english version wersja polska Napisz do nas
   

Obniżka

okazje cenowe zobacz wszystkie


Kategorie



Newsletter


Statystyki sklepu

2 279 wydawnictw w ofercie
88% albumów dostępnych od ręki
27 377 próbek utworów
1 391 recenzji płyt
12 129 zrealizowanych zamówień
2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...

Tangerine Dream | Green Desert

powrót
  • PRODUCENT Esoteric
  • NUMER PRODUCENTA EREACD1022
  • ROK WYDANIA (NAGRANIA) 2011
  • MEDIA 1CD
  • OPAKOWANIE JEWELCASE
  • Kod produktu 006483
  • POPULARNOŚĆ

69,89 zł
Towar w magazynie

Wydany w 1986 roku album to oryginalne zestawienie ścieżek dźwiękowych z roku 1973, stworzonych w okresie między Atem a Phaedrą i ostatecznie niewykorzystanych, z nowymi brzmieniami noszącymi już wyraźne znamiona stylu TD w tzw. Błękitnych Latach. Oto ciekawe połączenie pierwiastków amorficznego krautrocka i kosmicznego ambientu z gładkością i melodycznością postberlińskiego już raczej sekwencjonowania.

  • Green Desert 19'29
  • White Clouds 05'01
  • Astral Voyager 07'03
  • Indian Summer 06'53

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.

Wydany w 1986 roku album to oryginalne zestawienie ścieżek dźwiękowych z roku 1973, stworzonych w okresie między „Atem“ a „Phaedrą“ i ostatecznie niewykorzystanych, z nowymi brzmieniami noszącymi już wyraźne znamiona stylu TD w tzw. „Błękitnych Latach“. Oto ciekawe połączenie pierwiastków amorficznego krautrocka i kosmicznego ambientu z gładkością i melodycznością „postberlińskiego“ już raczej sekwencjonowania. Pamiętam, że nie mogłem doczekać się, aż w jakimś sklepie uda mi się wreszcie dopaść album „Green Desert“ upragniony od czasu, gdy dowiedziałem się, iż zawiera „nagrania z 1973 roku“; moim najulubieńszym albumem TD „od zawsze“ była płyta „Atem“ i byłem niezmiernie ciekaw, jak brzmią nieznane owoce sesji datowanej na okres, z którego pochodzi ten album. Prawdopodobnie dlatego, że tak nastawiałem się na oryginalne, nieobrobione nagrania, album tak kolosalnie mnie podówczas rozczarował: z atmosfery „Różowych Lat“ nie ostało się praktycznie nic, za to najwyraźniej nowo dodane sekwencje i konstelacje akordowe brzmiały niestety już nie tak magicznie jak na albumach „White Eagle“ czy „Poland“. Dokonano tutaj podobnego zabiegu, jakiego i do dziś nie może sobie odmówić Edgar Froese remasterujący (i niestety nie tylko remasterujący) swe solowe nagrania: połączono śladowe ilości ścieżek oryginalnych z nowymi, mało przy tym niestety atmosferycznymi. Kolejne przesłuchania „Green Desert“ pozwoliły mi jednak stwierdzić, iż nie jest to aż taki zły album; szczególnie tytułowy, ponad 19-minutowy utwór robi spore wrażenie za sprawą hipnotycznego, leniwego rytmu perkusji, psychedelicznych partii gitar oraz tlących się na dalszym planie niepokojących elektronicznych ogników. Pozostałe kompozycje są nieco bledsze, ale nie sposób odmówić im pewnego uroku, szczególnie „White Clouds“ z harmoniami i brzmieniami w stylu Kitaro ma bardzo dużo wdzięku, potęgowanego jeszcze przez kontrastową, a przy tym świetnie do całości pasującą kipiącą, rozhuczaną ścieżkę perkusyjną. Naprawdę szkoda jednak, iż ocalałe w archiwum zespołu fragmenty potraktowano tutaj tak zachowawczo: na dobrą sprawę trudno dosłuchać się tutaj jakichkolwiek elementów, które zdradzałyby, iż wywodzą się z okresu „Atem“… Popatrzmy jednak na rzecz inaczej: jeśli Słuchacz polubił (skądinąd przecież świeży i naprawdę udany) album „Le Parc“, a przy tym generalnie woli melodyjniejszą stronę mandarynkowego sekwencjonowania od wczesnych eksperymentów grupy, na pewno nie będzie miał powodów do narzekania. Po ostatecznym namyśle gotów jestem dać „Green Desert“ 7 punktów w skali do 10.

Igor Wróblewski
Tagi albumu: Tangerine Dream | Green Desert, Esoteric, Tangerine Dream, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk