2 279 wydawnictw w ofercie 88% albumów dostępnych od ręki 27 377 próbek utworów 1 391 recenzji płyt 12 129 zrealizowanych zamówień 2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...
Niemal baśniowa okładka, to zapowiedź nie mniej urzekającej muzyki. John Serrie stworzył tu niebanalną, niemal baśniową opowieść. Nieco jazzowy początek, przechodzi w czyste elektroniczne tekstury.
Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player.
Pobierz i zainstaluj.
Amerykański kompozytor i kolorysta dźwiękowy, nie od dziś znany jest z tego iż potrafi wytworzyć niemal bajkowy klimat. Tak jest i na albumie Ixlandia wydanym w 1995r. Gdzie jest ta kraina, jak jej szukać? Artysta zdaje się mieć na to odpowiedź, po prostu we własnej wyobraźni. A ta muzyka ma pomóc odnaleźć tę ścieżkę do niej. Początek albumu jest niemal jazzowy, lecz to nie drapieżne improwizacje. Grający na saksofonie, Steven Charles gładko stapia się z elektronicznymi tłami, generowanymi przez artystę. Z resztą udział żywych instrumentów, to wielki atut tego albumu. Oprócz saksofonu usłyszeć można też gitarę, na której gra Chris Kenny. Po niemal jazzowym początku, dalej muzyka z Ixlandii przechodzi w ambientową opowieść. Elektronika Johna jest tu nastrojowa, pachnie klimatem lounge i kreuje cieplarnianą atmosferę. Stara się też przenieść ją na odbiorcę, tak by w wyobraźni sam tworzył sobie obrazy tytułowej krainy. Bardzo udany album, potwierdzający wysoką formę artysty.