2 279 wydawnictw w ofercie 88% albumów dostępnych od ręki 27 377 próbek utworów 1 391 recenzji płyt 12 129 zrealizowanych zamówień 2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...
Erez Yaary wymienia na swojej stronie internetowej trzy ulubione albumy wszech czasów dziełami Tangerine Dream. Tę inspirację wyraźnie słychać w muzyce Yaary'ego, ale artysta z łatwością przyprawia rozbudowany sekwencyjny new-instrumental ingrediencjami znikąd nie zapożyczonymi, lecz wypracowanymi przy wykorzystaniu własnej wrażliwości i sporej wyobraźni. Synergos to bodajże najambitniejszy album Yaary'ego - oto stworzona w 2007 roku jedna długa (ca. 40 minut) kompozycja, w której spotykają się zadumana elektronika sekwencyjna o zdecydowanie mandarynkowej proweniencji oraz digitalny ambient/new instrumental...
Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player.
Pobierz i zainstaluj.
Inspirację grupą Tangerine Dream wyraźnie słychać w muzyce Yaary'ego, ale artysta z łatwością przyprawia rozbudowany sekwencyjny new-instrumental ingrediencjami znikąd nie zapożyczonymi, lecz wypracowanymi przy wykorzystaniu własnej wrażliwości i sporej wyobraźni. Synergos to bodajże najambitniejszy album Yaary'ego - oto stworzona w 2007 roku jedna długa (ca. 40 minut) kompozycja, w której spotykają się zadumana elektronika sekwencyjna o zdecydowanie mandarynkowej proweniencji oraz digitalny ambient/new instrumental... Słychać tutaj nie tylko fascynację muzyką mistrzów europejskiej elektroniki, ale także duży potencjał oraz niebagatelne umiejętności kompozycyjno-warsztatowe (biegłość w obsługiwaniu sprzętu zarówno analogowego, jak i cyfrowego). Kompozycja rozwija się logicznie, ale jednocześnie robi wrażenie wystarczająco intuitywnej, otwartej i surrealistyczno-wizualizacyjnej, by mogła przekonać ortodoksyjnych miłośników typowej Szkoły Berlińskiej. Ostatnie sześć-siedem minut utworu może przyprawić o "gęsią skórkę" podobnie jak najlepsze fragmenty płyt Tangram, Logos, Exit... Przekonujące i świetne połączenie charakterystycznej studyjnej "sterylności" i kreatywnego, przestrzennego sekwencjonowania nie bez melodycznych ingrediencji. Koniecznie.