english version wersja polska Napisz do nas
   

Obniżka

okazje cenowe zobacz wszystkie


Kategorie



Newsletter


Statystyki sklepu

2 279 wydawnictw w ofercie
88% albumów dostępnych od ręki
27 377 próbek utworów
1 391 recenzji płyt
12 129 zrealizowanych zamówień
2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...

Arc | Fracture

powrót
Arc | Fracture lupa
Bestseller
  • PRODUCENT DIN
  • NUMER PRODUCENTA DIN 28
  • ROK WYDANIA (NAGRANIA) 2007
  • MEDIA 1CD
  • OPAKOWANIE JEWELCASE
  • Kod produktu 005085
  • POPULARNOŚĆ

62,89 zł
Towar w magazynie

Płyta rozpoczyna się chrobotliwym, halucynogennym ambientem typowym dla "zimnego" oblicza Iana Boddy; z czasem wkraczają na scenę miękkie, szeleszczące beaty oraz hipnotyczne sekwencje akordów. Dopiero Slipstream przynosi echa sekwencjonowania w "starym, dobrym stylu", nadal jednak jest tutaj jeszcze dość sucho, mroźno i laptopowo. Kolejny dowód na to, iż Boddy i Shreeve to pomysłowi, uzdolnieni twórcy tak melodii, jak i aranżacji; ponadto warto wspomnieć, iż Fracture jako całość dość dalece różni się od wcześniejszych propozycji Arc: odniesienia do "Berlina" są tutaj na zdecydowanie dalszym planie, podczas gdy główną rolę grają wyszukane, nastawione na eksperyment aranżacje oraz melodie niczym z innego świata możliwego.

  • Fracture ( 6'21)
  • Departed ( 8'29 )
  • Slipstream ( 9'58 )
  • Friction ( 5'54 )
  • Rapture ( 22'42 )

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.

Płyta rozpoczyna się chrobotliwym, halucynogennym ambientem typowym dla "zimnego" oblicza Iana Boddy; z czasem wkraczają na scenę miękkie, szeleszczące beaty oraz hipnotyczne sekwencje akordów. Można spodziewać się zwiększenia tempa i rozkręcenia sekcji rytmicznej, utwór kapryśnie jednak zawraca z powrotem ku rejonom suchego, zgrzytliwego click-ambientu. Departed to z kolei bardzo udana synteza patentów przewijających się przez Box of Secrets (skorupkowe, hipersterylne ostinata w nowoczesnym, już prawie że w ogóle nie-berlińskim stylu) oraz Chiasmata (nader urzekająca, kroplista melancholia w ścieżce melodycznej, zaginającej się natychmiast wpadającym w ucho półtonem): murowany "przebój" z albumu Fracture. Dopiero Slipstream przynosi echa sekwencjonowania w "starym, dobrym stylu", nadal jednak jest tutaj jeszcze dość sucho, mroźno i laptopowo. Friction urzeka szczypiącymi tonami uparcie wyznaczającymi rytmiczne akcenty oraz narkotyzującym spowolnieniem tempa. Danie główne to jednak, oczywiście, ponad 22-minutowe Rapture, wybuchowa mieszanka ultrastatycznego dark-ambientu i zwartej, prężnej elektroniki jak najbardziej berlinizującej. Kolejny dowód na to, iż Boddy i Shreeve to pomysłowi, uzdolnieni twórcy tak melodii, jak i aranżacji; ponadto warto wspomnieć, iż Fracture jako całość dość dalece różni się od wcześniejszych propozycji Arc: odniesienia do "Berlina" są tutaj na zdecydowanie dalszym planie, podczas gdy główną rolę grają wyszukane, nastawione na eksperyment aranżacje oraz melodie niczym z innego świata możliwego. Bardzo udany album!

Igor Wróblewski

Tagi albumu: Arc | Fracture, DIN, Arc (Ian Boddy & Mark Shreeve), muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk