2 279 wydawnictw w ofercie 88% albumów dostępnych od ręki 27 377 próbek utworów 1 391 recenzji płyt 12 129 zrealizowanych zamówień 2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...
Płyta Pearl otworzyła bardzo ciekawą, nową serię sygnowaną przez szefa wytwórni Fax, Pete Namlooka. To miks w którym brzmienia akustyczne ulegają powolnym transformacjom, przechodząc w czysty ambient.
Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player.
Pobierz i zainstaluj.
Płyta Pearl otworzyła bardzo ciekawą, nową serię sygnowaną przez szefa wytwórni Fax, Pete Namlooka. To miks w którym brzmienia akustyczne ulegają powolnym transformacjom, przechodząc w czysty ambient.
Pete Namlook niezwykle odważnie penetruje obszary nowych brzmień. Biorąc pod uwagę nieustanny rozwój technologii jak i doświadczenie tego weterana, ma pełne pole do popisu. Albumy sygnowane jego pseudonimem, zawsze były polem wszelakich eksperymentów. Na płycie Pearl brzmienia instrumentów akustycznych i ludzkiego głosu, ulegają stopniowej transformacji. Dzieje się to niespiesznie, jakby dźwięk niczym zawiesina, sączył się powoli. Jednocześnie w tych czternastu odsłonach, mamy niemal alchemiczne preparacje i nową organizację materiału. To co na wejściu dzięki żmudnym zabiegom technologicznym, ulega całkowitemu przekształceniu na wyjściu. Można raptem rozpoznać jedynie strzępy tego co pierwotnie stanowiło podstawę tej muzyki. Namlook układa te brzmienia, w niekończące się wstęgi. Podzielone na owych 14 części wyłaniają się z nicości, by za chwilę po wybrzmieniu ponownie rozpuścić się. Kreuje to nowy wymiar brzmieniowy, bowiem ta odkształcona akustyka wygląda niczym jeden wielki strumień muzyczny, jaki wypłynął nie tylko z powodu mozolnego manipulowania materiałem, ale też jest wynikiem podświadomego toku myślenia. Znakomita porcja sennej ale i niełatwej muzyki, szef Faxu cały czas w zwyżkowej formie. A jego domowe laboratorium dostarcza kolejnych, eksperymentalnych perełek.