2 279 wydawnictw w ofercie 88% albumów dostępnych od ręki 27 377 próbek utworów 1 391 recenzji płyt 12 129 zrealizowanych zamówień 2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...
Debiutancki album Harolda Budda oryginalnie wydany w 1978r. Tak się składa iż obecnie rynek wydawniczy dostarcza więcej wznowień niż nowości. Ale dzięki temu ponownie trafiają nie odkryte, chociażby takie jak ta. Nagrana przy producenckim wsparciu samego Briana Eno.
Two Songs: Let Us Go into the House of the Lord / Butterfly Sunday 6:19
Madrigals of the Rose Angel: Rosetti Noise / The Crystal Garden and a Co 14:16
Juno 8:18
Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player.
Pobierz i zainstaluj.
W końcówce lat '70 Brian Eno był na szczycie, styl przez niego wymyślony i sprzedany, ambient całkiem nieźle zakorzenił się w ówczesnym muzycznym światku. Mało tego i dziś jest jednym z najbardziej wyrazistych stylów muzyki współczesnej. Amerykański pianista i kompozytor Harold Budd niejako poszedł za wskazówkami "mistrza". W 1978r światło dzienne ujrzał jego debiutancki album Pavilion Of Dreams. Wiele tu z atmosfery nagrań Eno, który zresztą wyprodukował, ów materiał. Powstały cztery, niemal widmowe kompozycje nawiązujące do muzyki "czwartego wymiaru". Jednak w przeciwieństwie do muzyki Eno, który chętnie korzystał z elektroniki, Budd postawił na akustyczne brzmienie. Skonfigurowany przez niego zespół obficie korzystał z takich instrumentów jak: tabla, harfy, wibrafon, saksofon, marimby i głosy damskie i męskie. Wykorzystując ich akustyczne właściwości i brzmienie, Budd stworzył niezwykle lotne i delikatne impresje. Te zamglone, akustyczne pejzaże niejako określiły jego styl. Tu co prawda będący jeszcze w powijakach, ale konsekwentnie rozwijany na kolejnych albumach. A jego zwieńczeniem będzie arcydzieło Budda z 1988r The White Arcades. Warto poznać początek tej drogi.