2 279 wydawnictw w ofercie 88% albumów dostępnych od ręki 27 377 próbek utworów 1 391 recenzji płyt 12 129 zrealizowanych zamówień 2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...
Jedna z legend krautrockowej awangardy i bodajże najsłynniejszy bębniarz w elektronicznym świecie, wraca z nową płytą. Synthesist 2010 oczywiście nawiązuje do legendarnego debiutu z 1980, ale tylko tytułem. Podstawowym błędem przy tworzeniu sequeli, jest próba sprostania i odtworzenia pierwowzoru. A to z reguły kończy się kiepsko, bo powstaje żałosna karykatura. Na szczęście Grosskopf nie poszedł tą drogą, i dostajemy znakomity materiał.
Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player.
Pobierz i zainstaluj.
Jedna z legend krautrockowej awangardy i bodajże najsłynniejszy bębniarz w elektronicznym świecie, wraca z nową płytą. Synthesist 2010 oczywiście nawiązuje do legendarnego debiutu z 1980, ale tylko tytułem. Podstawowym błędem przy tworzeniu sequeli, jest próba sprostania i odtworzenia pierwowzoru. A to z reguły kończy się kiepsko, bo powstaje żałosna karykatura. Na szczęście Grosskopf nie poszedł tą drogą, i dostajemy znakomity materiał. Jedyne podobieństwa to okładka, gdzie artysta podobnie jak na oryginale kreuje siebie na cyborga z przyszłości i syntetyczne brzmienie. Na Synthesist 2010 Grosskopf uderza w rejony nowoczesnej muzyki tanecznej. A ta od lat 80 przeszła istną metamorfozę. Powstanie techno i wielu stylów egzystujących w obrębie tej muzyki, stworzyło istną platformę i nieograniczone możliwości eksperymentowania z dźwiękiem. Grosskopf wykorzystuje te doświadczenia i urabia je na własną modłę. Skupia się wokół rytmu i na jego bazie buduje brzmienia kompozycji. Industrialny funk, minimal techno, electro i szczyptę wspomnień z lat 80. Synthesist 2010 nokautuje gęstym bitem i taneczną motoryką, a ultra syntetyczne brzmienie tej muzyki, lokuje ją jako manifest sztuki futurystycznej. A przy tym Grosskopf owym maszynowym chłodem, sam stara się sprostać wyzwaniom jakie niesie ze sobą cyfrowa rewolucja rozgrywająca się w cyberprzestrzeni internetu. Kapitalny powrót i mam nadzieję iż to początek kolejnego etapu kariery tego genialnego muzyka i wizjonera.