Napisz do nas
   


Kategorie


S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

Gert Emmens

(19 albumów)
12 Następna strona Ostatnia strona
sortuj
według
albumów
na stronę
okres nagrania
  • Gert Emmens | Dark Secrets Of The Urban Underground

    Gert Emmens | Dark Secrets Of The Urban Underground

    Znany fanom el-muzyki holenderski autor Gert Emmens, do swojego przeogromnego repertuaru we wrześniu 2018 roku dołączył kolejny premierowy krążek. Album Dark Secrets Of The Urban Underground to koncepcyjna wyprawa do miasta w mieście, którego często nie dostrzegamy, a które w przypadku wielkich miast posiada sieć tajemnych tuneli, przejść, szybów, komnat i lochów, które zasiedlają społeczni wyrzutkowie, bezdomni, szczury i transcendentne postacie budzące ciekawość i strach. Na szczęście muzyka nie wywołuje takich skrajnych skojarzeń. To spotkanie ze szkołą berlińską tworzoną przez jej mistrza, który gwarantuje jej odpowiedni do oczekiwań poziom.

    P.R.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    69,45 zł
  • Gert Emmens | Stories from Floating Worlds

    Gert Emmens | Stories from Floating Worlds

    Gert Emmens to zasłużony holenderski synezatorzysta, mający w dorobku kilkadziesiąt płyt solowych i nagranych w koooperacjach z innymi muzykami. Jego propozycja z 2017 roku to kolejna cegiełka do gmachu klasycznej elektroniki sekwencyjnej, czyli ukłon dla starych i wiernych fanów, którzy lubią gdy ich ulubiony artysta trzyma się dawno wypracowanego stylu. Dużo przestrzeni, partii solowych, rytmu i pulsacji. Solidna płyta!

    P.R.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    69,45 zł
  • Gert Emmens | Last Alien

    Gert Emmens | Last Alien

    Gert Emmnes jest jednym z najważniejszych twórców muzyki elektronicznej, jakiego objawiła światu Holandia. Artysta przez niemal całą swoją dotychczasową karierę, nieustannie eksploatował "berlińskie tereny muzyczne" z rzadka udając się w bardziej abstrakcyjne rejony. Wydany w 2016r album The Last Alien raczej nie zmieni tego stanu rzeczy. Korzystając ze starych, analogowych syntezatorów, Emmens przenosi się niejako w czasie. Zapodając potężne dawki sekwencyjnych bloków, niejako odbija brzmienie tak charakterystyczne jak chociażby muzyka Tangerine Dream z tego okresu. Niestety też nawet na milimetr nie próbuje wyjść poza sztywne ramy stylu. Czasem ta muzyka nabiera nieco bardziej rockowego pędu, jednak po wysłuchaniu całości okazuje się być do bólu przewidywalna. Szkoda, bo ów tytuł aż prosił się by puścić wodzę fantazji i po prostu dać się jej porwać. Jak widać w całym tym szalonym tempie, Holender zwyczajnie dostał zadyszki i na domiar złego ciągle się powtarza. Bez rewelacji i tylko dla oddanych fanów.

    R.M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    69,45 zł
  • Gert Emmens | Triza

    Gert Emmens | Triza

    Gert Emmnes nie próżnuje i nieustannie dostarcza muzycznych wzruszeń. Wydany w 2015 roku album Triza to przetworzone na dźwiękowe obrazy, wizje cierpień i ludzkich tragedii. Już utrzymana w apokaliptycznym tonie okładka, niejako odsłania kulisy tej płyty. Emmens powraca do klasycznej formuły "szkoły berlińskiej", jednakże jego sekwencyjne mantry utrzymane są zdecydowanie w ciemniejszych barwach. Muzyka tchnie nieposkromioną melancholią. Emmens sporo czerpie w formuły wypracowanej przez Tangerine Dream co słychać w utworze Where Is Triza?, podsycając te brzmienia melancholijnymi melodiami jakby wyjętymi wprost z klasycznych albumów legendarnej wytwórni 4AD. Właśnie te gorzkie przemyślenia, tak adekwatne do otaczającego nas świata, złożyły się na niezwykły nastrój tego albumu. Bardzo udana płyta, ale chyba na specjalne okazje.

    R.M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    69,45 zł
  • Gert Emmens | Outland

    Gert Emmens | Outland

    Gert Emmens na płycie Outland, postanowił zwiedzić obce lądy a raczej planety. Ta wyimaginowana opowieść rozgrywa się w świecie science-fiction. Zaczyna się od sygnału odebranego z odległej planety znajdującej się na rubieżach Federacji. Zostaje zatem wysłana misja w skład której wchodzą wykwalifikowane humanoidy i jeden człowiek. Począwszy od otwierającego całość utworu First Encounter, Emmens buduje całą muzyczną opowieść. Poszczególne kompozycje są niczym filmowe ścieżki, które mają oddać nastrój wspomnianej misji. Wraz za tym idą brzmienia, mające swoje korzenie w berlińskiej elektronice. First Encounter, to mocna sekwencyjna baza. Dalej Holender nieco uspokaja swoje kompozycje, delikatna The Temple Scared Mountains, jawi się wyrafinowanym dźwiękowym poematem. To obrazy z życia owej planety, magnetyzujące i fosforyzujące muzyczne klisze. To dźwiękowe hamowanie tylko uwypukla ilustracyjny charakter tej płyty. W finałowym Departure 6 AM, misja dobiega końca, bohaterowie opuszczają planetę. Udany album Emmensa, który w wiadomy sobie sposób koligaci sekwencyjną elektronikę i dźwiękowe ilustracje w futurystycznej aurze.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    69,45 zł
  • Gert Emmens | Day After

    Gert Emmens | Day After

    Gert Emmens na albumie The Day After podejmuje temat ludzkiej samotności, będącej pokłosiem nieudanej i zawiedzonej miłości. To historia kobiety, która mimo iż doświadcza wielu skrajnych uczuć: samotności, lęku, gniewu, ma w sobie siłę. Ta siła to miłość do życia, która sprawia iż owa kobieta ma w sobie tę wolę przetrwania. A muzyka? Emmens podszedł do sprawy w konwencjonalny sposób. Nie nagrał sentymentalnego gniota, ale rasowy album z elektroniką sekwencyjną. Mimo iż muzyka przybiera nieraz filmowy ton narracji, jest w pełni osadzona w klasycznych, sekwencyjnych formach. Nie brak znakomitych melodii, soczystych elektronicznych pejzaży. Nieraz te dźwięki przybierają monumentalną formę. Mimo tego Gert Emmens nie pretenduje do bycia "holenderskim Vangelisem". Nie ociepla na siłę swoich dźwięków. Pozwala za to im zaistnieć w pełni syntetycznej formie, bez retuszy. Na dobrą sprawę niewiele tu logiki i skojarzeń z podjętym tematem. Ale mniejsza oto, dostaliśmy kolejny świetny album jaki zagości w szufladach wielu odtwarzaczy, fanów muzyki elektronicznej.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    69,45 zł
  • Gert Emmens | Memories

    Gert Emmens | Memories

    Gert Emmens dokonał takiej stylistycznej wolty, jakiej zapewne nikomu z jego fanów się nie śniło. Artysta pozostawił daleko w tyle swoje elektroniczne inklinacje, nagrał zaś album będący dla niego samego swoistą podróżą sentymentalną. Aby jednak zaznaczyć iż jest to inna muzyka, muzyk firmuje całość jako: Gert Emmens Project. Album Memories to rock progresywny, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Emmensowi przypomniały się zapewne czasy lat '70, kiedy taka muzyka była na porządku dziennym. Grupy pokroju Yes, Emesron, Lake & Palmer czy The Moody Blues miały swoje wielkie dni. Emmens za pomocą dźwięków z płyty Memories oddaje im niejako hołd. Ale ten album to coś więcej, dla artysty jest on sentymentalną podróżą w czasie, do okresu kiedy kształtował się jego muzyczny gust. Wielowątkowe, pokompolikowane utwory mają wiele z atmosfery płyt z tamtego okresu. Jednak by podkreślić istotną różnicę płyta Memories w dużej mierze jest instrumentalna. Czasem jednak Emmens śpiewa delikatnie, a wraz z nim do akcji włącza się Cadenced Heaven. Te 77 minut muzyki mija niepostrzeżenie dla kogoś, kto przyzwyczajony jest do wielowątkowych, długich kompozycji. Jednak dla fanów muzyki elektronicznej ten album może być traktowany jako wypadek przy pracy, bądź ciekawostka. Mimo to warto sprawdzić jak radzi sobie Gert Emmens, zwarzywszy że sam zagrał na wszystkich instrumentach.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    69,45 zł
  • Gert Emmens, Cadenced Haven | Mystic Dawn

    Gert Emmens, Cadenced Haven | Mystic Dawn

    Gert Emmens to taka sama ważna persona w holenderskim światku muzyki elektronicznej, jak Ron Boots. Każda z jego płyt to spore wydarzenie w świecie elektroniki sekwencyjnej. Album Mystic Dawn Emmens nagrał wespół z Cadanced Haven. To pseudonim artystyczny pochodzącej z Bangladeszu, Laili Quaraishi. Artystka wydała w barwach Groove Unlimited, album Peregrination, gdzie wspomagał ją Emmens. Płyta Mystic Dawn, to drugie wspólne dokonanie tej dwójki. Muzyka jest udaną kombinacją elektroniki sekwencyjnej oraz rocka progresywnego. Otwierająca całość kompozycja Into The Night, jest niezwykle atmosferycznym początkiem. Pojawiające się dalej sekwencyjne wiry, wyczarowane przez Emmensa tylko podkreślają jej ulotny ton. W utworze Road To Mirage, Emmens wykorzystuje zabytkowe drumboxy. To korzystanie z dawnych maszyn, niejako podkreśla jego strategię brzmieniową co do instrumentów jak i formy. Kompozycja Awareness Of Depth, to niemal rock progresywny, zgrzebne połączenie elektroniki z ową rockową estetyką rodem z lat '70. Jednak swoje pełne możliwości pokazują obydwoje w monumentalnym dziele Infinite Horizon, rozciągniętym aż do 23 minut. Ta suita to niejako kropka na i, na tym dosyć eklektycznym albumie. Niesamowite wrażenie robi okładka, jakby wprost przypominająca o klasycznych dokonaniach Pink Floyd czy The Alan Parsons Project. Mogąca się też kojarzyć z pracami kolektywu Hipgnosis, i w sumie oddająca charakter tej muzyki.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    69,45 zł
  • Gert Emmens | An Artist's Stroke

    Gert Emmens | An Artist's Stroke

    Malarstwo nie stanowi częstych inspiracji dla twórców związanych ze sceną elektroniczną. Holender, Gert Emmens jednak właśnie tam postanowił poszukać natchnienia. Jego wybór padł na prace rosyjskiego malarza, Jurija Pugachova. Nieżyjący już artysta malował portery, pejzaże, martwą naturę. To wystarczyło aby Gert Emmens przetransformował jego prace, przedstawiając je w formie dźwiękowych pejzaży. Holender wykorzystał tu stary analogowy sprzęt, tworząc rozbudowane sekwencyjne tekstury. Poza archaicznymi syntezatorami Emmens używa też kultowego Theremina. Wyglądający niczym antena, reagował na bliskość dłoni i zależnie od jej odległości, wydawał odpowiednio wysokie tony. Ta impresyjna muzyka jest swoistym hołdem dla rosyjskiego malarza, ale też i dźwiękowym komentarzem dla jego prac. Niektóre kompozycje nawiązują do miejsc z którymi związany był Pugachov. Tak jest z utworem The Long Walk (Towards The Black Sea), malarz często przychodził nad brzeg Morza Czarnego by chłonąć jego przestrzeń którą zawierał na swoich obrazach. Mimo tych czytelnych inspiracji, niemal cały album utrzymany jest w duchu szkoły berlińskiej. Gert Emmens w żadnym wypadku nie zbacza z obranego kursu i raptem te bardziej impresyjne utwory, nawiązują do melancholijnych prac rosyjskiego mistrza. Żeby było jaśniej, na okładce płyty Emmnes zamieścił jeden z jego obrazów.

    R. M.



    Najnowszy album Gerta Emmensa An Arists Stroke - zawładnął moimi zmysłami. Sugestywna paleta dźwięków Gerta tym razem jest hołdem dla rosyjskiego malarza Jurija Pugachova. Gert Emmens zafascynowany pięknymi portretami Pugochowa wykorzystał jego obrazy na okładce swojej płyty Nearest Faraway place vol 2. Najnowszy album w całości dotyczy życia tego rosyjskiego malarza. To był bardzo uzdolniony człowiek gdyż oprócz malarstwa jego zainteresowania dotyczyly ogólne sztuki a w pewnym momencie życia Jurij Pugachov zajmował się również baletem. Gert Emmens w swoim muzycznym hołdzie już w pierwszym utworze daje nam uduchowioną porcje sekwencyjnej el muzyki. Muzyka jest tu upstrzona melltronowymi pasażami oraz piękną melodią, w drugiej połowie utworu Cossack temperament tempo sekwencji narasta by powoli się wyciszyć, emocje stygną by przejść do następnego fragmentu tego albumu czyli The Long walk (Towards the black sea) - Zaczyna się dosyć onirycznie, słyszymy tętniący i zarazem kołyszący bas, który iskrzy feeriami pląsających melodyjnych i zarazem nostalgicznych melodii. Ładunek emocjonalny potęguje kwiecisty analogowy bukiet rozmarzonych elektronicznych partii syntezatorów Gerta. "Długi spacer w kierunku morza czarnego" , tak tytuł wiele sugeruje a w drugiej części tej przechadzki rozbrzmiewa kołyszące ostinato sekwencera i orkiestracji w znanym dla fanów Gerta melancholijnym uniesieniu, to coś charakterystycznego, ale znakomicie wpasowuje się w koncept album dotyczący romantycznego ducha Jurija Pugachova. Jest to muzyczny opis stanu emocji bohatera w jego różnych życiowych etapach.Kolejny fragment tego albumu to Paintings The Themes - tu Gert swoją muzyką maluje nam dźwiękowe obrazy pełne dostojeństwa, spokoju i swego rodzaju zadumy .Utwór mieni się iskrzącymi partiami syntezatorów, które to wprowadzają mnie w rodzaj hipnotycznego uniesienia. Każdy dźwięk jest tu przemyślany i ma swoje odzwierciedlenie w uduchowionych obrazach Jurija Pugachova. Podobnie jest z kolejnym natchnionym utworem z tego albumu, czyli Paintings the spirituality Behind. Myślę, że idealnie romantyczna muzyka holenderskiego czarodzieja el muzyki oddaje ducha rosyjskiego malarza. Słuchając tego utworu mam wrażenie, że tylko Gert Emmens w sposób wręcz mistyczny za pomocą swojego instrumentarium potrafi przenieść nas w artystyczny świat Pugachova. Słuchając tych urokliwych melodii - widzę obrazy a z drugiej strony, oglądając obrazy - słyszę - muzykę Gerta! Kolejny fragment The Leningrad Years to moja ukochana kompozycja z tego albumu! Zaczyna się wstępem Cadenced Heaven gdzie póżniej zaczyna się prawdziwa uczta dla fanów Emmensa. Jego przyjaciel Ruud Heij jest odpowiedzialny za sekwencyjną partie i jak zwykle Heij zaczarował mnie! Ci, którzy są przyzwyczajeni do płyt duetu Gert Emmens & Ruud Heij mogą być oczarowani cudowną grą obu panów, znakomicie jak zwykle uzupełniają się tworząc muzykę, która wprowadza nas w czarodziejski klimat, z którego już nie można wyjść. Podkład perkusyjny mieni się w bajecznie pięknych i przejmujących partiach solowych, wszystko tu tchnie artystycznym misterium i wręcz religijnym uniesieniem. W takich klimatach przechodzimy do utworu Darkness upfolds - utwór sugeruje nam już mroczne klimaty, choć nie jest do końca tak minorowo bo chwilami muzyka niczym kometa na niebie rozbłyska feerią pulsujących rozkołysanych partii instrumentalnych. Wielu tu mimo mrocznego tytułu - nadziei i jednak pozytywnych wibracji. Jednak sam koniec jest przejmujący i zaskakujący! Gdzieś z mroku powolnie wyłania się rosyjski chór śpiewający starą pieśń... Brzmi to pompatycznie, ale i niewiarygodnie w tle onirycznych elektronicznych jazgotów.
    Kończący ten niezwykły album Yuri Pugaczow - In memoriam to już osobista dedykacja Emmensa, utwór krótki, ale jest takim muzycznym hołdem dla Jurija Pugachova, który właśnie dzięki holenderskiemu el muzykowi nie jest zapomniany.

    Mariusz Wójcik

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    69,45 zł
  • Gert Emmens, Cadenced Haven | Live in Cosmic Highway

    Gert Emmens, Cadenced Haven | Live in Cosmic Highway


    Sekwencyjna elektronika i ambient często idą w parze, jednak na albumie Life In Cosmic Highway, owa fuzja osiąga swą pełnię. Jest też wynikiem niezwykłej współpracy dwójki artystów. Nie wiem czy piękna Azjatka w jakiś sposób stymulowała Emmensa, ale razem stworzyli album co najmniej wybitny. Obydwoje podzielili się też rolami, Laila Quraishi odpowiada tu za tła i warstwę rytmiczną, Gert Emmens za sekwencje i solówki na syntezatorach. Już otwierający album Vision Of Mind Eye - Overture przynosi atmosferyczne tła, berlińskie sekwencje i głosy obydwojga w tle. Dalej obydwoje artystów rozwija tę formułę. Zapętlone brzmienia syntezatorów brzmią niezwykle ciepło, lekko są niczym przezroczysta poświata. Rytm niejako dostosowany jest to tempa muzyki, nie wychodzi poza nią a doskonale ją uzupełnia. Obojgu artystom udało się wykreować zjawiskowy, niemal mistyczny klimat. Wszak Gert Emmens to mistrz sekwencjonowania, jednak nie tylko tego typu brzmienia wypełniają płytę Life In Cosmic Highway. Emmens sięga też często po elementy rodem z rocka progresywnego, nasączając ten album delikatną dawką patosu. Finałowy utwór Vision Of Mind - Finale niczym klamra, spina w całość tę płytę. Jednak nie ma tu mowy o wtórności, całości zaś słucha się z niekłamaną przyjemnością. Jedna z najlepszych pozycji w dorobku holenderskiego mistrza, a dla artystki z Bangladeszu może być katapulta do prawdziwej międzynarodowej kariery.

    R. M.



    Dzięki kompozycji Aureal Empthy zostałem na dobre wprowadzony w cudowny świat muzyki Gerta Emmensa i Cadence Haven. Ten wyjątkowy utwór jest takim magicznym mostem między Europą a Azją. Gert Emmens, czarodziej muzyki elektronicznej z Holandii i Cadenced Haven - artystka, pochodząca z dalekiego Bangladeszu - to frapująca, urocza El muzyka, która niczym balsam na uszy, łagodzi, uspokaja i jest ucieczką w lepszy i myślę piękniejszy świat. Call to maghna - to iskrzący pastelowymi i ciepłymi barwami syntezatora kawałek Gerta, który płynie niczym samotny żaglowiec gdzieś daleko w morzu. Czuję powiew morskiego orzeźwiającego wiatru, który mnie relaksuje, romantyczne melodie przywołują w mojej wyobraźni taki właśnie obraz.
    Wiele na tym wydawnictwie klasycznych "emmensowych" brzmień, taką typową wizytówką muzyczną Emmensa jest mój ukochany kawałek Illusiory reformation - zadumane ambientowe pady, nostalgiczny początek i te cudowne jakże charakterystyczne miękkie ostinato sekwencera. Gert Emmens pięknie nawiązuje tu do mało znanego albumu z 2003 roku Obscure Movements In Twilight Shadows. Kompozycja ta wyróżnia się motorycznym bitem perkusyjnym oraz namiętnymi solówkami syntezatora, które zatopione są w zadumanych ambientowych padach, wprowadzających mnie w stan przyjemnej, mentalnej lewitacji.
    Utwór Incomprehesible Walk frapuje dość złożoną strukturą partii perkusyjnych instrumentów, to taki muzyczny przedsmak tego co słyszę w kompozycji Reflective Orbit, która wręcz zniewala rozmachem oraz bogactwem nagromadzonych, przyjemnych dla ucha sekwencji, które są okraszone kąśliwymi perkusyjnymi kropami, to taki sonorystyczny muzyczny zgiełk, sporo tu przestrzeni i powietrza ale zarazem duszno... od różnych elektronicznych brzmieniowych El ozdobników. Tu Gert Emmens, co mnie cieszy - stara się odejść od tej przewidywalnej formy jego muzycznej tożsamości, wreszcie daje się ponieść swojej wyobraźni, choć za pierwszym przesłuchaniem, poczułem dziwną dezorientację. W kończącym ten album, stonowanym Vision of minds eye - finale można usłyszeć, zresztą tak jak w rozpoczynającym album Vision of Minds Eye Overture - głos Cadenced Haven, to raczej wokaliza, która wprowadza orientalny nastrój tego czarownego kawałka. Ten uroczy klimat zaprasza nas na odlegle i malownicze tereny jej ojczystego kraju czyli Bangladeszu.
    Cały album Life in Cosmic Highway, to uczta duchowa nie tylko dla fanów El muzyki, sądzę, że to taka relaksacyjna podróż po najpiękniejszych zakątkach naszej planety. Dzięki duetowi Gert Emmens & Cadenced Haven.

    Mariusz Wójcik

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    69,45 zł
12 Następna strona Ostatnia strona