Napisz do nas
   


Kategorie


S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

Ricochet Dream

(43 albumy)
sortuj
według
albumów
na stronę
okres nagrania
  • Wolfram Spyra | Excerpts 1

    Wolfram Spyra | Excerpts 1


    Przetworzony głos powtarza jak zaklety swoją mantrę. Brzmienie nabiera barwy i natężenia, wydaje się, że przewijające się niczym duchy gitarowe dźwięki przejmą kontrolę nad melodią, ale nic takiego nie dzieje się - dobierają się ze sobą w drobne motywy i rozsypują gdzieś w tle, a na odległych planach wciąż zjawiają się nowe, głęboko ukryte barwy. Atmosfera tego utworu idealnie koresponduje z takimi opowiadaniami symbolistycznymi jak choćby "Denys d'Auxerrois". Słuchacz wkracza w zapomniany ogród dźwięków, nie widząc jeszcze dokładnie, czy przed nim wiruja płatki śniegu czy staromodnych kwiatów kiwających się osowiale na wietrze. Z kolei muzyczne skojarzenia, które mogą na moment pojawić się w głowie, to pasaże wzbogaconych partiami wokalnymi symfonii Henryka Góreckiego...
    Pierwszoplanową rolę w drugim ekscerpcie gra saksofon, który zaczyna swą opowieść skradającymi się, podciąganymi dźwiękami, brzmiącymi jeszcze nader czysto i klarownie. Dźwięki stopniowo zagarniają dla siebie coraz większą przestrzeń, pojawiają się tony zdumione, chrapliwe, przekomarzające się, sceptyczne, zrezygnowane, złośliwe. Gdzieś w tle przetaczają się fale elektronicznych oceanów, a kilka dźwięków zapala swe reflektory i przeczesuje nimi solową partię saksofonu, chcąc ją przełamać i zająć wiekszą część planu. Niesamowicie brzmi ta leniwa, post-parkerowska partia saksofonu, skanowana nieustannie przez niepokojące światło niemuzycznych poświstów i szumów...
    Trzecia kompozycja to głęboka, głównie perkusyjna impresja... dopiero po chwili, jakby zza zasłony, dociera do słuchacza leniwa, jazzująca partia prowadząca. Brzmienia klawiszowe są zamyślone, a tło wywołuje "mrowiące" wrażenie; słuchacz porusza się po labiryncie, w którego każdym kącie może czaić się nowy, zaskakujący, przykurzony ton.
    Czwartego utworu nie powstydziłby się Ernst Horn: struktura rytmiczna jest bardzo efektowna, perkusyjne tony brzmią bardzo dobitnie, a dość stonowaną całość rozłamują co jakiś czas prawie że agresywnie wkraczające na pierwszy plan zdecydowane akordy.
    Ekscerpt piąty brzmi nieco jak żartobliwa odpowiedź na "Taniec Szkieletów" Camille'a Saint-Saensa. Ksylofonowa melodia klekocząca na tle basowego ostinata jest wesoła i zagadkowa równocześnie, idealnie korespondując nastrojem ze sceną tańca duchów z jednej spośród "Opowieści Szidikura"... Może też być to sekwencyjny, kosmiczny rhythm n'blues…
    W szóstej kompozycji operuje Der Spyra całą paletą "zardzewiałych", "żarzących się" dźwięków. Może to obraz opuszczonej fabryki, albo ciemnej, namalowanej przez sennego symbolistę izby, w której poskrzypują zaśniedziałe zawiasy? Ten fragment płyty jest jak dotąd moim ulubionym - w tym pozbawionym regularnych akcentów utworze każdy ton brzmi niezwykle świeżo i intrygująco, wywołując nie tyle konkretne skojarzenia, co postrzępioną mgiełkę widziadeł nie dających się opisać, a jedynie odmalować zgrzytliwymi, skrzypiącymi, zmęczonymi i zasępionymi dźwiękami.
    Propozycja siódma to najmniej "melodyjny" fragment Excerpts 1. "W kręgach tej kompozycji zapada ciemność" - charakter tej miniatury można chyba najlepiej tak podsumować parafrazą słów Mallarmego; to najmroczniejszy i najbardziej zadumany epizod albumu.
    Żywsze brzmienia i wyrazistsze kształty goszczą znów na planie finałowego ekscerptu. Można by powiedzieć, że ósmy utwór utrzymany jest w nieco "gabrielowskim" nastroju (oddalony hipnotyczny rytm, wykluwające się w iskrzący sposób plamy akordów, przetworzone chórki) - ale dodać należy wyraźnie, iż Der Spyra to nie kompilator sampli i pomysłów brzmieniowych, w którego kompozycjach czaiłyby się duchy dawnych mistrzów, podczas gdy na innowacje zabrakłoby miejsca. Wprost przeciwnie - słuchacz wprowadzony zostaje w zupełnie nowe muzyczne rejony, gdzie jednak wciąż panuje atmosfera jak za dobrych czasów analogowych syntezatorów i pierwszych sekwencerów; atmosfera, która z młodszych płyt proponowanych przez prekursorów gatunku jakoś w pewnym momencie nieco wyparowała...

    I. W.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    44,17 zł
  • Ricochet Gathering, Mojave 2003

    Ricochet Gathering, Mojave 2003

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 2CD


    63,10 zł
  • Thomas Fanger, Mario Schonwalder | Analog Overdose - The Ricochet Dream Edition

    Thomas Fanger, Mario Schonwalder | Analog Overdose - The Ricochet Dream Edition

    Bestseller

    Największym atutem tego albumu jest istna malarskość wszystkich planów dźwiękowych. Kolejne warstwy muzycznych kolorów nakładane są na siebie z wielkim wyczuciem harmonii i zrozumieniem muzyki tworzonej przez artystów z kręgu Szkoły Berlińskiej w latach siedemdziesiątych - nie ulega wątpliwości, iż Fanger i Schonwalder po prostu czują "nerw" tego muzycznego stylu i znakomicie wiedzą, co jest ważne przy kreowaniu intuicyjnych, sekwencyjnych pejzaży. Cały album (oba krążki przynoszą ponad 75 minut muzyki!) nawet przez chwilę nie nuży, nie sprawia wrażenia odgrzewania sprawdzonych schematów. Przede wszystkim, Fanger i Schonwalder znakomicie stopniują napięcie i zmyślnie konstruują swe wielowątkowe suity. Wszystkie dźwięki są wyważone, wszelkie brzmienia niemuzyczne i otwarcia nowych wątków pojawiają się w odpowiednich miejscach - a przy tym kompozycje nie brzmią w "wykalkulowany", chłodny sposób. Wspominam o tych atutach z tego prostego powodu, iż recepta na Analog Overdose jest naprawdę tradycyjna - to muzyka w dokładnie takim stylu, jaki królował w nagraniach sygnowanych przez mistrzów Szkoły Berlińskiej. Nie są to jednak ani kopie dawnych nagrań, ani ich pastisze, ani kontynuacje znanych wątków - Fanger i Schonwalder wykazują mnóstwo inwencji melodycznej i brzmieniowej, nie wahając się od czasu do czasu uraczyć słuchacza nowocześniejszymi tonami, tkwiąc jednocześnie ze względu na sam klimat nagrań "w samym środku lat siedemdziesiątych". W drugim utworze z pierwszej płyty bez trudu udaje się kompozytorom / muzykom przywołać ducha unoszącego się nad nagraniami wypełniającymi album Atem Tangerine Dream - a przecież o wtórności melodycznej czy o prostym, mechanicznym transponowaniu pomysłów z roku 1973 we współczesność nie ma tu mowy. Fletowe motywy są podobnie atrakcyjnie schromatyzowane i zdeformowane jak na klasycznych płytach Tangerine Dream - a jednak słucha się ich jak zupełnego nowum. Przy króciutkich impresjach (pozycje 3 i 4) z pierwszego krążka albumu przychodzą na myśl skojarzenia z cyklem Dark Side of the Moog Namlooka i Schulzego, ale to znów coś zupełnie innego. Album Fangera i Schonwaldera pozostaje mocniej niż seria DSOTM zakorzeniony w "analogowych czasach", a jednocześnie lśni świeżym blaskiem i wpuszcza światło nowego dnia przez szpary przykurzonych sekwencerów, arpeggiatorów i melotronów...
    Największą chyba atrakcją dla el-melomanów są utwory wieńczące każdą z płyt albumu: impresje trwające odpowiednio po 20 minut i 53 minuty. Koda pierwszego krążka tego wydawnictwa jest dla mnie jednym z najwspanialszych utworów, jakie powstały w elektronice "nowej epoki". Nastrój tej kompozycji jest podobnie chłodny, zamglony i nostalgiczny jak propozycje Klausa Schulze z albumu "Body Love", a na sczezgólną uwagę zasługuje partia prowadząca, osnuta na miękkich wibrafonowych dźwiękach. Niezwykle atrakcyjnie brzmi też melodia budująca staccatowe ostinato, zamarkowujące kroplistymi, gęstymi, niskimi dźwiękami rytm utworu.

    I. W.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 2CD


    63,10 zł