english version wersja polska Napisz do nas
   
Obniżka okazje cenowe zobacz wszystkie


Kategorie

NAJBLIŻSZA WYSYŁKA:

poniedziałek3 listopad
czwartek6 listopad
poniedziałek10 listopad
czwartek13 listopad

./img/57/p_5710045_1.jpg
./img/57/p_5710045_2.jpg
./img/57/p_5710045_3.jpg
./img/57/p_5710045_4.jpg

Newsletter

Statystyki sklepu:
2214 wydawnictw w ofercie
1687 dostępnych natychmiast
30032 próbek utworów
1 783 recenzji płyt
15201 zrealizowanych zamówień
3432 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Generator.pl

(2267 albumów)
sortuj
według
albumów
na stronę
okres nagrania
  • Alpha Wave Movement | Exiled Particles v.1 (1997-2005)

    Alpha Wave Movement | Exiled Particles v.1 (1997-2005)

    Exiled Particles vol. 1 znaczą ramy czasowe 1997-2005. To właśnie te lata obejmują zamieszczone na tym albumie archiwalne nagrania Alpha Wave Moment. Jak się okazuje w domowym zaciszu artysta śmiało eksperymentował, ale bynajmniej nie z elektroniką sekwencyjną. Temu materiałowi bliżej jest na taneczne parkiety niż sekwencyjne odmęty. Autorowi najbardziej pasuje transowa estetyka, i wokół niej buduje swój świat brzmień. Najlepszym tego przykładem jest utwór Rhythm Cell, cybernetyczny trance o wielkiej sile rażenia. Żeby jednak nie było strice tanecznie, Kyryluk przemyca tu i elementy ambient. Takie utwory jak Autumn czy Pangea posiadają ową napowietrzoną przestrzeń. Te ambientowe tła nadają tym kompozycjom specyficznej lekkości. Sprawiają, iż nagrania z Exiled Particles vol. 1 brzmią doskonale zarówno na tanecznym parkiecie jak i na słuchawkach w domowym zaciszu. To dowód na to iż Kyryluk nie ogranicza się do powielania wzorców sprzed lat, ale szuka inspiracji wszędzie. A kiedy je znajduje, przetwarza na własną modłę starając się nadać im indywidualne cechy. Udany materiał który zaostrza apetyt na drugą część tych archiwaliów.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    61,96 zł
  • Alpha Wave Movement | Cosmic Mandala

    Alpha Wave Movement | Cosmic Mandala

    Cosmic Mandala to nietypowa pozycja w dyskografii Alpha Wave Movement. Tym razem na tym materiale z 2009r, mamy jedynie dwie kompozycje. Całość trwa raptem niewiele ponad 30 minut, tak więc śmiało można uznać to wydawnictwo za EP-kę. Osią całości jest pierwsza, trwająca blisko 20 minut kompozycja Cosmic Mandala 1. Kyryluk udanie koligaci tu klasyczną elektronikę, ambient i brzmienia etno. Dzięki właśnie owym etnicznym wtrętom, Kyryluk nie jest kolejnym kopistą Klausa Schulze, ale próbuje zaznaczyć całość jakimś własnym sznytem. Ta krzyżówka space elektroniki, brzmień berlińskich i etno wypada doprawdy przekonująco. Utwór Cosmic Mandala 2 bliższy jest tradycyjnie pojmowanej space elektronice. Kyryluk wytwarza tu specyficzny, dźwiękowy wir i porywa słuchacza w inną czasoprzestrzeń. Bardzo dobra porcja "kosmicznej" elektroniki, dla fanów świetne uzupełnienie dyskografii, dla bliżej niezorientowanych w temacie wprowadzenie w "temat".

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1EP-CDr


    46,94 zł
  • Alpha Wave Movement (Thought Guild) | Continuum

    Alpha Wave Movement (Thought Guild) | Continuum

    Though Guild to połączeni sił dwójki elektroników: Gregory'ego Kyryluka oraz Christophera Camerona. Wydany w 2006r album Continuum to ciekawy tygiel mieszający wiele stylów muzyki elektronicznej. Rzecz jasna dominującą estetyką jest szkoła berlińska, ale nie tylko. Obaj sięgają też po space elektronikę, rozbudowane formy przywodzą na myśl art rockowe zapędy, jest też nieśmiałe zerkanie w kierunku krautrockowej awangardy. Na dobrą sprawę płyta Continuum jawi się jako wypadkowa brzmień takich artystów jak: Tangerine Dream, Kitaro, Popol Vuh, Jean Michel Jarre czy Vangelisa. Jednocześnie jest też rozwinięciem strategii i założeń jakie dominowały na ich wcześniejszym albumie Contex. Ta pokaźna porcja space elektroniki tchnie jakimś lekkim dryfem, który co raz wznosi w górę te opary analogowych sekwencji. Kyryluk i Cameron w żaden sposób nie odkrywają tu Ameryki, wiernie zaś przetwarzają elektroniczny kanon, gdzie różnorakie inspiracje układają się w jeden ciąg. Na swój sposób to też sztuka by z tak różnego tygla, wysmażyć jeden logiczny album. Im obu się udało, tu właśnie należy upatrywać siły tej muzyki.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    61,96 zł
  • Alpha Wave Movement | Cosmology

