english version wersja polska Napisz do nas
   

Obniżka

okazje cenowe zobacz wszystkie


Kategorie



Newsletter


Statystyki sklepu

2 279 wydawnictw w ofercie
88% albumów dostępnych od ręki
27 377 próbek utworów
1 391 recenzji płyt
12 129 zrealizowanych zamówień
2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...

Roach Steve | Immersion: One

powrót
  • PRODUCENT Projekt
  • NUMER PRODUCENTA PRO181
  • ROK WYDANIA (NAGRANIA) 2006
  • MEDIA 1CD
  • OPAKOWANIE DIGIPACK 4-STRONY
  • Kod produktu 004704
  • POPULARNOŚĆ

69,74 zł
Towar w magazynie

Pierwsza płyta z serii Immersion zawiera - jak i wszystkie późniejsze części - jeden abstrakcyjny, ponad 73-minutowy, pozbawiony beatów poemat zbudowany z onirycznych, spiętrzonych, wygasających niekończącym się echem syntetycznych akordów, raz po raz rozświetlanych nicią niebywale eterycznej pierwszoplanowej ścieżki, zanadto jednak oddalonej i wątłej, by można ją było określić mianem melodii prowadzącej.

  • Immersion: One 73:40

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.

Pierwsza płyta z serii Immersion zawiera - jak i wszystkie późniejsze części - jeden abstrakcyjny, ponad 73-minutowy, pozbawiony beatów poemat zbudowany z onirycznych, spiętrzonych, wygasających niekończącym się echem syntetycznych akordów, raz po raz rozświetlanych nicią niebywale eterycznej pierwszoplanowej ścieżki, zanadto jednak oddalonej i wątłej, by można ją było określić mianem melodii prowadzącej. Steve Roach z ogromnym wyczuciem przestrzeni kreuje prawdziwie magiczne dzieła, stwarzając z rozedrganych dźwiękowych struktur fantastyczny podkład do czytania, pracy, usypiania, znakomicie nadający się też do zaangażowanej kontemplacji, istnej kąpieli w niecodziennych, mantrowych tonach. Podczas słuchania materiału wypełniającego niniejszą płytę miałem nieodparte wrażenie zwiedzania przestronnych jaskiń, których błękitnawo-seledynowe ściany, malowane podtrzymywanymi w nieskończoność, subtelnie modulowanymi akordami ledwo odróżniały się od panującego wszędzie mroku, a przesuwający się na pierwszym planie "motyw główny" służył za wątły, rozproszony snop światła latarki próbującej wydrzeć pieczarom ich tajemnice. Trudno opisać dźwiękową konsystencję tego pierwszorzędnego, mesmeryzującego tonu - jeśli Słuchacz pamięta instrumentalne pasaże finału utworu White Mountain Genesis (Trespass, 1970), z pewnością zauważy, iż w podobny sposób rozpuszczają się tutaj tony lekko przesterowanego, subharmonicznego "fletu", wgryzając się w niewzruszony mrok akordowych ścian. Dość ponury i dziwnie nostalgiczny krajobraz obmywany jest słabym światłem naszej subharmonicznej latarki przez pierwsze pół godziny, aż nagle zamiera; około 39. minuty wyłania się kilkoma oskarżycielskimi tonami ponownie, a na dobre powróci dopiero na wysokości mniej więcej 50. minuty, aby na podminowanym błękitem i seledynem tle stalaktytów i stalagmitów towarzyszyć odbiorcy już do końca tej niezwykłej płyty. Fantastyczny, intuicyjnie kreowany utwór do wielu zamyślonych powrotów.

Igor Wróblewski

Tagi albumu: Roach Steve | Immersion: One, Projekt, Steve Roach, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk