Napisz do nas
   


Kategorie

NAJBLIŻSZA WYSYŁKA:

poniedziałek 29 stycznia
czwartek 1 lutego

S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2346 wydawnictw w ofercie
1739 dostępnych natychmiast
33070 próbek utworów
2084 recenzji płyt
21356 zrealizowanych zamówień
4304 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

Polaris

(3 albumy)
sortuj
według
albumów
na stronę
okres nagrania
  • Polaris | Way Out

    Polaris | Way Out

    Polaris czyli Jakub Kmieć, podbija Zachód. Album Way Out jest bez wątpienia jedną z najlepszych płyt rodzimych twórców, jaka ukazała się w zagranicznej wytwórni. Jak mówił sam artysta kompozycje powstawały długo, bo między latami 2009-2013. Jak widać artysta doskonale spożytkował ów czas. Mimo iż punktem wyjścia były "brzmienia berlińskie" ta muzyka podąża o wiele dalej. Na Way Out Polaris wyciąga wnioski z cybernetycznego świata słynnych robotów z Kraftwerk. Dominuje tu przejmujący, cyfrowy chłód, poza tym ambientalna przestrzeń jaka rozpościera się poza tym, ma coś w sobie ze statycznych pejzaży a'la Wolfram Spyra. Mimo tego Polaris zadbał też o nośność melodii, tu wzorcem były klasyczne albumy J.M. Jarre'a. Jednakże w tym gigantycznym roztworze elektronicznych brzmień, najciekawszym punktem wydaje się dociążenie tego wszystkiego elementami psychedelic trance, tak jak ma to miejsce w kompozycjach Three Suns i Taklamakan. Wydaje się iż Jakub Kmieć podchodzi do swojej twórczości bez żadnych uprzedzeń. Kapitalnie miesza ze sobą powyższe składowe, a to przełożyło się na wyjątkowo efektowną całość która rzuca na kolana. Znakomity album.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    45,33 zł
  • Polaris, Krzysztof Horn | Collision

    Polaris, Krzysztof Horn | Collision


    Jeżeli gdzieś są cenieni polscy elektronicy, to raczej na Zachodzie niż na rodzimym podwórku. Prestiżowe imprezy Ricochet Gathering są okazją do pokazania swoich możliwości. Edycja z roku 2011 jaka miała miejsce w Berlinie, zaprezentowała duet Polaris & Krzysztof Horn. Obaj artyści zrezygnowali z programowego układania poszczególnych dźwięków, zaufali intuicji. Sześć utworów jakie wypełniają album Collision lokują się między ciepłym ambientem, klasyczną elektroniką i techno transem. W utworze Mal Du Sciele Polaris i Horn samplują ludzkie głosy i orientalne brzmienia instrumentów, ocierając się nieco o brzmieniowe rejony Vangelisa. Jednak im dalej w las, tym muzyka robi się coraz bardziej syntetyczna i zimna. Berolina Train stanowi udany pomost między klasyczną elektroniką a wysmakowanym ambientem. Jednak największe wrażenie robi finał tego albumu w postaci utworu Subconscious Choice. Pływające ambientalne smugi duet udanie wspomaga aerodynamicznym technicznym transem. Może to aura Berlina, stolicy techno podziałała na obydwu Polaków tak stymulująco. W każdym bądź razie otrzymaliśmy pierwszorzędny materiał do grania w klubach, w sam raz na zakończenie tanecznej nocy. To filtrowanie się klasycznych brzmień i nowoczesnej aury, tylko wychodzi płycie Collision na dobre. Dzięki temu ta muzyka co i raz zaskakuje niezwykłymi niuansami brzmieniowymi. Klasyka w ponowoczesnym świecie i to koncertowej aurze.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    46,49 zł
  • Polaris | Background Stories

    Polaris | Background Stories


    Polaris wydał tę płytę w Ricochet Dream, w limitowanej edycji 300 sztuk. Lucid Dream przynosi oczekiwane od Polarisa berlińskie sekwencje ale zanurzone w raczej jak na tego artystę dziwnych brzmieniach choćby gitary basowej... Mam wrażenie przy kolejnym kawałku, Permutations-Part I że Polaris sprzęża berlińskie klimaty z chill-outowymi wtrętami albo inaczej stara się eksperymentować,wychodzić poza konwencję, mieszając tradycyjną elektronikę z współczesnymi trendami. Najlepiej słychać to na 975-2 gdzie splatają się z tradycyjną el elementy elektro a nawet ambientu czy drum'n'bass na Smile! Czy Out Of Aligment. Flashback ma tradycyjną formę i jest moim zdecydowanym faworytem na tej płycie - znakomita kompozycja. Świetny jest też wspomniany Out Of Aligment łączący zalety tradycyjnej elektroniki z czymś co nazwałbym melodyjnym industrialem. Voltage Controlled Inspirations to piękna wolta ku stonowanym ale nadal nowoczesnym w brzmieniach klimatom. Spokojności przynosi też Les Structures Logiques nagrany razem z Oddysey'em oraz wieńczący płytę, najmniej modernistyczny w ujęciu Nostalgy. Polaris to jeden z najważniejszych a zarazem najbardziej utalentowanych polskich twórców. Szkoda trochę że nie gra już czysto berlińskich kompozycji ale - król umarł, niech żyje król! Nowy Polaris jest równie interesujący i wart wysłuchania jak ten sprzed lat. Polecam!

    Dariusz Długołecki




    Pod pseudonimem Polaris ukrywa się polski kompozytor, aranżer, syntezatorzysta i producent Jakub Kmieć - wydany w 2008 r. krążek Background Stories zawiera 9 kompozycji (w 10 indeksach) utrzymanych w interesującym stylu łączącym wpływy tradycyjnej analogowej elektroniki oraz specyficznego, chłodnego, sekwencyjnego chill-outu nieco w duchu Wolframa Spyry. Skoro pada nazwisko Spyry, wcale nie od rzeczy było moje spontaniczne, przelotne skojarzenie okładki z pewnym okresem w dziejach Fax Records... Do tradycyjnego, bezkompromisowego FAXu naturalnie jeszcze stąd daleko, ale jeżeli chodzi o bardziej skoligacone z elektroniką sekwencyjną nurty przez tę wytwórnię propagowane... Lucid Dream stanowi znakomite otwarcie, jest to jedna z tych introdukcji, których Odbiorca koniecznie musi dosłuchać do końca, ponieważ zestawienie barw, instrumentów i ogólnych pobocznych wrażeń jest więcej niż hipnotyzujące - utwór jest i świetnie wyprodukowany, i odpowiednio głęboki, a jeśli powiem, iż po tej pierwszej impresji byłbym przekonany, że słucham albumu Spyry, nie mam na myśli kopiowania patentów, tylko zdolność uchwycenia tej swoiście nostalgicznej, niepowtarzalnej, eteryczno-odrętwiałej atmosfery, z której słynie artysta z Kassel, a jest to już przecież spora sztuka. Rzeczony klimat panuje na całym krążku, który raz po raz ożywiany jest ciekawie przetworzonymi brzmieniami z pogranicza gitary, melotronu oraz tradycyjnych "solowych" syntezatorów Klausa Schulze pod koniec lat siedemdziesiątych (Permutations 1), to znów intrygującym, "poszatkowanym" programmingiem (Permutations 2), to znów ciekawym unisono pulsujących sekwencji i adekwatnych do nich beatów (Flashback). Muzyka Polarisa zdecydowanie nie pozbawiona jest walorów melodycznych, aczkolwiek zdecydowanie w duchu chill-outu, lounge'u bądź nieco uproszczonej, zmniejszonego formatu elektroniki sekwencyjnej, a nie tradycyjnego elpopu. Ścieżka rytmiczna 975-2 sprawia, że utwór nieoczekiwanie nabiera lekkiego posmaku dub-ethno (!), VCI to przyczynek Polarisa do lounge-ambientu, a Les Structures Logiques (Remix) to spotkanie z brzmieniami bardziej klubowymi, zatem o nudzeniu się w trakcie tego godzinę trwającego albumu nie może być mowy. W finale - Nostalgy - gościnnie pojawia się Odyssey (Tomasz Pauszek): płyta kończy się akcentem w stylu nowszego, eksperymentującego również z ambientem i club-sounds Jean-Michela Jarre'a... Bez najmniejszego wahania polecam.

    I. W.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    46,49 zł