|
|
Najchętniej kupowane płyty ostatniego miesiąca. Jeśli chcesz zobaczyć tę listę z okładkami i opisami naciśnij link BESTSELLERY na górze strony.
|
|
 |
 |
|
ilość
towarów:
0
|
wartość:
0.00
zł
|

|
|
|
PORADA
Aby dowiedzieć się więcej o towarze kliknij na link Opis rozszerzony.
|
|
|
Znaleziono: 3
|
VANGELIS chariots of fire (25th anniversary edition, remastered)
|
|
Towaru brak w magazynie, wysyłka 30 dni od daty zamówienia!
| cena: 39,30 PLN
|
|
| kod: 005196 |
|
|
|
|
|
 |
|
POPULARNOŚĆ:
WYKONAWCA: VANGELIS
GATUNEK: ELEKTRONIKA
NOŚNIK: 1CD
UTWORY:
- MP3 Titles [3.33]
- MP3 Five Circles [5.20]
- MP3 Abraham's Theme [3.20]
- MP3 Eric's Theme [4.18]
- MP3 100 Metres [2.04]
- MP3 Jerusalem [2.47]
- MP3 Chariots of Fire [20.41]
WYTWÓRNIA: Polydor
NUMER PRODUCENTA: 984 139-8
ROK WYDANIA (NAGRANIA): 2006
OPAKOWANIE: DIGIPACK 4-STRONY
Słowa kluczowe: VANGELIS, Polydor, VANGELIS chariots of fire (25th anniversary edition, remastered)
|
Rydwany Ognia (1981) napisane przezy Colina Wellanda i wyreżyserowane przez Hugha Hudsona oparto na prawdziwych wydarzeniach; przygotowaniach brytyjskich biegaczy do letniej olimpiady w 1924 roku. Pierwotnie filmowcy zdecydowali, że muzyka będzie odniesieniem do epoki w której dział się film i wykorzysta się melodie z lat dwudziestych . Ale reżyser Hugh Hudson chciał móc pracować nad muzyką z `żywym` kompozytorem . W 1980 roku współpracował przy kręceniu reklamówki samochodu Fiat Strada z niejakim Vangelisem, który zaaranżował tam na nowo jako melodię fragment Wesela Figara Rossiniego. Hudsonowi podobały się też utwory z płyty Opera Sauvage, które chciał nawet wykorzystać w filmie. Ściągnięcie Vangelisa do realizacji filmu w jego wczesnym stadium było bardzo znaczące. Vangelis będący zarówno kompozytorem, aranżerem i wykonawcą mógł zastąpić całą orkiestrę swymi keyboardami a zarazem błyskawicznie zmieniać, adaptować swoją muzykę aby uzupełniała się z nastrojami filmu. Na wczesnym etapie muzyka Vangelisa była używana jako robocze tracki do chwili kiedy film miał być montowany. Wymogi muzyki filmowej słychać choćby przy ilustracji treningów Abrahama. Kiedy syntezatorowe zawijasy towarzyszą jako wspaniały akompaniament krokom Harolda, nagle zostają wyciszone i oddalone na drugi plan by można słyszeć dialogi.
Producent David Puttnam nie przykładał do niej aż takiego znaczenia, lecz kiedy nowy, pulsujący temat Titles połączono z obrazem biegaczy na plaży nic nie mogło zaprzeczyć nastrojowi który został stworzony. Twórcy obrazu oniemieli kiedy Vangelis przedstawił kolejne melodie towarzyszące tej historii. David Puttnam stwierdził potem: gdyby wyodrębnić pojedyńczy bardzo ważny element rzutujący na wartość tego filmu to byłaby to muzyka. Scenarzysta filmu Colin Weland zaś dodaje: w 40 procentach do sukcesu filmu przyczyniła się muzyka.... Przypomnę tylko, że film był nominowany do 7 Oskarów a otrzymał 4 statuetki w tym dla najlepszego filmu i najlepszej muzyki. Nikt poza Vangelisem ze świata el muzyki nie otrzymał tej nagrody do dziś... Na pewno zainteresowanie tym filmem głównie podtrzymuje muzyka Vangelisa! Chariots of Fire jako film bez niej byłby tylko dziełem dzięki niej zyskuje inny metafizyczny, poruszający serce wymiar arcydzieła. Vangelis doskonale uchwycił w swych kompozycjach nadzieje i marzenia ówczesnej generacji młodzieży. Ta muzyka wyraża człowieczeństwo w jego wzorcowym znaczeniu i te wszystkie szlachetne cechy , które dziś są tak niemodne - odwagę, poddawanie się zasadom fair play, wiarę w czyste współzawodnictwo , determinację. Ścieżka dźwiękowa znakomicie uwypukla wizję prostych, nostalgicznie pojmowanych czasów , kiedy kilku młodych ludzi używało życia i biegało dla chwały czystości sportu.
Kiedy ten soundtrack ukazał się był unikatem. Rzadkie i ekstrawagancje było używanie muzyki syntezatorowej w filmach. Pojawiały się keyboardy głównie w filmach ciążących ku SF . Vangelis przetarł muzyce elektronicznej drogę do kariery w X muzie.
Muzyka ta zdobyła sobie aplauz ze względu na proste, ładne melodie i sposób w jaki Vangelis używał syntezatorów do orkiestracji które dawały poczucie że to nie jeden człowiek wygrywa te kompozycje ale cała orkiestra symfoniczna.
Otwierający płytę "Titles," to niezapomniany standard, który stał się jedną z najpopularniejszych melodii wszechczasów na miarę tytułowych tematów z Stars Wars czy Różowej Pantery. Nadal robi niesamowite wrażenie. Pulsujący dźwięk syntezatora, na tle którego pojawia się czyste, na swój sposób szlachetne brzmienie wygenerowanego tzw. francuskiego rogu nagle wspartego ścianą dźwięków z fortepianu i instrumentów perkusyjnych. Przypływy i odpływy syntezatorowego podkładu i w końcu porażająco piękna solówka na fortepianie plus orkiestracje. Ten utwór wzbudza emocje do dziś - prawie pompatyczny, ale nie kiczowaty, bardzo wzniosły , określający znakomicie opowieść filmu, czyli sport jako ideę czystej, nieskalanej złem rywalizacji. Znakomicie uchwycił wszystkie emocje towarzyszące filmowi, wzmagając je a nawet tworząc obywającą się bez obrazu wspaniałą symfoniczno elektroniczną fantazję. Temat tytułowy można też rozpatrywać jako opowieść o sprincie w zwolnionym tempie. Początek to napięte mięśnie w blokach, eksplozja muzyki to start, fale syntezatora to ciężki oddech a melodia fortepianu to czysty fizyczny wysiłek towarzyszący dystansowi biegu, który w końcówce jest wielokrotnie powtórzony z wyraźnym zejściem w dół - to meta i wytracanie pędu ciała.
"Five Circles" mistyczny, tajemniczy utwór gdzie powolne wietrzne pasaże syntezatorowe kierują nas ku kontemplacji . "Five Circles" sugeruje spokój wewnętrzny połączony z duchowością. Powolny nastrojowy temat, zgrupowany w na dwóch nutach, wyraża osobowość Abrahama, tak jak ten był cichy i metodyczny w przygotowaniach do wyścigu tak i utwór jest ascetyczny w wyrazie, mający w sobie coś z pieśni kościelnych, przez co bardzo piękny .
"Abraham`s Theme" - stonowany i w formie i wyrazie - minimalizm oddaje naturę i osobowość Abrahama. Dźwięk dzwonków brzmi prawie smutno ale bliżej mu do wyciszenia towarzyszącego refleksji uzyskanej głownie dzięki brzmieniom Fender Rhodesa.
"Eric`s Theme" Pełen gracji - przejrzysta intensywność brzmienia pulsujących dźwięków basu, bębnów i cymbałek. Ten splendor i przepych kompozycji odzwierciedlają charakter Erica. Brzmienie jest lżejsze i odnosi się do muzyki szkockiej z odrobiną religijności określający ducha charakteru biegającego dla boskiej przyjemności. Muzyka jest wysmakowanie zaaranżowana i jest jednym z najlepszych przykładów jak Vangelis kreuje duże orkiestrowe brzmienie przez kombinację syntezatorów z akustyką instrumentów perkusyjnych. Mamy więc olbrzymie crescendo, ulegające modulacji , które w końcu zastępuje kolejne potężne crescendo.
"100 Meters" Znowu w zwolnionym jakby tempie mamy całą gamę dźwięków brzmiących niczym kosmiczne misterium - jakby zadawano pytanie dla kogo biegam? Brzmi prawie jak wycinek Beaubourg. Abstrakcyjna muzyka uchwyciła wysiłek biegaczy i ich przygotowania do wyścigu jak i pełnię chwały igrzysk. Utwór przechodzi płynnie w chorałową orkiestrację Jerusalem w jej tradycyjnym brzmieniu odpowiadając jakby na pytanie z 100 Meters. Utwór ten miał wielkie znaczenie dla historii Harrego Abrahamsa w filmie dlatego to powód że ta kompozycja znalazła się na soundtracku . Jest to hymn anglikański skomponowany przez Sir Charles`a Huberta Parry (1848-1918) wykorzystujący jako tekst poemat Williama Blake`a, The New Jerusalem, gdzie w tekście pojawia się rydwan ognia użyty do zatytułowania filmu. Utwór uzyskał jedynie delikatny, nienarzucający się syntezatorowy podkład.
Strona B wersji winylowej a w wersji cd utwór ostatni to epicka ponad 20 minutowa suita, majestatyczne zwieńczenie krążka. Eteryczny, delikatny utwór z momentami pełnymi mocy prawie hymnowymi rytmami - pełna gracji i majestatu kombinacja echa z fortepianu i keyboardów. Fortepianowe palcówki z poszumem syntezatorowych wiatrów przygotowują słuchacza do kolejnych przywołań elementów z wcześniejszych utworów. To swoista keyboardowa symfonia z manipulowanym rytmem , dziwnymi syntezatorowymi brzmieniami w podkładzie przechodząca w żywsze, szybsze tempo - z marszu przechodzimy w bieg by znowu zwolnić i zadumać się. Efekty echa, wiatru, spadających lopów dają wrażenie obcowania z kruchym, ulotnym przywołaniem czegoś z przeszłości - czegoś co już nie wróci.
Chariots of Fire to znak firmowy symfonicznej muzyki elektronicznej i muzyki filmowej wykorzystującej el. Swoista ikona stylu Vangelisa zaowocowała doskonałym mariażem muzyki i obrazu. Uchwycił heroizm, wspaniałość i fizyczny ból biegów . Zawieszony pomiędzy pracą orkiestrową a elektronicznym nastrojem stał się arcydziełem temperowanym przez psychologiczne tematy filmu. Jakie by nie były opinie ta ścieżka dźwiękowa katapultowała Vangelisa na szczyty popularności i od tej pory był często zapraszany jako kompozytor do zilustrowania kolejnych filmów. Co ważne, głównie wartościowych (Zaginiony, Blade Runner) lub do takiej rangi aspirujących, które okazały się dopiero na ekranie artystyczną porażką (Aleksander). Ta muzyka brzmi naprawdę magicznie i marzycielsko. Sposób kreowania nastrojowych melodii to głęboki wyraz jego talentu .
Dariusz Długołęcki
|
|
|
JON & VANGELIS friends of mr. cairo
|
|
Towar w magazynie wysyłka 6 dni od potwierdzenia zamówienia
| cena: 39,30 PLN
|
|
| kod: 003752 |
|
|
|
|
|
 |
|
POPULARNOŚĆ:
WYKONAWCA: JON & VANGELIS
GATUNEK: ROCK
NOŚNIK: 1CD
UTWORY:
- MP3 I'll find my way home
- MP3 State of independence
- MP3 Beside
- MP3 The mayflower
- MP3 The friends of Mr. Cairo
- MP3 Back to school
- MP3 Outside of this
WYTWÓRNIA: Polydor
NUMER PRODUCENTA: 800 021-2
ROK WYDANIA (NAGRANIA): 1981
Słowa kluczowe: JON & VANGELIS, Polydor, JON & VANGELIS friends of mr. cairo
|
Przełom roku 1980 i 1981 to najbardziej produktywny etap w karierze Vangelisa. W marcu 1981 wydano Chariots Of Fire a w maju płytę która powstawała równolegle - Friends Of Mr Cairo.
Pierwsze tłoczenie tej płyty oprócz innej okładki (czarno białe, niewielkie zdjęcie duetu zastąpiono kadrem z videoclipu Friends Of Mr Cairo) i różniło się także zawartością jak i ułożeniem kompozycji. "I`ll Find My Way Home" wydano jedynie na singlu który okazał się wielkim przebojem (pierwsze notowanie `naszej` listy przebojów trójki Marka Niedźwiedzkiego - miejsce pierwsze) stąd Polydor podczas reedycji która miała miejsce już po niecałym roku dodał ten utwór do tracklisty płyty i zmienił także poprzednią konfigurację utworów. Utwory ze stron A i B zamieniono i tak utwór tytułowy, Back To School i Outside Of This przeniesiono na koniec płyty, zaś State Of Independence, Beside i suitę Mayflower pierwotnie zamykającą płytę przeniesiono tuż po "I`ll Find My Way Home". Wydanie cd zawiera taki też program jak i nową okładkę gdzie można znaleźć info Includes I`ll Find My Way Home. Oczywiście te czysto marketingowe zabiegi były po to aby wytwórnia na fali zainteresowania muzyką Vangelisa po otrzymaniu przez niego Oskara za `Rydwany ognia` mogła zarobić jeszcze więcej pieniędzy.
Jon Anderson od momentu poznania Vangelisa w 1975 w Marble Arch, gdzie tenże mieszkał i miał swoje studio pojawiał się gościnnie na jego płytach co jakiś czas. A to zaśpiewał na Heaven & Hell, a to zagrał na Opera Sauvage. Przyjaźń ta muzycznie w końcu eksplodowała wspólna pracą jaką były Short Stories. Tytuł dobitnie podkreśla charakter płyty jaki i tempo jej powstania... Short Stories nagrano w jednym ciągu (!) na taśmę tak że żaden utwór nie ma dwóch wersji-jedyną rzeczą która ewoluowała były teksty. Był to zamierzony zabieg, gdyż jak sami twierdzą ich celem było bycie szczęśliwym i to aby mieć dużą frajdę, dobrą zabawę, z tworzenia muzyki bez wyznaczonego celu. Muzyka była na tyle improwizowana i spontaniczna że nazwali swe przedsięwzięcie Spont Music. Co ważne, obaj uważali że są ze sobą kompatybilni gdyż mają podobne romantyczne dusze, i podobny temperament stąd duża radość ze wspólnych muzykowań.
Panowie spotkali się ponownie w Paryżu, gdzie byli zaangażowani przy realizacji cudzych projektów a że obaj jak się okazało mieli wolny czas z radością spędzili 4 dni na wspólnej sesji w Davout Studio gdzie pośpiesznie wypożyczono dla Vangelisa syntezatory z paryskiego Musicland. Dwa dni improwizowali czyli Vangelis grał a Jon śpiewał teksty z których większość powstawała na bieżąco a potem dopracowywali to co stworzyli. Vangelis zmiksował wybrane najciekawsze fragmenty na płytę już u siebie w londyńskim Nemo Studios stąd oba miejsca wymienione jako miejsce powstania krążka. Vangelis twierdził ponownie że pracował z Jonem dla odmiany a zarazem bo lubił pracę z nim i czuł z nim wyjątkową nić porozumienia. Nie interesowało go przemyślane przygotowywanie materiału ale ów dreszczyk emocji co powstanie z owego jam session?
No właśnie. Co powstało?
I`LL FIND MY WAY HOME to budująca pieśń o tym ze nie należy się poddawać przeciwnościom losu i zawsze mieć nadzieję.
W warstwie muzycznej cały utwór oparto na brzmieniu wysokich dźwięków przypominających trochę podkłady wczesnego Kitaro. Dźwięki są miękkie, nienatarczywe, miłe dla ucha. Falset Andersona pogłębia tą atmosferę spokoju gdzie nawet wstawki perkusyjne są wyciszone gdzieś do 1 minuty. Efekt pogłosu w śpiewie Andersona wzmocniony jest dochodzeniem kolejnych brzmień z syntezatorów. intensywniejszy podkład muzyczny, pewne wzmożenie można odczuć przy śpiewie że przyjaciele są po twej stronie (1.42), melodia nabiera poprzez instrumentarium i inny bardziej mocny śpiew swoistego animuszu.
Od 2.33 Vangelis wychodzi na czoło dając popis swoich umiejętności jako kompozytora i aranżera zawierając w swej solówce jakby streszczenie całego utworu z ciekawym chórkiem Andersona , dochodzi też automat perkusyjny z którego rozlegają się uderzenia wzmacniające klimat czegoś bardzo doniosłego - całość melodii nabiera jakby metafizycznego, kosmicznego wymiaru (słychać resztą taką imitację jakby startu w gwiazdy 2.12). głos i dźwięki przechodzą wyżej i porywający nastrój oblany feerią brzmień urywa się by przejść w kilkusekundową zabawę wysokimi dźwiękami
Ten swoisty hymn-wzniosły i uduchowiony oparto na prostej melodii powtarzającej wysoko ustawioną 4 akordową figurę wzdłuż zwielokrotnionych wokali Jona co daje piorunujący efekt. Dodatkowo ową kosmiczną, unoszącą się w przestrzeni muzykę wzmacnia doskonały tekst.
"I`ll Find my Way Home" posiada swój klip wykreowany na potrzeby BBC do programu "Top of the Pops" gdzie Jon i Vangelis udają że grają na fortepianie i banjo na przeciw rozentuzjazmowanej publiki co jest dość zabawne bo nie słychać tych instrumentów w utworze.( Wideo to do zobaczenia także z Friends Of Mr Cairo na bootlegu Video Rarites) .
STATE OF INDEPENDENCE rozpoczyna nieskoordynowana improwizacja na instrumenty perkusyjne i saksofon przechodząca gładko w melodię opartą na pokładzie z syntezatora przypominający trochę utwór Spiral, i instrumenty perkusyjne gdzie głównie słychać bongosy . Vangelis oparł cały utwór na powtarzalności pewnych cyklicznie wplecionych ozdobników (syntezatorowe efekty, elektryczny fortepian) a także duże pole do popisu ma w ciekawej solówce saksofon. Anderson śpiewa głównie przeciągle tworząc jakby kontrapunkt do brzmień muzyki. Wyraźnie słychać że utwór ma charakter swoistej zabawowej improwizacji w stylu zwolnionego w rytmie karaibskiego calypso (w tekście pojawia się zdanie klucz: Coming up-Carabi-this sense of freedom, Derives from a medative State), co potwierdzałoby choćby zakończenie gdzie słychać oklaski, śmiechy i komentarze osób towarzyszących nagraniu i to że nagle po skończeniu melodii saksofon i inne instrumenty, jakby ciągnąc zabawę intonują już czysto latynoamerykańskie rytmy. Całość ma więc znamię spontanicznego jam session którego twórcy nie omieszkali kulisy odkryć. W warstwie tekstowej piosenka ta ma charakter nazwijmy to wizji z trzecim światem w tle. Zresztą z tekstami Andersona jest najczęściej tak jak określił to znany yesomaniak Marek Jedliński: Chciałem zostać anglistą w dużej mierze dlatego, żeby zacząć rozumieć teksty Andersona. Ale kiedy "zostałem anglistą" zrozumiałem, że ich się zrozumieć nie da. Utwór ten doczekał się covera wykonywanego przez królową disco Donnę Summer.
BESIDE rozpoczyna solo fortepianowe, do którego dołącza kolejny wspaniały instrument: głos Andersona swobodnie operujący swym charakterystycznym falsetem. Gdy milknie, Vangelis pochłania nas solówką na syntezatorach z miękkimi, delikatnymi dźwiękami. Pojawia się znowu Jon i kojące, bardzo mile dla ucha brzmienie wibrafonu, trójkąta. Partie fortepianowe na przemian z wibrafonem to piękny dialog powtarzany na tle Jona śpiewającego kilkakrotnie `turning again` coś jak riposta wibrafonu na glos Jona. Od 3,44-pełna melancholia, można kontemplować piękno kompozycji.
Teksty są znów zawikłane. Czy to pieśń miłosna czy raczej tekst o zabarwieniu religijnym? Takie same wątpliwości i odczucia napotykam przy I`ll Find... który też brzmi jakoś tak niczym hymn kościelny. Co ciekawe w tekstach motyw powtarzający się to postać przyjaciela, którą Anderson nagminnie przywołuje.
Utwór ma symfoniczny, stopniowo narastający , intensywny nastrój a wokale Andersona , świetnie korespondują z muzyką tworząc nastrojowy klimat.
MAYFLOWER - senny początek, oparto na nieharmonicznych dźwiękach, głosie Andersona i samplach fal morskich. Po chwili echowy śpiew rozlega się na tle improwizowanych pojedynczych dźwięków, by przejść w glissando syntezatorowe plus fortepian. Atmosferę utworu oparto głównie na interpretacji tekstu przez Andersona; nawet w silniejszych partiach śpiewu syntezatory nadal są wyciszone, jakby były cały czas na dalszym planie. Vangelis ubarwia jedynie całą kompozycję odgłosami adekwatnymi do tematyki utworu: szumu morza, żagli i czytanym przez narratora (Coker) tekstem po którym muzyka zostaje wzmocniona przez automat perkusyjny by przejść do keyboardowych pasaży i odgłosy morza zastępują rozmowy kosmonautów utwór kończy się bardzo długim wyciszeniem co dodatkowo, zupełnie przypadkowo zważywszy na pierwotne ułożenie listy utworów, wzmacnia efekty rozpoczynające następny utwór.
Słychać typowe słodkie fortepianowe brzmienia. Zwiewne syntezatory znakomicie korespondują i perfekcyjnie dopasowują się do zwielokrotnionego echem krystalicznie czystego głosu Jona. Kompozycja zaczyna się powoli a keyboardy zaczynają intensywniej majestatycznie nasycać wolną przestrzeń tylko gdy glos Andersona milknie.
Atmosfera utworu podyktowana jest tekstem, którego interpretacja na szczęście jest prosta, gdyż liryki są poukładane w sensowną zrozumiałą poukladaną całość.
Mayflower - taką nazwę nosił pierwszy statek z osadnikami w Ameryce, który wyruszył z Plymouth w 1620 roku, i per analogiam Anderson wywodzi że statek przemierzający w przyszłości kosmos z grupą pielgrzymów z ziemi poszukujących nowego lądu nosił będzie to znamienne miano. I muzyka i tekst to znakomite uchwycenie samotność ludzkiej egzystencji, desperację w odnalezieniu nowego domu, i alienacyjny efekt nowoczesnej technologii gdzie grupa dryfujących w kosmosie ludzi nie jest zdolna porozumieć czy powrócić na ziemię.
FRIENDS OF MR CAIRO - klakson hamowanie samochodu serie z automatu - dla mnie jedenastolatka było to olbrzymie przeżycie. Takiej muzyki nie słyszałem nigdy . Pod nieobecność brata zabrałem jego Grundiga i kasety magnetofonowe do swego małego pokoju i oniemialem jak usłyszalem ten utwór.W końcu pojawia się muzyka rytm wybijany na bębnach i dyskretny podkład syntezatorowy na tle którego rozlegają się dialogi dwojga aktorów. Jakże sugestywnie odegrane. Dal mnie dziecka nieznającego angielskiego ich gra głosem mówiła wszystko; ona się boi, prosi go o coś, on twardziel podniecony tłumaczy jej coś świstają kule, słychać jeszcze jeden męski głos, ale jakiegoś wymoczka, sygnały policyjnych syren, strzały rozbija się wóź i wtedy wchodzi mocno czysty głos Andersona....
Sally Grace i David Coker dali tu popis swoich interpretacyjnych możliwości i zagrali swymi głosami wszystkie postaci zarówno w opowieści gangsterskiej (Coker aż 3 różne postacie ) jak i wtręcie z arabskim love story. Zrobili to na tyle znakomicie że mamy wrażenie że to naprawdę mówi kilka osób i co ważne, robią to w idealny sposób naśladując sposób grania w kinie gangsterskim tamtych czasów.
Scenki rodzajowe przeplatają się z wokalnymi popisami Andersona w ciekawy sposób ubarwiając całą suitę. Trudno sobie wyobrazić aby tych dialogów zabrakło: Gangster Frankie chce zostawić ciężko rannego Johnny`ego i tłumaczy się z tego przed dziewczyną, ta nie zamierza opuszczać rannego kompana, zaś sam zainteresowany stwierdza że nie mam sensu go targać. Frankie dalej perswaduje dziewczynie pozostawanie w tym miejscu, na zewnątrz czeka kumpel w samochodzie dziewczyna się boi że gliniarze wejdą i zabiją ich zwłaszcza że nie mają broni. Frankie znowu tłumaczy że mają trzy miliony w puszce i trzeba uciekać, najwyżej matce rannego wyśle 1/3 łupu, dziewczyna łka żeby tego nie robił. Po chwili Frankie dyryguje że wybiegną przez drzwi wystrzeliwując jednocześnie ( jakaś niekonsekwencja w tekście-dziewczyna mówiła że nie mają spluw- może zamierzona ? W filmach gangsterskich nie chodziło o logikę...). wtedy wchodzi śpiew Andersona streszczający fabułę filmu Sokół Maltański z niezapomnianą rolą Bogarta jako twardziela i Petera Lorrie (ów wymoczkowaty głos idealnie go naśladuje) najbardziej znanego z klasyka kina niemieckiego "M jak morderca".
Nie porównałbym tej suity do niczego chyba nikt wcześniej nie zrobił czegoś takiego; prawdziwego filmu w formie dźwiękowej, który oprócz uszu pobudza niesamowicie naszą wyobraźnię, to prawdziwy majstersztyk nastroju . Muzyka i śpiew Jona idealnie wpasowują się w temat utworu czyli czasy prohibicji i gangsterów. O tym też są słowa; o tym że tego typu filmy oglądał z zaciekawieniem cały świat. To nie przypadkowy wiec wybór. Gatunek dzisiaj już martwy kojarzy się wszak z owymi złotymi czasami kona które minęły bezpowrotnie. Dzisiejszy przemysł filmowy to już tylko machina do robienia pieniędzy. Bardzo ciekawe obrazowe zabiegi stosuje zaś Vangelis gdy Jon śpiewa o strzelaniu prosto miedzy oczy słychać zwielokrotniony echem strzał, gdy Anderson przechodzi do wspomnień dawnych filmów i gwiazd mediów (przywołany jest Obywatel Kane, Edward G Robinson, James Cagney, James Stewart, Clark Gable, O`Sullivan, Douglas Fairbanks) od dziewiątej minuty melodii towarzyszy terkot przewijającej się rolki z filmem podczas projekcji.
Początek utworu jest energetyzujący, oplata go fortepianowy motyw który zmienia się (5.11) spowalniając także rytm, słychać szum wiatru i konwersację (opowieść miłosna ona nie może uciec z nim do Bagdadu bo i tak ojciec ja odnajdzie...), fortepian na tle owego szumu to wprowadzenie do drugiej części utworu gdzie muzyka łagodnieje. Dialogi będące przerywnikami w śpiewie Andersona oddają pola jego głosowi. Wspaniały śpiew myślę że w tym momencie ma przewagę nad muzyką Vangelisa. Znakomity tekst o naszej ludzkiej przywarze - sentymentalizmie . W tle pastelowe dźwięki syntezatora, nastrojowe, subtelne brzmienia i znowu przejmujący romantyczny głos Jona. dziękującego za to że mógł zobaczyć te wszystkie stare filmy które pobudziły jego fantazję. W sumie ten temat można by zastąpić wszystkim: o dawnej miłości, kolegach z budy, radościach z dzieciństwa, można odnieść wrażenie że temat filmu jest jakby uniwersalny, ogólnie śpiewa Anderson o nostalgii za czymś co się utraciło i to już nie powróci. Symbolicznie przedstawia to dźwiękowe zakończenie wytracająca odpowiednia prędkość przesuwu taśma wiruje w końcu nie mając już nic do opowiedzenia....
Niesamowita melodia i wyważona synchronizacja efektów w Friends of Mr. Cairo tworzą dźwiękowy przepych ale mimo to oszczędzający szkielet konstrukcji na której Jon Anderson usadawia swoją wizję hołdu i fascynacji kinem lat 30 i 40 stych.
Niezaprzeczalnie utwór ten ma centralne miejsce na tym krążku co zresztą podkreśla tytuł całej płyty.
Utwór ten nie wydano na singlu ale i tak stał się na tyle popularny że często grano go w radiu, na tyle że zrealizowano nawet teledysk do niego w którym Jon i Vangelis pojawiają się przebrani za gangsterów z czasów Al. Capone.
BACK TO SCHOOL - zaskakujący jak na Vangelisa kawałek bo... rock`n`rollowy o zdecydowanie lżejszym kalibrze, który swobodnie może służyć na potańcówkę. W warstwie muzycznej nie dzieje się za wiele; zaskakują żeńskie chórki i brzmienia jakby organów hammonda plus sax. Utwór ten przeszkadza na tej płycie wyłamując się muzycznie z jej konwencji i jest najczęściej wskazywany jako słabe ogniwo tego albumu Ale na pewno nie w sferze liryków bo to sarkastyczno-ironiczna diagnoza naszych czasów; opowieść o człowieku. Który widząc jaki okrutny jest świat w którym ktoś chce znaleźć pracę i jak ten ktoś jest traktowany chce wrócić do bezpieczeństwa lat szkolnych (ciekawostka dla pamiętających sobotnie audycje Piotra Kaczkowskiego `alfabet grecki` Moon Is A Powerful Lover wykonawczyni Claire Hamill, tutaj jako chórek.)
OUTSIDE OF THIS rozpoczyna fortepianowe intro rozszczepione wstawkami z CS 80. Wstęp zamknięty zostaje przez śpiew któremu towarzyszą delikatne dźwięki fortepianu. Jon znakomicie operuje głosem a muzyka Vangelisa jest genialnym jego uzupełnieniem przez dodanie sampli z których zwraca uwagę flet i spokojny rytm na perkusji. Melodia snuje się sugestywnie niczym przepiękny kobierzec dźwięków aż do mojego ulubionego fragmentu z konwersacją fletu z keyboardami (od 4.00), na flecie Dick Morissey z którym potem Vangelis współpracował przy Blade Runner. Utwór ma sporo podobieństw z drugą częścią tytułowej suity. Wokale Andersona przejrzyście błyszczą na pierwszym planie a eteryczne i pełne ciepła syntezatorowe pasaże, flety i brzmienia elektrycznego fortepianu dodają niezapomnianego i wyrafinowanego charakteru temu utworowi.
W tekście znów przyjaciel tym razem o tym że go potrzebujemy - cały tekst jest trudny do uchwycenia jeśli chodzi o sens ale można potraktować jako miłosne dywagacje ale dla mnie znowu pojawiają się podejrzenia że można to traktować jako rozważania skierowane bezpośrednio do Boga.
Kompozycje są bardziej melodyjne a aranżacje dopracowane. Utwory są bardziej przemyślane i zwarte w strukturach niż poprzedni surowszy w formie wspólny album a przede wszystkim jest różnorodny i zawiera szeroki wachlarz brzmień od klasycznych na Mayflower po rockowe na Back To School jak i nastrojów od zrobionego z przymrużeniem oka Back To School po sentymentalno - romantyczne Beside i Outside Of This.
Absolutnie powalający album. Pokazuje co dwóch wielkich muzyków może zdziałać jednocząc siły. Wydaje się, że nikt lepiej niż Vangelis nie byłby w stanie zinterpretować muzycznie idei Jona i zarazem jest to prawie niemożliwe aby wyobrazić sobie kogoś innego niż Anderson kto mógłby podźwignąć wyzwanie i sprostać swym głosem niesamowitej fantazji muzyki Vangelisa.
Dariusz Długołecki
|
|
Znaleziono: 3
|
|
 |
 |
|
JEŚLI SZUKASZ ŚWIETNYCH PŁYT ZA NIEWIELKIE PIENIADZE ZAJRZYJ DO DZIAŁU NISKICH CEN.
WYPRZEDAŻ:
TANGERINE DREAM melrose
cena: 51,26 PLN
promocja: 42,00 PLN
TANGERINE DREAM arizona
cena: 51,26 PLN
promocja: 42,00 PLN
FROESE EDGAR (TANGERINE DREAM) the ambient highway v.2
cena: 70,88 PLN
promocja: 49,00 PLN
FROESE EDGAR (TANGERINE DREAM) stuntmann - rerecorded
cena: 70,88 PLN
promocja: 49,00 PLN
FROESE EDGAR (TANGERINE DREAM) pinnacles - rerecorded
cena: 70,88 PLN
promocja: 49,00 PLN
TANGERINE DREAM orange odyssey (DVD)
cena: 82,02 PLN
promocja: 69,00 PLN
TANGERINE DREAM rocking mars
cena: 82,02 PLN
promocja: 56,00 PLN
TANGERINE DREAM rocking out the bats - live berlin 2009
cena: 88,85 PLN
promocja: 69,00 PLN
TANGERINE DREAM softdream decade
cena: 51,26 PLN
promocja: 42,00 PLN
TANGERINE DREAM springtime in nagasaki
cena: 56,71 PLN
promocja: 49,00 PLN
TANGERINE DREAM summer in nagasaki
cena: 70,88 PLN
promocja: 49,00 PLN
TANGERINE DREAM axiat
cena: 49,21 PLN
promocja: 42,00 PLN
TANGERINE DREAM booster
cena: 67,34 PLN
promocja: 59,00 PLN
TANGERINE DREAM madcap's flaming duty (DVD + CD)
cena: 123,04 PLN
promocja: 69,00 PLN
TANGERINE DREAM loreley - live open air 2008 (DVD)
cena: 82,02 PLN
promocja: 69,00 PLN
TANGERINE DREAM kyoto
cena: 51,26 PLN
promocja: 42,00 PLN
TANGERINE DREAM izu (2CD)
cena: 82,02 PLN
promocja: 59,00 PLN
TANGERINE DREAM hollywood lighting
cena: 51,26 PLN
promocja: 42,00 PLN
TANGERINE DREAM dream encores
cena: 51,26 PLN
promocja: 42,00 PLN
FROESE EDGAR (TANGERINE DREAM) ages - rerecorded
cena: 70,88 PLN
promocja: 49,00 PLN
TANGERINE DREAM chandra
cena: 70,88 PLN
promocja: 49,00 PLN
TANGERINE DREAM the london eye concert
cena: 88,85 PLN
promocja: 77,00 PLN
TANGERINE DREAM booster v.2
cena: 67,34 PLN
promocja: 59,00 PLN
FROESE EDGAR (TANGERINE DREAM) orange light years
cena: 82,02 PLN
promocja: 59,00 PLN
TANGERINE DREAM winter in hiroshima
cena: 70,88 PLN
promocja: 49,00 PLN
KITARO from silk road to ku-kai (box)
cena: 286,97 PLN
promocja: 190,00 PLN
FROESE EDGAR (TANGERINE DREAM) aqua - rerecorded
cena: 70,88 PLN
promocja: 49,00 PLN
TANGERINE DREAM tempodrom live concert 2006 (DVD)
cena: 82,02 PLN
promocja: 69,00 PLN
TANGERINE DREAM one night in space (DVD)
cena: 82,02 PLN
promocja: 69,00 PLN
TANGERINE DREAM autumn in hiroshima
cena: 56,71 PLN
promocja: 49,00 PLN
FROESE EDGAR (TANGERINE DREAM) epsilon in malaysian pale - rerecorded
cena: 70,88 PLN
promocja: 49,00 PLN
FROESE EDGAR (TANGERINE DREAM) macula transfer - rerecorded
cena: 70,88 PLN
promocja: 49,00 PLN
FROESE EDGAR (TANGERINE DREAM) dalinetopia
cena: 70,88 PLN
promocja: 49,00 PLN
VANGELIS voices
cena: 29,29 PLN
VANGELIS el greco
cena: 29,29 PLN
ARC (BODDY & SHREEVE) arcturus
cena: 53,53 PLN
promocja: 29,00 PLN
RICH ROBERT humidity
cena: 92,23 PLN
promocja: 79,00 PLN
TANGERINE DREAM madcap's flaming duty
cena: 58,87 PLN
promocja: 19,00 PLN
BOOTS RON backgrounds
cena: 49,54 PLN
promocja: 29,00 PLN
BOOTS RON fanta magic
cena: 54,94 PLN
promocja: 29,00 PLN
BOOTS RON & FRIENDS by popular demand
cena: 62,02 PLN
promocja: 29,00 PLN
BOOTS RON & FRIENDS bah, e-live '98
cena: 62,02 PLN
promocja: 29,00 PLN
AERTS KEES slices of time
cena: 62,02 PLN
promocja: 29,00 PLN
MUNZ JOHANNES gegenlicht
cena: 62,02 PLN
promocja: 29,00 PLN
GROSSKOPF HARALD yeti society
cena: 63,72 PLN
promocja: 39,00 PLN
VIR UNIS pulse n atmo
cena: 54,94 PLN
promocja: 29,00 PLN
GOETTSCHING MANUEL live at mt. fuji
cena: 75,69 PLN
promocja: 49,00 PLN
FANGER & SCHONWALDER stromschlag
cena: 68,36 PLN
promocja: 49,00 PLN
COSMIC HOFFMANN outerspace gems
cena: 68,36 PLN
promocja: 39,00 PLN
RAINBOW SERPENT the 8th nerve
cena: 68,36 PLN
promocja: 39,00 PLN
TANGERINE DREAM bootleg box v.1
cena: 149,00 PLN
promocja: 149,00 PLN
TANGERINE DREAM tournado
cena: 63,79 PLN
promocja: 24,00 PLN
TANGERINE DREAM paradiso
cena: 60,26 PLN
promocja: 29,00 PLN
TANGERINE DREAM hyperborea 2008 (ltd. 2000)
cena: 56,71 PLN
promocja: 29,00 PLN
TANGERINE DREAM atlantic walls
cena: 21,29 PLN
promocja: 14,00 PLN
TANGERINE DREAM the epsilon journey (DVD)
cena: 79,00 PLN
promocja: 59,00 PLN
KRAFTWERK kraftwerk 2
cena: 61,51 PLN
promocja: 36,00 PLN
KRAFTWERK kraftwerk 1
cena: 61,51 PLN
promocja: 36,00 PLN
KRAFTWERK (ORGANIZATION) tone float
cena: 61,51 PLN
promocja: 36,00 PLN
analogy II
cena: 62,02 PLN
promocja: 29,00 PLN
NEURONIUM vuelo quimico
cena: 91,13 PLN
promocja: 59,00 PLN
HEMISPHERE beast in the heat
cena: 62,02 PLN
promocja: 29,00 PLN
HEMISPHERE intruders
cena: 62,02 PLN
promocja: 29,00 PLN
HEMISPHERE liquid mirror
cena: 62,02 PLN
promocja: 29,00 PLN
HEMISPHERE early reflection
cena: 49,54 PLN
promocja: 29,00 PLN
HEMISPHERE attachment X
cena: 62,02 PLN
promocja: 29,00 PLN
HEMISPHERE destination infinity (limited 300)
cena: 54,94 PLN
promocja: 29,00 PLN
HEMISPHERE inversion
cena: 54,94 PLN
promocja: 29,00 PLN
HEMISPHERE now
cena: 54,94 PLN
promocja: 29,00 PLN
OPEN CANVAS nomadic im pressions
cena: 62,02 PLN
promocja: 29,00 PLN
HEMISPHERE rambling voyage
cena: 62,02 PLN
promocja: 29,00 PLN
SUNYA BEAT (GROSSKOPF) sunya beat
cena: 60,35 PLN
promocja: 24,00 PLN
LUDWIG / GROSSKOPF / HEILHECKER callings of the night
cena: 60,35 PLN
promocja: 14,00 PLN
GROSSKOPF / HEILHECKER fishmoon
cena: 60,35 PLN
promocja: 14,00 PLN
FROESE EDGAR (TANGERINE DREAM) introduction to the ambient highways
cena: 55,44 PLN
promocja: 19,00 PLN
FROESE EDGAR (TANGERINE DREAM) the ambient highway v.4
cena: 57,90 PLN
promocja: 19,00 PLN
FROESE EDGAR (TANGERINE DREAM) the ambient highway v.3
cena: 57,90 PLN
promocja: 19,00 PLN
STEARNS MICHAEL sustaining cylinders (remastered)
cena: 62,02 PLN
promocja: 34,00 PLN
STEARNS MICHAEL floating whispers
cena: 77,90 PLN
promocja: 34,00 PLN
STEARNS MICHAEL plunge
cena: 77,90 PLN
promocja: 34,00 PLN
STEARNS MICHAEL m'ocean (remastered)
cena: 77,90 PLN
promocja: 34,00 PLN
STEARNS MICHAEL morning jewel (remastered)
cena: 77,90 PLN
promocja: 39,00 PLN
STRAWE JOERG jewels
cena: 56,71 PLN
promocja: 29,00 PLN
STRAWE JOERG dialogue with the universe
cena: 56,71 PLN
promocja: 29,00 PLN
STRAWE JOERG events in motion
cena: 56,71 PLN
promocja: 29,00 PLN
STRAWE JOERG electronic passion
cena: 56,71 PLN
promocja: 29,00 PLN
IVO concerto in epsilon
cena: 49,54 PLN
promocja: 29,00 PLN
WAVESHAPE vestige- the next steps
cena: 56,71 PLN
promocja: 29,00 PLN
PAR EXAMPLE pharos
cena: 53,17 PLN
promocja: 19,00 PLN
AKIKAZE aquarius
cena: 53,17 PLN
promocja: 29,00 PLN
DWELLER AT THE THRESHOLD full boundary condition
cena: 74,43 PLN
promocja: 49,00 PLN
STERNKLANG neolongue
cena: 69,88 PLN
promocja: 9,00 PLN
MOTHER MALLARDS portable masterpiece
cena: 79,70 PLN
promocja: 29,00 PLN
ROGIER from trhe shadow to the sun
cena: 53,17 PLN
promocja: 19,00 PLN
AKIKAZE in high places
cena: 54,68 PLN
promocja: 29,00 PLN
SHAJAN music for reiki & meditation
cena: 44,65 PLN
promocja: 9,00 PLN
KARMA COSMIC music for tantra & meditation
cena: 44,65 PLN
promocja: 9,00 PLN
musical healing
cena: 30,07 PLN
promocja: 9,00 PLN
TAU garden of tiki
cena: 44,65 PLN
promocja: 19,00 PLN
buddha dreams II
cena: 30,07 PLN
promocja: 9,00 PLN
WEINECK JOE from jungle to galaxy
cena: 44,65 PLN
promocja: 9,00 PLN
KANGURU
cena: 50,96 PLN
promocja: 19,00 PLN
ANNEXUS QUAM beziehungen
cena: 50,96 PLN
promocja: 19,00 PLN
|
|