english version wersja polska Napisz do nas
   

Obniżka

okazje cenowe zobacz wszystkie


Kategorie



Newsletter


Statystyki sklepu

2 279 wydawnictw w ofercie
88% albumów dostępnych od ręki
27 377 próbek utworów
1 391 recenzji płyt
12 129 zrealizowanych zamówień
2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...

Syndromeda | The Twilight Conjunction

powrót

68,63 zł
Towar w magazynie

Typowy album Dannyego Budtsa a.k.a. Syndromeda, czyli wysoce nietypowy, mroczny, frapujący oryginalnym programmingiem oraz niesamowitą aurą album z pogranicza elektroniki sekwencyjnej oraz mroźnego, ponurego, równie dalece bazującego na ostinatowych sekwencjach ambientu. The Twilight Conjunction przynosi pięć kompozycji o czasie trwania mieszczącym się między 9 a 18 minutami wspaniała uczta dla miłośnika postberlińskich brzmień.

  • Inside The Lophophora (18:20)
  • No, Not Scared Of You (14:25)
  • The Vulture (10:56)
  • Looking At You (15:44)
  • First Dream (8:51)

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.

Typowy album Danny’ego Budtsa a.k.a. Syndromeda, czyli wysoce nietypowy, mroczny, frapujący oryginalnym programmingiem oraz niesamowitą aurą album z pogranicza elektroniki sekwencyjnej oraz mroźnego, ponurego, równie dalece bazującego na ostinatowych sekwencjach ambientu. „The Twilight Conjunction” przynosi pięć kompozycji o czasie trwania mieszczącym się między 9 a 18 minutami – wspaniała uczta dla miłośnika postberlińskich brzmień, nawet jeśli nie jest to – jak na Syndromedę – album najbardziej wizjonerski czy urozmaicony w całej dyskografii artysty. Przy pierwszych przesłuchaniach trochę brakowało mi na przykład przełomowości „Attack!” i brawurowej odwagi odnośnie aranżacji zaprezentowanych na tym albumie – niemniej jednak niepowtarzalna jakość brzmieniowa, sposób rozwijania kompozycji i jedyna w swoim rodzaju, doprawdy hipnotyzująca atmosfera rekompensują to wystarczająco (a w końcu nie każdy album danego wykonawcy może być wybitny – czasami musi wystarczyć bardzo dobry...). Krążek rozpoczyna się suitą zbudowaną na energetyzującym, dosadnym riffie z niezbędnym, niepokojącym półtonowym wyłomem: „Inside the Lophophora”. To niemalże wzorcowy utwór sygnowany: Syndromeda. O tym, jak niezwykłą odmianę syntezy berliśkich sekwencji oraz wyludnionego, zardzewiałego ambientu potrafi tworzyć Budts, przekonujemy się w utworze drugim, „No, Not Scared of You”, rozpływającym się w zwałach akordowego śniegu, roztapianego co i rusz niespokojnymi syntezatorowymi reflektorami w takt leniwego, ledwo co zarysowanego, halucynogennego rytmu; to jak dla mnie najlepszy utwór na płycie. Złowrogie schromatyzowane ostinata, tym razem doprawione jeszcze „roztrzęsionymi” pogłosami i omdlewającymi efektami pobocznymi, otrzymujemy w „The Vulture”. Ta kompozycja tworzy na dobrą sprawę jeden efektowny, długi poemat z następującymi po niej „Looking at You” i „First Dream” – wspólną cechą wszystkich trzech impresji są odpowiednio „nawiedzony” nastrój, spora sekwencyjna dynamika oraz intuicyjnie kreowane, pozwalające od razu pomyśleć o analogowych, złotych czasach elektronicznego Berlina „lejące się”, zawirowane solówki, niezwykle oddziałujące na wyobraźnię, która w chmurnej, zimnej scenerii pozwala pojawić się na scenie nieprzewidzianym postaciom i wydarzeniom. Syndromeda udowadnia, iż ma na terenie elektroniki sekwencyjnej bardzo dużo do powiedzenia – czekamy na kolejny, miejmy nadzieję, iż podobnie mroczny (już chyba z definicji) i wciągający album.

Igor Wróblewski

Tagi albumu: Syndromeda | The Twilight Conjunction, Ricochet Dream, Syndromeda, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk