2 279 wydawnictw w ofercie 88% albumów dostępnych od ręki 27 377 próbek utworów 1 391 recenzji płyt 12 129 zrealizowanych zamówień 2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...
Stephen Parsick nie spuszcza z tonu. Pod nazwą Ramp kontynuuje muzyczną podróż (już bez Franka Makowskiego). Tym razem stara się pokazać w jaki sposób rozumie i czuje muzykę industrialną. A Debris to efekt tych przemyśleń.
Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player.
Pobierz i zainstaluj.
Zimny maszynowy chłód, równomiernie pracujące elementy. Każdy z nich ma swoje miejsce, nawet bez jakiegokolwiek drobiazgu owa maszyna nie pracowała by tak idealnie. Stephen Parsick śmiało sięga po elementy industrialne, nagrania otoczenia jak i ambientowe pejzaże. Nie etapuje jednak czystym hałasem jak robi to np. Merzbow, a przed nim Throbbing Gristle. Wizja muzyki industrialnej Stepehena Paricka, ma raczej posmak maszynerii, która w idealnym tempie produkuje. No właśnie co? Jej produktem nie jest skrajny zgiełk, ale owa właśnie chłodna materia. Idealnie skrojona, wyszlifowana, połyskliwa, a jednak budząca podziw. Ów zachwyt zawiera się w tej absolutnej bezduszności i zimnie nie tylko samych jej mechanizmów, ale i otoczenia w jakim egzystuje. Potężna fabryczna hala, gdzie nie można wyczuć obecności człowieka, a jedynie bezduszne automaty. Sekwencerowe zimne podkłady, ambientowe przestrzenie i podskórnie pulsujące industrialne odgłosy, kreślą taką właśnie wizję. To nie świat totalnego rozkładu i chaosu cywilizacyjnego, ale doskonałego, niczym w automacie, zaprogramowanego porządku. To właśnie tu ujawnia się ów industrialny kontekst. I brzmi on intrygująco.