    Alpha Wave Movement | Cosmology

    Krystalicznie czyste i selektywne brzmienie, niezwykła ruchliwość ostinat i nacisk położony na melodyczne walory kolejnych impresji - oto główne wyznaczniki stylu proponowanego przez Alpha Wave Movement na niniejszej płycie. Cosmology jest błyskotliwą i wyważoną syntezą muzyki inspirowanej jeszcze dokonaniami szkoły berlińskiej (fantastyczne solo w utworze otwierającym płytę od razu skojarzyć się może z tematami Mojave Plan Tangerine Dream z 1981 roku) z bardziej elpopową odmianą elektroniki sekwencyjnej (w stylu podobnym, jak w przypadku Mike'a Andrewsa albo projektu Asana). Nie brakło tutaj miejsca dla impresji o typowo ilustracyjnym charakterze, z których dopiero stopniowo wyłaniają się zamknięte, dokończone motywy - dobrym przykładem umiejętnego budowania nastroju jest druga kompozycja, najdłuższa na krążku; z elektronicznego sitowia przesączonego pomrukiem elektronicznego chóru wydostają się na światło dzienne najpierw rozmaite elektroniczne świergoty i postukiwania, a dopiero później klaruje się nasmarowana gęstą elektroniczną temperą udana sekwencja (naprawdę udana!), na którą nanizane zostają zagadkowe, intuicyjnie kreowane tony o barwie ocierającej się o wibrafon. Tło wciąż pulsuje zmieniającymi się poszumami i dodatkowymi efektami, przygotowując miejsce dla atrakcyjnej ścieżki perkusyjnej i energicznej solówki w dobrym, starym stylu. Nie brakuje kojących; "balladowych" momentów, dających słuchaczowi harmoniczne chwile wytchnienia (najlepszym przykładem będzie trzeci utwór na płycie). Wiele sekwencji w atrakcyjny sposób zderzono z nowoczesnymi pomysłami brzmieniowymi oraz ścieżkami perkusyjnymi w konwencji chillout / lounge - pomysł już sprawdzony, wielokrotnie eksploatowany, ale cóż można mu zarzucić, jeśli muzycy umiejętnie i z fantazją wyczarowują na przecięciu znajomych chwytów wciągające nastroje?... Jest to jedna z tych płyt, której brzmienie może z początku wydawać się aż nazbyt klarowne i sucho podzielone na poszczególne ścieżki, właściwie nie ma się tutaj wrażenia intuicyjności i otwarcia na eksperymenty, ale nie są to jeszcze bynajmniej proste struktury kompozycyjne z od razu wpadającymi w ucho "zwrotkami" i "refrenami". Kolejne przesłuchania na pewno wyjdą odbiorcy na korzyść, pozwalając doszukać się "swoich" barw i ulubionych momentów; wydaje mi się jednak, że większych dreszczy aniżeli ponad 15-minutowa druga impresja nie zapewni żaden inny utwór z tego zestawu...

    gor Wróblewski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    61,96 zł
  • Alpha Wave Movement | Transcendence

    Alpha Wave Movement | Transcendence

    Alpha Wave Movement na debiutanckiej płycie Transcedence ustalił ramy muzyczne, które konsekwentnie poszerzał. Dla Gregory Kyryluka punktem wyjścia były sekwencyjne tekstury oraz ambientalny przestwór. Jednak wspomniane sekwencje to jedynie wytłumione echa, które przekładają się na zupełnie inną jakość. Na Transcedence dominuje ambient, który konsekwentnie rozwija się w czasie. Jednak Kyryluk nie stawia na monotonnie brzmiące, rozległe tła. Owszem takie też są, jednak jego muzyczna wyobraźnia kieruje się ku rejonom bliskim estetyce techno i trance. Takimi przykładami owych kontrastów są kompozycje Terra Nocturna oraz Artifacts & Prophecies. Ta pierwsza zgoła melancholijna, gdzie owe ambientalne tła wylewają się z niej. Druga nie dość że ma chwytliwą melodię, to jeszcze ta podbita jest solidną rytmiką. Transcedence określił zatem kierunek poszukiwań Kyryluka na następne lata. Zremasterowana wersja zawiera dwa dodatkowe utwory In Zero Gravity oraz Evolution Of Dawn. Alpha Wave Movement nie stał się tym samym "klonem" z kręgu sekwencyjnej elektroniki, ale wpisał się za to w ambientalny pejzaż z pogranicza techno.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    61,96 zł
  • Alpha Wave Movement | The Edge of Infinity

    Alpha Wave Movement | The Edge of Infinity

    Gregory Kyryluk aka Alpha Wave Movement, nagrywając w latach 1995-1996 muzykę na ten album, wykorzystał kultową maszynę firmy Atari, komputer 520 ST. Wraz z tym klasycznym urządzeniem, wspomagał się takimi instrumentami jak syntezatory Rolanda, EMU, Korga czy Yamahy. Album The Edge Of Infinity to wysmakowane ambientowe studia nad przestrzenią i brzmieniem. Gregory Kyryluk nie stara się tu powielać sekwencyjnych schematów, inspiracji szuka gdzie indziej. Bez wątpienia na jego muzyczny rozwój miała scena techno, która zaadoptowała ambient na potrzeby klubowych chilloutów. Horyzontalne, przestrzenne kompozycje The KLF, The Orb, Global Communication, Pete Namlooka czy Biosphere, na nowo pozwoliły wypłynąć owym ambientowym teksturom na powierzchnie. Takie utwory jak: Monolith, Binary Code 51 czy Purge na nowo definiują pojęcie przestrzeni w ambientalnej stylistyce. Chłodne, nieraz i mroczne pejzaże zainspirowane są technologiami kosmicznymi, ale też i samą potęgą kosmosu. Kyryluk niczym szalony naukowiec odkrywa go na nowo, zapodając jego piękno w solidnej, ambientowej dawce muzyki. Znakomity materiał do odlatywania w nieznane.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    61,96 zł
  • Alpha Wave Movement | Drifted into Deeper Lands

    Alpha Wave Movement | Drifted into Deeper Lands

    Alpha Wave Movement swoją przygodę z muzyką zaczynał od rocka progresywnego. Deklarował się jako fan takich artystów jak: Genesis, Asia, Emerson Lake & Palmer, Kansas czy King Crimson. W latach '80 zwrócił się jednak ku elektronice, Jean Michel Jarre, Kitaro i Steve Roach stali się jego nowymi idolami. I właśnie wpływ tego ostatniego na Drifted Into Deeper Lands słychać najbardziej. Ponadto Alpha Wave Moevement przyznawał się do inspiracji takimi dziełami jak: Numena Roberta Richa, Music For Airports Briana Eno. To niejako określa smak tej muzyki, która staje się wyciszona, odrealniona po prostu piękna. To bez wątpienia najdelikatniejsza pozycja w dorobku Alpha Wave Movement. Osnuta mgłą niedopowiedzenia kreuje senne obrazy niczym ze snu. Począwszy od tytułowej kompozycji Drifted Into Deeper Lands, aż po bonusowy utwór Canyon Clouds Alpha Wave Movement poprzez nostalgiczne melodie i delikatne rytmiczne tekstury, buduje mozolnie ów niezwykły świat. Te kompozycje rozwijają się niczym kłącza rośli, powoli, niespiesznie by z czasem dojrzeć i pokazać swoje wykwintne piękno. Znakomity materiał, chociaż Alpha Wave Movement kreowała już wcześniej ambientalne krajobrazy. Jednak chyba nigdy w nie takim natężeniu jak na tej płycie.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Chwilowo brak | nośnik: 1CDr


    61,96 zł
  • Syndromeda | Time Will Never Be The Same

    Syndromeda | Time Will Never Be The Same

    Syndromeda na płycie Time Will Never Be The Same zeszła na Ziemię i odkrywa ją na nowo. Dryfujące po morzu lodowe kry, to najlepszy komentarz do dźwiękowej zawartości tej płyty. Tym razem punktami zaczepienia dla Danny'ego Budtsa były arktyczne krajobrazy Arktyki i terenów podbiegunowych: Islandii, norweskich fiordów i Spitzbergenu. Ta podróż zaowocowała muzyką bliską ambientowi, ale sekwencyjna tożsamość autora co i raz daje o sobie znać. Niczym osławiony Biosphere, Syndromeda opiewa tu surowe piękno lodowego świata. Kry bezwiednie dryfujące po morzu, kamieniste puste plaże, rozległe białe przestrzenie. Długa polarna noc i niezwykle krótkie lato. Arktyka została tu uchwycona w tych siedmiu kompozycjach, najdłuższa z nich Iceland Memories, to obrazy wyizolowanej Islandii. Mimo, że ów temat daje sporo możliwości, Syndromeda nadal więcej czerpie jednak z sekwencyjnej elektroniki lat '70. Owe tekstury Syndromeda intensywnie zmraża, wspomagając je rozległym ambientem. Na dobrą sprawę Biosphere chyba nie ma się czego obawiać, bo Budts gra tu bardziej "berlin school" i raczej daleko mu do arktycznego ambientu. Jednak udanie sprowadza tę formułę klasycznej elektroniki, do świata który jest bardziej reprezentatywny dla ambientowych form. Ciekawa i udana koncepcja.

    Robert Moczydłowski

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    62,61 zł
  • Rene Van Der Wouden | Alchemia

    Rene Van Der Wouden | Alchemia

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    62,61 zł
  • Alien Nature | Who Goes There?

    Alien Nature | Who Goes There?

    Dostępność: Tylko na zamówienie | nośnik: 1CDr


    62,61 zł