2 279 wydawnictw w ofercie 88% albumów dostępnych od ręki 27 377 próbek utworów 1 391 recenzji płyt 12 129 zrealizowanych zamówień 2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...
Koncertowe płyty Tangerine Dream cieszą się wśród fanów dużym powodzeniem. Zawarta na nich muzyka, zwykle różni się znacznie od studyjnych wersji utworów TD. Więcej jest improwizacji, aranżacje są bogate i ciekawe, utwory są połączone w długie suity.
Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player.
Pobierz i zainstaluj.
Koncertowe płyty Tangerine Dream cieszą się wśród fanów dużym powodzeniem. Zawarta na nich muzyka, zwykle różni się znacznie od studyjnych wersji utworów TD. Więcej jest improwizacji, aranżacje są bogate i ciekawe, utwory są połączone w długie suity. Ten opis odnosi się jednak głównie do płyt Ricochet, Encore, Pergamon, Logos, Poland, Livemiles i części koncertowych bootlegów. Wydany w 1993 album 220 Volt live z muzyką z amerykańskiego tournee z 1992 roku, zalicza się do "nowej" twórczości Tangerine Dream, odrzucanej przez część dawnych fanów. Ten "nowy" okres rozpoczyna album Optical Race. Zespół zaczyna grać melodie, piosenki bez słów, odchodząc w zasadzie od tworzenia Muzyki, która tak poruszała umysł i wyobraźnię.
Płyta 220 Volt wyróżnia się jednak na tle innych krażków Tangerine Dream z tego okresu. Czuć na niej choć trochę ducha dawnych nagrań live. Brzmienie TD na tym albumie kształtowane jest przez instrumenty perkusyjne, które nie niosą jeszcze techno-brzmienia oraz gitarę elektryczną, obecną w większości utworów (Backstreet Hero, Homeless, Hamlet, Purple Haze). Gitara gra długie i piękne solówki, zbliżając się w Purple Haze do cieżkiego hard rocka. Obecność swą zaznacza także saksofon Lindy Spa np. w The Blue Bridge i Oriental Haze. Instrumenty te, wraz z syntezatorami, tworzą piękne melodie, bogate w przestrzeń i improwizacje ale według mnie, "przyćmiewają" nieco syntezatory, które stanowią dla nich jedynie tło. A Tangerine Dream to dla mnie syntezatory, sekwencery, komputery i dopiero gitara a nie na odwrót. Jest to refleksja przywołana jedynie przy ocenie tej płyty. Normalnie kiedy słucham 220 Volt nie zastanawiam się nad tym. Muzyka z tej płyty wciąga mnie równie mocno jak ta z Livemiles czy Poland. Z utworów wyróżniam Sundance Kid (dla mnie najbardziej "elektroniczny"), Homeless i mój ulubiony Treasure Of Innocence. Jednak cały materiał z 220 Volt jest godny polecenia i płyta ta powinna znaleźć się w zbiorach fanów Tangerine Dream. Mimo całej mojej sympatii do nagrania z Zabrza z 1997 roku, krążek z USA wydaje mi się lepszy niż Tournado.