english version wersja polska Napisz do nas
   

Obniżka

okazje cenowe zobacz wszystkie


Kategorie



Newsletter


Statystyki sklepu


2 261 wydawnictw w ofercie
91% albumów dostępnych od ręki
26 950 próbek utworów
1 369 recenzji płyt
12 031 zrealizowanych zamówień

Free System Project & Airsculpture | Okefenokee Dreams 2001

powrót
  • PRODUCENT Neu Harmony
  • NUMER PRODUCENTA NH 023
  • ROK WYDANIA (NAGRANIA) 2002
  • MEDIA 1CD
  • OPAKOWANIE JEWELCASE
  • Kod produktu 003616
  • POPULARNOŚĆ
47,01 PLN
39,00 PLN
Towar w magazynie

Powrót do stylistyki Tangerine Dream, niekończących się migotliwych ostinat, melotronowych przypływów i odpływów, gitarowych zamyśleń - ta płyta jest znakomitym dowodem na to, iż w dzisiejszych czasach zafascynowanie techniką kompozycji i gry w duchu Szkoły Berlińskiej nie musi z muzyków bynajmniej czynić epigonów ani zwykłych kopistów posługujących się bezrefleksyjnie szablonami

  • Wildlife At The Okefenokee [18:00]
  • Five Sisters [7:42]
  • Swamp Impasse [20:54]
  • Road To Nowhere [5:34]
  • Tannic Tonic [5:05]
  • Southern Sunset [10:33]
  • Feedback [0:33]

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.

Chrapanie mocno uśpionej istoty, drzemiącej zapewne gdzieś w załomach kanionu, rozpoczyna tę płytę prowadząc słuchacza prosto w sen rozgrywający się w jej głowie, trwający tak zapewne od połowy lat 70-tych dwudziestego wieku… Czy ta istota to smok, smużka dymu w kształcie konika morskiego, ultramarynowa plama zaopatrzona przez Odilona Redona w żółto-cynobrowe oczy?...
Atmosfera pierwszego, 18-minutowego nagrania z tego albumu ma atmosferę doprawdy porównywalną pod względem niesamwitości z nagraniami wypełniającymi album Stratosfear Tangerine Dream. Ścieżka rytmiczna staje się stopniowo coraz bardziej natarczywa, a przed oczami słuchazca przesuwają się coraz niesamowitsze syntezatorowe krajobrazy, cieniowane głębokim głosem melotronu, rozjaśniane organowymi plamkami…
W każdej z proponowanych tu kompozycji znajdzie się przynajmniej jeden element, który wyraźnie skojarzy się z twórczością Tangerine Dream dla wytwórni Virgin, nie przestając brzmieć świeżo i fascynująco. W drugim utworze przykuwa uwagę partia gitary, z jednej strony kojarząca się z instrumentalnymi monologami Edgara Froese choćby z płyty Tangerine Dream Sorcerer, z drugiej zaś, za sprawą brzmienia lekko podrasowanego przez zastosowanie efektu "chorus", z solówkami Mike'a Oldfielda z jego koncertowego albumu Exposed. Niesamowicie brzmi utwór trzeci, rozpoczynający się szelestem mnóstwa skrzydeł elektronicznych motyli; w jego późniejszych fragmentach instrumenty przekraczają Rubikon, a ich tony odbijają się rykoszetem od krzewów zielonej pustyni…
Gdyby ktoś po wysłuchaniu pierwszych utworów żalił się, że prezentowanej tu muzyce wciąż jednak czegoś brakuje, że momentami jest zanadto wygładzona, że instrumentacje mimo wszystko są ujednolicone i brak tu prawdziwej atmosfery eksperymentu albo "twórczego rozprzężenia" przełamującego konwenanse aranżacyjne, powinien wsłuchać się uważnie w szóstą kompozycję: obrazek, w którym fortepianowe i fletowe dźwięki porwane zostają przez wiatr dysonansu i wirują w nim, układając się w najmniej spodziewane układy. Nawet jeśli to tylko echo klamry spinającej kompozycję Tangerine Dream Monolight z albumu Encore - jest to echo żyjące własnym życiem, mające własną atmosferę, nie tylko powielające głos oryginału ale też dorzucające jednak coś od siebie…
Ostatni, półminutowy epizod to drobny żart - rejestracja głosów wypróbowujących mikrofony. Trudno traktować te trzydzieści sekund jako propozycję muzyczną, niemniej jednak łatwo przypomnieć sobie w tym miejscu płyty chociażby o tym, iż muzycy grupy Kraftwerk często eksperymentowali z rozmaitym ustawieniem mikrofonów i na przykład stojąc pod jedną ze ścian niezwykle długiego korytarza śpiewali do mikrofonów ustawionych pod przeciwległą ścianą. Podobnych anegdotek można zresztą przypomnieć sobie wiele - dość powiedzieć, że atmosfera czasów, w których chciało się jeszcze muzykom bawić każdym najbłahszym nawet dźwiękiem, została tutaj dobitnie podkreślona. Nawet, jeśli tego typu posunięcie zakrawa na szarlatanerię, bo podobna próba mikrofonowa mogła zostać nagrana "na siłę", nie będąc uwiecznieniem prawdziwego zmagania się z poszukiwanym brzmieniem, daje do zrozumienia, że twórcy projektu Okefenokee Dreams opowiadają się za poszukiwaniem Dźwieku, a nie za podsuwaniem słuchaczom jego plastikowych namiastek…

Igor Wróblewski

Tagi albumu: Free System Project & Airsculpture | Okefenokee Dreams 2001, Neu Harmony, Free System Project, Airsculpture & Friends, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk