english version wersja polska Napisz do nas
   

Obniżka

okazje cenowe zobacz wszystkie


Kategorie



Newsletter


Statystyki sklepu


2 261 wydawnictw w ofercie
91% albumów dostępnych od ręki
26 950 próbek utworów
1 369 recenzji płyt
12 031 zrealizowanych zamówień

Tangerine Dream | Hyperborea 2008

powrót
Tangerine Dream | Hyperborea 2008 lupa
Bestseller Super cena
  • PRODUCENT Eastgate Music
  • NUMER PRODUCENTA 029 CD
  • ROK WYDANIA (NAGRANIA) 2008
  • MEDIA 1CD
  • OPAKOWANIE JEWELCASE
  • Kod produktu 005370
  • POPULARNOŚĆ

29,00 PLN
Towar w magazynie

Edgar Froese proponuje kolejną nową odsłonę dawniejszego dzieła: tym razem Mandarynkowy Sen bierze na warsztat album Hyperborea oryginalnie wydany w 1983 r. Jak brzmi ta muzyka po 25 latach, pełna nakładek, dodatkowych ścieżek rytmicznych, przeobrażeń kolorystycznych? Na pewno na tyle interesująco, by potraktować ten album jako wprowadzenie młodego Słuchacza w tajniki Mandarynkowego Snu, pozostaje jednak naturalnie pytanie, czy nie więcej sensu ma rzucenie się na głębsze sekwencyjne wody i wybranie oryginału... Dość miła niespodzianka czeka nas przede wszystkim na koniec: monumentalne Sphinx Lightning w nowej odsłonie prezentuje się dobrze, brzmienie nie straciło na wyrazistości i odpowiednim dramatyzmie, zyskało natomiast na specyficznej porowatości i głębi. Są tu momenty, które przypominają swą brawurą fragmenty Armageddon in the Rose Garden.

  • No Man's Land
  • Hyperborea
  • Cinnamon Road
  • Sphinx Lightning

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.

Edgar Froese proponuje kolejną nową odsłonę dawniejszego dzieła: tym razem Mandarynkowy Sen bierze na warsztat album „Hyperborea” oryginalnie wydany w 1983 r. Jak brzmi ta muzyka po 25 latach, pełna nakładek, dodatkowych ścieżek rytmicznych, przeobrażeń kolorystycznych? Na pewno na tyle interesująco, by potraktować ten album jako wprowadzenie młodego Słuchacza w tajniki Mandarynkowego Snu, pozostaje jednak naturalnie pytanie, czy nie więcej sensu ma rzucenie się na głębsze sekwencyjne wody i wybranie oryginału... Sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że „Hyperborea 2008” wydaje się momentami brzmieć „pełniej” od oryginału, więcej tutaj temp i nastrojów, z drugiej strony mam niestety wrażenie, iż to, co było w brzmieniu oryginalnego longplaya najbardziej urokliwe, tutaj zostało zdecydowanie przyćmione. O ile „No Man’s Land” z nowymi pobocznymi smugami słonecznych dźwięków prezentuje się bardzo dobrze, o tyle naprawdę szkoda, że gdzieś zagubił się oniryczny, leniwy, tajemniczy klimat „Hyperborea Pt. 1”, potęgowany przede wszystkim przez „ciążąco” wolne tempo – tutaj nadmiar połyskliwych dodatków i nieco żywszych rytmicznych szelestów wydaje się odbierać znanej muzyce relatywnie sporo czaru. Druga część, także w oryginale żywsza i pogodniejsza, brzmi poprawnie. Najmniej na zmianach rytmiki i ze względu na dodatkowe dźwięki „ucierpiał” utwór „Cinnamon Road”, także w oryginale wyjątkowo zwarty, jednoznacznie melodyjny, prawdziwie „przebojowy” – w rezultacie otrzymaliśmy miłą próbkę elpopu/new age na miarę roku 2008. Faktem jest, że dość miła niespodzianka czeka nas na koniec: monumentalne „Sphinx Lightning” w nowej odsłonie prezentuje się dobrze, brzmienie nie straciło na wyrazistości i odpowiednim dramatyzmie (szczególnie pierwszy człon kompozycji), zyskało natomiast na specyficznej „porowatości” i głębi. Są tu momenty, które przypominają swą brawurą fragmenty „Armageddon in the Rose Garden” – i bardzo dobrze, jest to właśnie ta odmiana młodszego mandarynkowego brzmienia, która naprawdę może się podobać. Podejrzewam, że – za sprawą naprawdę niemałej ilości nowych nakładek i innych niespodzianek – do tej płyty trzeba się jeszcze przyzwyczaić, przede wszystkim zaś nauczyć się jej słuchać „nieco obiektywniejszym uchem”, nie porównując wiecznie każdego niuansu do jego odpowiednika na oryginalnym albumie. Tak czy inaczej niewątpliwie warto posłuchać, a kolejne powroty do tej płyty – lub ich brak – pozwolą podjąć ostateczny werdykt, na ile to rzeczywiście dobry album.

Igor Wróblewski
Tagi albumu: Tangerine Dream | Hyperborea 2008, Eastgate Music, Tangerine Dream, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk