Napisz do nas
   


Kategorie


S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

Robert Schroeder

(37 albumów)
sortuj
według
albumów
na stronę
okres nagrania
  • Robert Schroeder | D.mo vol. 1

    Robert Schroeder | D.mo vol. 1


    Podczas remanentu własnej taśmoteki, Robert Schroeder postanowił chyba wydać wszystko. A takim zapomnianym materiałem są nagrania jakie znalazły się na płycie Dmo v.1. Okoliczności powstania tych utworów są niecodzienne, związane są bowiem z urodzinami i chrztem urodzonego w 1978r syna Roberta, Klausa Schroedera. Jego ojcem chrzestnym jest nie kto inny jak Klaus Schulze. Schroeder zbudował wtedy własny syntezator, na nim dokonał nagrań które przedstawił Klausowi Schulze. Ten oczarowany zaproponował mu muzyczny start we własnej wytwórni Innovative Communication. Dzięki temu Schroeder rok później wydał debiutancki album Harmonic Ascendant. Jednak nagrania jakie znalazły się na Dmo v. 1 niemal 20 lat przeleżały w archiwum. Teraz mamy drugie wydanie tej płyty, Schroeder pieczołowicie zremasterował stare taśmy, tak by unikalne brzmienie jego maszyny zostało zachowane. Wiele w tych nagraniach klimatu z medytacyjnych płyt Klausa Schulze. Czasem można odnieść wrażenie iż Schroeder dosłownie go kopiuje. Mimo tego wybornie słucha się tej analogowej elektroniki w starym stylu. Soczyste brzmienia i klimat brzmienia lat 70, zdecydowanie rekompensują zapatrywania artysty w kierunku twórczości "ojca chrzestnego" swojego dziecka. Dobry start i tym bardziej wart uwagi, iż po latach niebytu w końcu przypomniany. Z resztą skrót "dmo" stosuje się do nagrań które do tej pory nie miały swojej publikacji.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    90,01 zł
  • Robert Schroeder | Everdreams

    Robert Schroeder | Everdreams


    Koncertowy album Everdreams będący zapisem koncertu z holenderskiego Nijmegen z 1994r, jest dobrym podsumowaniem pierwszego etapu kariery Roberta Schroedera. Ów show miał imponującą oprawę, tancerze, laserowe światła. Tych dziewięć kompozycji swoją konstrukcją przypomina zwyczajne nagrania pop. Zapadające w pamięć melodie i motywy, które powracają niczym refreny. To swoisty krok naprzód dla Schroedera, wychodzi poza długie rozwlekłe konstrukcje, zagęszczając i upraszczając brzmienie swojej muzyki. Na tej płycie nie brak i gości, którzy podbarwiają jej atmosferę swoją grą. Wyróżnia się Christian Guth, gitarzysta z hard rockowej formacji Warlock. Pokazuje swoje niebanalne możliwości w utworze Smoothing Shadows. W Rothary E- Motion przetwarza dźwięki gitary basowej. Nie brak i eksperymentów z rytmem, tak jak nierytmiczne uderzenia w kompozycji Lost In Time. Schroeder posiłkuje się też nagraniami z naturalnego środowiska, w otwierającym album Big Ocean można usłyszeć odgłosy wody. To symbol wolności widzianej niejako przez bezkres oceanu. W sumie dostajemy niebanalny i dosyć przyjemny w odbiorze album. Schroeder postanowił pójść w nieco innym kierunku, niż na swoich wczesnych albumach. To uproszczenie faktury tych kompozycji ma też i komercyjny aspekt. Pozwala bowiem dotrzeć do większej ilości słuchaczy, jednocześnie artysta zachowuje charakterystyczne dla siebie brzmienie i tożsamość. A oto niełatwo w elektronicznym światku.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    82,18 zł
  • Robert Schroeder | Mind Walk

    Robert Schroeder | Mind Walk


    Mindwalk ukazał się oryginalnie w 1993r, jako 11 album artysty. Te koncertowe nagrania, znakomicie oddają temperaturę występów Schroedera. Niektóre z nich pochodzą z 1990r, z nocnego występu dla zachodnioniemieckiej stacji radiowej WDR z Kolonii. Schroeder nie był zadowolony z jakości technicznej dźwięku, stąd decyzja o powtórnym wydaniu z poprawionym brzmieniem. Muzyka na Mindwalk zaskakuje rockową mocą, bas, żywe bębny, mocne i drapieżne sola gitary elektrycznej. I tylko wysuwająca się gdzieś na pierwszy plan elektronika, przypomina iż to album jednego z weteranów nurtu. Ten album to kolejne pokaz wszechstronności Schroedera, ale też jego tęsknota za mocniejszym graniem. Niektóre fragmenty to niemal hard rock, co może nieco zadziwić fanów jego muzyki. Artysta który wcześniej gustował w bardziej stonowanej muzyce, tu idzie wprost na żywioł. Na szczęście Schroeder zachował nie tylko atmosferę koncertowego seta, ale w przypadku nowego brzmienia zadbał o jego selektywność. Nieco inna, mocniejsza strona artysty, ale warta poznania.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    82,18 zł
  • Robert Schroeder | Hamaja

    Robert Schroeder | Hamaja


    Hamaja to kolejna płyta Roberta Schroedera jaką zremasterował i wydał własnym sumptem. Materiał oryginalnie wydano w 1991r, można powiedzieć o pełnej krystalizacji własnego stylu. Wszak to właśnie Robert Schroeder jest dziś najaktywniejszym artystą niemieckim, kontynuującym dziedzictwo "berlin school". Podczas gdy Klaus Schulze skupia się na głównie na wydawaniu swojego archiwum, a Tangerine Dream raczej się nie popisują, Schroeder trzyma fason. Co ciekawe po opublikowaniu tej płyty, Roberta obwołano "królem medytacji". Jednak brzmienie tego albumu, przebiega niejako dwutorowo. Bo mamy i dosyć rytmiczne nagrania, będące niejako schedą po muzyce lat '80. Drugi biegun tej płyty to niemal zastygłe, ambientalne przestrzenie. Muzyka Schroedera jeszcze nigdy nie była tak bliska dźwiękowym ilustracjom. Niejako odpowiada to tytułowi tej płyty, w języku hebrajskim słowo "hamaja" oznacza "schronienie" jakiś azyl. Zatem naturalnym jest iż Robert Schroeder stworzył album będący medytacyjną muzyką dla ciała i duszy. Ubrał to wszystko w elektroniczne, syntezatorowe szaty, oprawił syntetycznymi bitami jak i podkreślił dyskretnie tła. Edgar Thönnissen napisał że "hamaja to miejsce gdzie spotykasz samego siebie, będąc ze swoimi myślami i uczuciami. A możesz je stworzyć gdzie chcesz i kiedy chcesz". I ten opis znakomicie oddaje klimat tej niezwykłej płyty.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    90,01 zł
  • Robert Schroeder | Driftin

    Robert Schroeder | Driftin


    Robert Schroeder ma na koncie tyle znakomitych albumów, iż wybranie tego najbardziej reprezentatywnego może być sporym problemem. Najlepiej sięgnąć po wszystkie i po prostu chłonąć muzykę. Wydana oryginalnie w 1989r płyta Driftin powstała jako antyteza pewnego stwierdzenia. A te mówi iż muzyka elektroniczna może być traktowana jako swoiste studium relaksu, jednocześnie też postrzegana jako narkotyk. Jej terapeutyczne właściwości mogą mieć podobne działanie do środków uspokajających. Robert Schroeder nie zgadza się na takie pojmowanie i spłycanie tego gatunku muzycznego. Driftin ma za zadanie motywować stymulowanie myślenia będącego w opozycji do powyższych założeń. A wpływ na nie może mieć nawet pozycja w jakiej ta płyta będzie słuchana. W warstwie dźwiękowej to zręczny miks muzyki medytacyjnej, tanecznej i swoistej kombinacji rytmów jak i cyfrowej emocjonalności. Ta różnorodność materiału sprawia iż odbiorca nie zamyka się w ciasnym gorsecie, ale za każdym razem przechodzi od nowa inicjacje. To sprawia iż mózg pobudzany jest nieustannie do wysiłku i "nie zamula się" w jednowymiarowym dźwiękowym krajobrazie. Płytę przed laty przyjęto z ogromnym entuzjazmem i traktowana jest jako jedna z najlepszych pozycji w nie tyko w dyskografii Schroedera. Lśni też na tle innych elektronicznych pozycji, w tym zdawało by się, hermetycznym światku.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    90,01 zł
  • Robert Schroeder | Time Waves

    Robert Schroeder | Time Waves


    Aerofoniczne i aerodynamiczne sekwencje o ciepłym brzmieniu, utrzymane w optymistycznej durowej tonacji, rozpoczynają album Time Waves i przenoszą Słuchacza w czasie do roku 1977, kiedy grupa Kraftwerk proponowała klasyczny, durowy kanon Franz Schubert. Miękkość, pogodność i opływowość zostają utrzymane na przestrzeni całej płyty, z czasem jednak zaczynają dominować mollowe harmonie, dochodzi nieco syntezatorowej mgiełki oraz tajemniczych odgłosów (patrz szczególnie piękny utwór drugi). Nie brak tutaj jednak również i bardziej zadziornych momentów, jak szorstkie cybernetyczne sekwencje nadziane na mechaniczny, posuwisty rytm impresji trzeciej, w której Schroeder dodatkowo epatuje porcją chwytliwych dwudźwiękowych tematów w linii melodycznej. Album ma bardzo ciekawe, "sucho-plastikowe" (nie w negatywnym sensie) brzmienie jakby z zupełnie innej epoki. Muzyka przedstawiona na Time Waves z pewnością znakomicie sprawdziłaby się jako ścieżka dźwiękowa do filmu dokumentalnego na temat procesów zachodzących w ludzkim ciele, począwszy od krwioobiegu a skończywszy na skomplikowanej interakcji neuronów.

    I. W.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    90,01 zł
  • Robert Schroeder | Brain Voyager

    Robert Schroeder | Brain Voyager


    Robert Schroeder sam wziął się za remastery swoich klasycznych albumów. Czyżby człowiek o takim dorobku i pozycji w światku elektroniki, miał problemy ze znalezieniem wydawcy? Nie sądzę, w tym wypadku chodziło raczej by samemu do końca przypilnować procesu produkcji, jak również obyć się bez pośredników. Oryginalnie album ukazał się w 1985r, i jest szóstym w dyskografii artysty. Po syntetycznym i chłodnym Computer Voice, Schroeder próbuje zaskoczyć z innej strony. Album Brain Voyager wydaje się być niezwykle zwiewnym i przestrzennym dziełem. Być może sam twórca był nieco zmęczony chłodnym brzmieniem syntezatorów i postanowił nadać swojej muzyce bardziej akustyczny aspekt. Już otwierająca tę płytę kompozycja tytułowa, zaskakuje brzmieniem akustycznej gitary. Dalej Schroeder niejako rozwija te koncepcje, ustawia w tle delikatny pogłos. I tak ma się wrażenie iż wiele w tych utworach jest powietrza. Niejako pośrednią przyczyną jest wykorzystywana w stereofonii technika "dummy head". Daje ona złudzenie iż dźwięki wirują wokół głowy słuchacza. Z czasem utwory jeszcze bardziej się rozmywają, a żeński wokal w Glücksgedanlen uwypukla nieco intymną atmosferę tej płyty. Na pewno warto poznać tę "romantyczną" stronę muzyki Schroedera.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    90,01 zł
  • Robert Schroeder | Computer Voice

    Robert Schroeder | Computer Voice


    Kolejny z klasycznych albumów Roberta Schroedera, jaki miał swoją premierę w 1984r. Artysta po raz kolejny postanowił dokonać istotnej korekty dźwięku, tak aby przystosować jego brzmienie do dzisiejszych standardów. Istotą tej płyty jest zręczne połączenie rytmicznych figur i chłodu elektroniki. By jednak za zimno nie było, Schroedera wspomagają tu dwaj gitarzyści, Charly Buechel i na basie Mickey Mauser. Muzyczna akcja rozgrywa się na polu eksperymentu, sferycznej elektroniki i mocnej warstwy rytmicznej. Po raz kolejny Schroeder inspiruje się podróżami w kosmos. Ta obsesja na punkcie lotów na linii: Ziemia - Kosmos, owocuje dosyć wizjonerską muzyką. Zwarte konstrukcyjnie utwory oparte na mocnych liniach basu, elektronicznych sekwencjach, wspomagane są solidnym fundamentem rytmicznym. Schroeder dokłada też glissanda, sekwencyjne przebiegi i elektroniczne efekty dźwiękowe. Tym ostatnim poddane są brzmienia gitary, na lekkim pogłosie raczej mało kojarzą się ze swoim klasycznym dźwiękiem. Na dokładkę artysta dołożył utwór Eclipse. Jak na lata '80 Computer Voice brzmiał niezwykle nowocześnie. I dobrze się stało iż Robert Schroeder odświeżył ten materiał. Bo brzmi jakby nagrany został dziś, choć lekki posmak retro jest tu wyczuwalny. Tak czy owak dla fanów muzyki elektronicznej, zapoznanie się z tą płytą to konieczność.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    90,01 zł
  • Robert Schroeder | Cream

    Robert Schroeder | Cream

    To już 22 album tuza niemieckiej elektroniki, Schroederowi daleko co prawda do Tangerine Dream pod kątem ilości płyt, ale te trzymają wysoki poziom. Tak jest też na albumie Cream, jaki wypełnia 6 utworów. To co decyduje o niepowtarzalności muzyki Schroedera, to jej lekkość, doskonałe melodie i znakomite rytmiczne bity. To właśnie mamy na albumie Cream, jakby tytułowa śmietanka była czymś szczególnym dla jego fanów. Schroeder mówi iż tą płytą chciał powrócić do strategii brzmieniowych jakie stosował w latach '80. atmosferyczną elektronikę miksuje z rytmami funky. Słychać co prawda echa brzmień sekwencyjnych, lecz Schroeder nie chce brzmieć archaicznie. W pełni korzysta z możliwości oferowanych przez cyfrowy sprzęt. Cream wydaje się być katalogiem inspiracji artysty, bo dźwiękowe sekwencje, naturalnie przenikają się z ambientem i space elektroniką. Ale Schroeder pokazuje się też jako mistrz tworzenia ciepłych i nieco leniwych brzmień. Ten flirt z estetyką lounge/ chillout udanie odświeża jego własne poletko. Ale czuć tu niemal w każdej minucie, ów bagaż jaki wyniósł z elektroniki sekwencyjnej. To połączenie brzmień klubowych z klasycznym rdzeniem muzyki elektronicznej, zaowocowało płytą kapitalną. Nadal w dyskografii Schroedera trudno wskazać mi album nieudany, a Cream tylko podnosi splendor i rangę jego muzyki. Super!

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    66,53 zł
  • Robert Schroeder | New Frequencies

    Robert Schroeder | New Frequencies


    Robert Schroeder jest niesamowity, gdy słuchałem jego najnowszej płyty, zastanawiałem się "jak on to robi". Nie grzęźnie w schematach, nie powtarza się. Każdy jego album, to dawka kolejnych „elektrycznych” emocji. Płyta New Frequency oznaczona cyferką 1, to zapowiedź czegoś większego. W XXI wieku, Schroeder tworzy muzykę na miarę postmodernistycznej rzeczywistości. Są tu echa electro, housu, głębia dubowego brzmienia, ambientalne plamy i nieśmiałe zerkanie w głąb własnej przeszłości. Jednak wizjonerstwo tego materiału polega na doskonałym stopieniu powyższych elementów w jedną, fascynującą całość. Te dźwięki "najnowszej generacji" mają pokazywać artystę, jako twórcę nieustannie poszukującego nowych form wyrazu dla swojej muzyki. To się artyście udało, jest masa futurystycznych dźwięków, jednak dla Schroedera chwalebna przeszłość jest tylko wspomnieniem. On raczej patrzy w dal, poza horyzont i tam realizuje swoje pomysły. Fani nowoczesnych "technicznych brzmień" z pewnością się zachwycą. A wielbiciele Schroedera? Też powinni docenić ten wspaniały materiał, bez wątpienia jedna z płyt tego roku!

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    70,44 zł