2 279 wydawnictw w ofercie 88% albumów dostępnych od ręki 27 377 próbek utworów 1 391 recenzji płyt 12 129 zrealizowanych zamówień 2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...
Druga część kompilacji Booster to popis odmłodzonego składu Tangerine Dream. Edgar Froese wraz ze swoimi współpracownikami odświeża kanon swojej grupy, prezentując nowe wersje znanych kompozycji. Można pytać się dlaczego? Być może ówczesne warunki w jakich były nagrywane, nie pozwalały uzyskać zadowalającego brzmienia stąd te zmiany. Poza tym technologia nieustannie idzie do przodu, Froese chcąc sprostać temu wszystkiemu sięga po nagrania z przeszłości.
Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player.
Pobierz i zainstaluj.
Druga część kompilacji Booster to popis odmłodzonego składu Tangerine Dream. Edgar Froese wraz ze swoimi współpracownikami odświeża kanon swojej grupy, prezentując nowe wersje znanych kompozycji. Można pytać się dlaczego? Być może ówczesne warunki w jakich były nagrywane, nie pozwalały uzyskać zadowalającego brzmienia stąd te zmiany. Poza tym technologia nieustannie idzie do przodu, Froese chcąc sprostać temu wszystkiemu sięga po nagrania z przeszłości. Cloudburst Flight 2008, No Mans Land 2008 i Scrapyard 2008 brzmią znakomicie. Poza tym na Booster 2 mamy sporo nagrań z EP-ek które w ostatnim czasie stanowią integralną część dyskografii grupy. Ale jest też sporo rarytasów, aż osiem kompozycji nie było dotąd publikowanych. Wśród nich jest kolejny cover słynnych The Beatles Tomorrow Never Knows gdzie główną rolę gra Thorsten Quaeschning. Poza tym La Boca Race czy The Last Wave na pewno stanowią gratkę dla kolekcjonerów. Ich nie trzeba namawiać do kupna tego albumu, również zagorzali fani którzy muszą mieć wszystko włączą ten album do kolekcji. Booster vol. 2 zaskakuje nowoczesnym brzmieniem, dźwięki gitary elektrycznej przetykają się z nowoczesną elektroniką. Jest to zgodne z obecną filozofią Edgara, który dba o to by muzyka jego grupy nadążała za nowinkami technicznymi i nie kojarzyła się jedynie z sekwencyjną przeszłością. Warto na koniec dodać iż Froese dokonał wyboru kompozycji na ów album. Słucha się znakomicie, i dla owych rarytasów jak i nowoczesnych wersji klasyków, trzeba ten album włączyć do kolekcji.