich, które otrzymały odpowiednie nazwy np. Enchanted Evening czy The Light Of The Spirit, pozwalają głębiej wniknąć we wszechświat Kitaro. Dla fanów konieczność, dla innych encyklopedyczny zastrzyk wiedzy o japońskim mistrzu.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Chwilowo brak | nośnik: 1CD + 1DVD


    79,19 zł
  • Magnetron | Quadrant

    Magnetron | Quadrant

    Magnetron na płycie Quadrant, gra niczym za starych dobrych czasów a'la lata '70. Muzyka Stepehena Humphriesa i Xana Alexandra, czerpie wiele z tamtych wzorców. Sekwencyjna elektronika może kojarzyć się z Tangerine Dream z okresu płyty Ricochet, za sprawą dźwięków fletu. Ale nie tylko te nawiązania tu słychać, Magnetron udanie adaptują psychodeliczne eksperymenty, koligacąc je z przestrzenią "kosmicznej elektroniki". Takie utwory jak Inversion czy Oceanus, tylko wzmagają te odczucia co do muzyki tu zaprezentowanej. Mimo iż nagrania zostały zrealizowane w latach 2012-2013, słychać iż równie dobrze mogły by powstać w latach '70. Te silne piętno tamtych czasów, jest tu na wskroś słyszalne. Magnetron nie odkrywają w żaden sposób tu Ameryki, tego typu zabiegi słyszeliśmy już wielokrotnie. Dla słuchaczy wychowanych na muzycznych nowinkach, ten materiał może brzmieć niczym jakiś odrzut z "przeszłości". Ci którzy jednak tęsknią za "złotymi latami" muzyki elektronicznej, mogą zapodawać sobie album Quadrant w nieskończoność. Ta płyta jest właśnie dla nich.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    72,96 zł