english version wersja polska Napisz do nas
   

Obniżka

okazje cenowe zobacz wszystkie


Kategorie



Newsletter


Statystyki sklepu


2 261 wydawnictw w ofercie
91% albumów dostępnych od ręki
26 950 próbek utworów
1 369 recenzji płyt
12 031 zrealizowanych zamówień

Yarek & Friends | Spirits of the Dust

powrót
Yarek & Friends | Spirits of the Dust lupa
Bestseller Super cena
  • PRODUCENT Generator.pl
  • NUMER PRODUCENTA GEN CD 015
  • ROK WYDANIA (NAGRANIA) 2010
  • MEDIA 1CD
  • OPAKOWANIE JEWELCASE
  • Kod produktu 006061
  • POPULARNOŚĆ

35,00 PLN
Towar w magazynie

Yarek (Jarosław Degórski) dobrze znany jest el-melomanom: w barwach wytworni Generator.pl ukazały się już dwa albumy tego oryginalnego wykonawcy: Noc na zamku oraz Organix. Artysta sięgnął po swe elektroniczne utwory sprzed lat, by w towarzystwie zaproszonych muzyków zupełnie je przearanzowac i wydobyć z nich zupełnie nowe nastroje. Kompozycja otwierająca album to mocny akord: klasyczne brzmienia elektroniczne stapiają się tutaj z solidnymi, przesterowanymi rockowymi gitarami, przez co nie tylko udało się wyczarować nastrój w duchu najbardziej szalonego Redshift, ale nawet niemalże i posmak stylu industrial!...

  • Minaret
  • Ariv El Poss
  • Caravan
  • Carima
  • Ultrabas
  • Dance in the rain
  • Allachtears
  • Black waters
  • Moon eclipse

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.

Yarek (Jarosław Degórski) dobrze znany jest el-melomanom: w barwach wytworni Generator.pl ukazały się już dwa albumy tego oryginalnego wykonawcy: „Noc na zamku“ oraz „Organix“. Artysta sięgnął po swe elektroniczne utwory sprzed lat, by w towarzystwie zaproszonych muzyków zupełnie je przearanżować i wydobyć z nich zupełnie nowe nastroje. Kompozycja otwierająca album to mocny akord: klasyczne brzmienia elektroniczne stapiają się tutaj z solidnymi, przesterowanymi rockowymi gitarami, przez co nie tylko udało się wyczarować nastrój w duchu najbardziej szalonego Redshift, ale nawet niemalże i posmak stylu industrial!... Drugi utwór to chwila wyciszenia, jednak nie zupełnego ukojenia – na tle spokojnego rytmu prowadzony jest pięknie rozswingowany (niczym na najlepszych eklektycznych płytach Wolframa Spyry) dialog klawiszy oraz rozimprowizowanej swobodnie gitary. Klimat utworu oscyluje miedzy nostalgia, ponurością i przekornym humorem i jest po pierwszych przesłuchaniach moja ulubiona pozycja na krążku. Utwór trzeci to jedno z największych zaskoczeń na płycie: dynamiczne beaty, jeszcze ostrzej niż w introdukcji brzmiąca gitara elektryczna, a do tego podorientalizowana żeńska wokaliza (i kilka innych atrakcyjnie „etnizujacych“ elementów) – przez moment trudno było mi nie pomyśleć o utworze „Crossfire“ Die Krupps (!!!), zatem niewątpliwie mamy do czynienia z odważną, niemalże wywrotowa płytą, momentami naprawdę daleka typowym klimatom elektroniki sekwencyjnej... W czwartym utworze elementy etniczne zostają dodatkowo wyeksponowane, podczas gdy tłu znów bliżej do tradycyjnej elektroniki (na niekorzyść jadowitych gitar). Piąty utwór to wspaniały, skrzypliwy pochód sekwencyjny w średnim tempie, na tle skrzącego się popielistego śniegu ostinat słyszymy znów hipnotyczne żeńskie wokalizy, nierzadko ocierające się o transowe orientalne skale – ta kompozycja kojarzy mi się z nastrojami eksplorowanymi przez Klausa Schulze na jego najmłodszych płytach (części „Contemporary Works II“, „Moonlake“, „Kontinuum“) i brzmi co najmniej równie przekonująco – oto mój drugi faworyt w zestawie „Spirits of the Dust“. Kompozycja szósta to kolejne zaskoczenie – tym razem w udaną, spójną całość zmiksowane zostają style takie, jak klasyczna elektronika, upbeatowy ambient w stylu Autechre albo duetu Fanger & Siebert, oraz odrobina acidu oraz, tradycyjnie już, żeński wokal (początkowo w stylu takim, jak we wcześniejszych utworach, z czasem jednak rodzi się na zachmurzonym elektronicznym tle „zwyczajniejsza“ zwrotka, nieco w duchu Blue Fiction). W impresji siódmej powracają agresywniejsze gitary, jest to jednak jedynie mała część interesująco zagospodarowanego planu dźwiękowego, brzmiącego teraz niczym muzyka do awangardowego spektaklu teatralnego. Przedostatni utwór albumu to bodajże brzmienia „najbardziej tradycyjne“ - utwór utrzymany jest w nastroju muzyki filmowej Tangerine Dream z pierwszej polowy lat osiemdziesiątych, ale i tutaj nie zabrakło lekko dusznego, niesamowitego klimatu przepajającego całą płytę. Finał to optymistyczny (co nie znaczy automatycznie: pogodny...) elektroniczno-wokalny hymn zbudowany na figurach znów przelotnie kojarzących się z przepełnionymi wokalnymi partiami pasażami z „CW II“ Klausa Schulze; muzyka nabiera rozmachu i pewności siebie, aż znienacka, taktownie i jakby mimochodem, po prostu dobiega końca... Szkoda, ze ten album jest nadzwyczaj krotki – czy tez tylko taki się wydaje? Tak czy owak, to niewątpliwie płyta do wielu powrotów, skrywająca wiele atrakcji dopiero czekających na odkrycie.

Igor Wróblewski

Tagi albumu: Yarek & Friends | Spirits of the Dust, Generator.pl, Yarek, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk