Napisz do nas
   


Kategorie


S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

OBNIŻKA - promocje cenowe

(136 albumów)
sortuj
według
albumów
na stronę
okres nagrania
  • Rainbow Serpent | The 8th Nerve

    Rainbow Serpent | The 8th Nerve

    Rainbow Serpent czyli Gerd Wienekamp i Frank Specht w swojej twórczości nie skupiają się jedynie na zimnych sekwencjach. Ich muzyka jest całkiem nośna i ma spory potencjał komercyjny. Płyta The 8th Nerve lokuje się między sekwencyjną elektroniką, a bardziej przystępnymi wręcz popowymi wtrętami. To drugie to zasług świetnych melodii, które wychodzą przed te mozolnie tkane sekwencyjne tekstury, lecz ich nie przysłaniają. Żyją raczej w symbiozie, wolno przechodząc jedne w drugie. Także kompozycje tworzące jeden ciąg, następują po sobie bezustannie. Najdłuższa z nich, bo trwająca 11 minut Mindmachine zbudowana jest z wielu akordów, dźwiękowych plam i przetworzonych elektronicznie wokali. Kapitalnie w tym zestawie wypada utwór Planet Audio, zdominowany przez eterycznie brzmiącą elektronikę. Rainbow Serpent odwołuje się do schedy po Tangerine Dream z lat '80. Wtedy kiedy ów zespół grał bardziej przystępnie, odnosił chyba największe komercyjne sukcesy. Rainbow Serpent idą tym tropem, bowiem duch ekipy Edgara Froese unosi się nad ich muzyką. Mimo tego nagrali album niezwykle spójny i dopracowany w każdym calu.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD

    67,98 zł
    49,99 zł
  • Ron Boots, Friends | By Popular Demand

    Ron Boots, Friends | By Popular Demand


    To pierwsza płyta z całej serii dokumentująca koncertowe kolaboracje Rona Bootsa i jego przyjaciół. Jak zawsze tego typu koniugacje sceniczne, dają możliwość nie tylko w zakresie improwizacji, ale poszerzają też obszar muzyczny głównego bohatera. Boots nigdy nie wzbraniał się przed tym, ale chętnie zapraszał przeróżnych gości. Tu jest ich całe mnóstwo By Popular Demand to prawdziwy "live electronic" w dosłownym tego słowa znaczeniu. Wspomniani goście tacy jak: Eric Van Den Heijden, Gerald Fox, Ad Van Gerven czy Klaus Hoffman- Hoock, znakomicie poszerzają muzyczne horyzonty Rona Bootsa. Mamy zatem i mocne sekwencyjne granie jak w doskonałym Mercalli’s Scale, niebanalne melodie w Through Mental Doors. Jest i dynamiczny March 28th gdzie Boots wspomaga na scenie Roba Essera, Roba Papena i Broekhuisa. Utwór został zarejestrowany podczas imprezy "Analogue Dag". W finale tej wielobarwnej płyty mamy Unitas Special, który swą monumentalną wielkością wieńczy ten album. Trzeba dodać, album wielobarwny. By Popular Demand pokazuje jaka energia towarzyszy koncertom Rona Bootsa. Dla tych którzy nie mieli możliwości zobaczenia głównego bohatera w akcji, to jedynie spotkanie w wersji audio. Ale dobre i to, bezcenne uzupełnienie jego dyskografii i zachęta by wybrać się na jakiś koncert. Najlepiej taki gdzie gra wraz ze swoimi przyjaciółmi.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD

    69,45 zł
    49,99 zł
  • Michel Huygen | Barcelona 1992

    Michel Huygen | Barcelona 1992


    Futurystyczna płyta z 1986 r., a nie, jak można by sądzić, prozaicznie zatytułowany album koncertowy z roku 1992. Nie brak tutaj rytmicznego, żywiołowego optymizmu w szatach dynamicznego, potężnie brzmiącego elpopu w stylu podobnym do tego, w którym niczym ryba w wodzie czuje się nasz rodzimy artysta, Marek Biliński (utwory pierwszy i trzeci), ale nie brak też i tak typowych dla Neuronium chwil refleksyjnego wyciszenia. Barcelona 1992 brzmi w pewnym sensie może nieco bardziej sucho aniżeli inne płyty Huygena, na brak inwencji melodycznej i aranżacyjnej nie można jednak z pewnością narzekać. Szósty utwór, najdłuższy na płycie, rodzący się pośród dźwięków również nieco bardziej „sterylnych” niż zazwyczaj, najpóźniej na wysokości połowy czasu trwania przeradza się w odpowiednio „opływową”, mglistą, baśniową instrumentalną narrację. W impresyjnym, zadumanym nastroju pozostaniemy już aż do miękkiego, głównie fortepianowego finału płyty.

    I. W.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD

    76,36 zł
    49,99 zł
  • Constance Demby | Set Free

    Constance Demby | Set Free


    Ta płyta okaże się sporym zaskoczeniem dla tych, którzy zapoznali się z patetycznymi, pełnymi niebiańskich harmonii spokojnymi płytami Constance Demby jak Aeterna, Attunement bądź Faces of the Christ. Muzyka przedstawiona na Set Free jest znacznie żywsza, swobodniejsza, naznaczona wręcz znamionami żartobliwości i figlarności. Tytuł zachęca istotnie do wyzwolenia swoich emocji i odsłonięcia przy dźwiękach niezwykłej muzyki Constance Demby swego prawdziwego „ja“. Stereofonicznie sugestywne wolne kroki… Czy zagościliśmy na chwilę w Sekretnych Pokojach Kevina Braheny’ego? Na wysokości drugiego utworu słuchacz stwierdzi, iż faktycznie Set Free więcej wydaje się mieć wspólnego z rozimprowizowanymi i pełnymi aranżacyjnej swobody propozycjami Braheny’ego aniżeli z podniosłymi, uduchowionymi płytami sygnowanymi przez Constance Demby: Tribal Gregorian zbudowane jest na miękkim, posuwistym riffie brzmiącym tak, jak by wykonany był na dzwonach. Słuchacz nie może oprzeć się wrażeniu, iż w takt muzyki odbywa właśnie podróż w dół rozmigotanej słonecznymi zmarszczkami egzotycznej rzeki. Wkrótce znów rozbrzmiewają kroki, tym razem pasaż między muzycznymi wątkami przebywamy w szybszym tempie. Czwarty utwór w zasadzie w ogóle nie przypomina muzyki z innych płyt Constance Demby; to nerwowe, żartobliwe scherzo „rozstrojonych“ dźwięków w tle i do tego bardzo swobodna improwizacja utkana ze skrzypiących tonów, wyginających się w znaki zapytania. Spokojne tło i podobna figlarność czająca się na każdym dźwiękowym kroku to treść impresji piątej. Kroki… westchnienie… cisza… przebywamy kolejny spowity tajemniczym, przykurzonym mrokiem pasaż. Siódma kompozycja to już bardziej stylistyka Demby z jej „natchnionych“ płyt. W Chambers of the Heart przetwarzone zostają melodyczne i brzmieniowe wątki Tribal Gregorian. W dziewiątym utworze czeka słuchacza chwila niezakłóconej niczym kontemplacji, z kolei w impresji dziesiątej zaskakują słuchacza elementy orientalne. Migotliwe arpeggia egzotycznych instrumentów prowadzą w głąb terenów naszkicowanych w Into the Center także i przez następny utwór. Zakończenie płyty to kojące, ale nieregularne i zaskakujące akordy, na tle których wysypują się znów rozkosznie figlarne, „omdlewające“ i wielokropkowe dźwięki. Muzyka została rzeczywiście wyzwolona, autorka proponuje słuchaczowi chwilę szaleństwa i pozwolenia sobie na otwarcie swojego prawdziwego muzycznego „ja“. Formalnie oraz ze względu na ilość muzycznych zaskoczeń jest to chyba najbardziej interesująca płyta Constance Demby.
    I. W.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD

    75,95 zł
    49,99 zł
  • Constance Demby | Attunement

    Constance Demby | Attunement


    Album zaczyna się wyjątkowo malowniczo, spokojnie, relaksująco. W drugim utworze główną rolę gra harfa, do melodii której ścielą się w tle płaszczyzny elektronicznych chórów. Zaskoczenie czeka słuchacza w impresji trzeciej: to tradycyjna muzyka Wysp Brytyjskich przefiltrowana przez wrażliwość Constance Demby. Żywe, w żaden sposób nie przetworzone głosy snują podniosłą pieśń w utworze czwartym; panujący tu nastrój może naprowadzić słuchacza na myśl o nagraniach Vangelisa, zwłaszcza o drugiej części suity Heaven And Hell. Nie trzeba naturalnie uzupełniać, w które spośród opiewanych w 1974 r. przez Vangelisa rejonów poprowadzi słuchacza Constance Demby... Kolejny utwór to prawdziwa muzyczna uczta: nadciąga burza piaskowa czy spopielały zmierzch jak na obrazach El Greco? W każdym razie mamy tutaj wspaniałe, napięte, pęczniejące tło, gong wybrzmiewający milionem ech, strzeliste czarne obłoki i muzykę nieco w stylu wytwórni Real World Petera Gabriela. Również po gabrielowsku (chodzi mi naturalnie o płyty z instrumentalną muzyką filmową tego artysty) brzmi mroczniejsza od innych impresja szósta. W impresji siódmej, Gabriel's Dragon (kompozytorka nie miała jednak raczej na myśli Petera Gabriela...) powraca bardziej pogodny nastrój, ale w tle wciąż przesuwają się niczym na przyspieszonym filmie intrygujące elektroniczne obłoki. Dopiero ósmy utwór pozwala słuchaczowi na powrót znaleźć ukojenie. Kompozycja przedostatnia to z kolei znów echa najbardziej rozmarzonej i niebia nsko harmonicznej twórczości Vangelisa, finał zaś przynosi miękkie, zwiewnie wygasające kroczki wibrafonu na tle dumnym niczym freski.

    I. W.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr

    75,95 zł
    49,99 zł
  • Wavestar | Zenith

    Wavestar | Zenith

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD

    95,16 zł
    54,99 zł