Napisz do nas
   


Kategorie


S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

Syngate

(244 albumy)
sortuj
według
albumów
na stronę
okres nagrania
  • Stockman | World of Azquan

    Stockman | World of Azquan

    Dostępność: Tylko na zamówienie | nośnik: 1CDr


    60,43 zł
  • Foreign Spaces | Spheres

    Foreign Spaces | Spheres

    Muzyka wypełniająca album Spheres powstała w latach 1984-1989. Grupa Foreign Spaces wywodzi się z tego samego pnia co jej rodacy z Tangerine Dream. Dlaczego nie zdobyła popularności? To jak na razie jest tajemnicą, wydany oryginalnie w 1994r album Spheres, ukazuje jej dokonania w dekadzie powszechnie uważanej za "eksplozję elektroniki". W 2003r słynąca ze wznowień wytwórnia Syngate, wydała ten materiał raz jeszcze w nowej szacie graficznej, będącej zgodną z profilem firmy. Na Spheres mamy wielowątkowe utwory będące wypadkową brzmień sekwencyjnych i art rocka. Nie brak w tytułach nawiązań do przestrzeni kosmicznej, bo zespół nierzadko kreuje wysoce sugestywne dźwiękowe pejzaże. Jednak ekspresja gitarowych brzmień, nierzadko wychodzi na pierwszy plan. Przez to nadaje tej muzyce tak potrzebną dynamikę, wyrywając ją z mielizn monotonni. Faktem jest, że Foreign Spaces nagrywali ten materiał w innym składzie, poza Georgiem Reiterem, który stanowił filar grupy grali z nim Thomas Geldhauser oraz Marcus Stahuber. Ich kolektywna współpraca stanowiła siłę Foreign Spaces. Jak wielką? Przekonać się można w finale tej płyty, bo wtedy grupa zostawiła najsmakowitszy kąsek w postaci 20-minutowej kompozycji Chieming Places. Jakby tego było mało ów utwór został nagrany w kasynie w Chieming, 24 listopada 1984r. Prawdziwy popis kreatywności.

    R. M.

    Dostępność: Tylko na zamówienie | nośnik: 1CDr


    60,43 zł
  • Frank Klare | Memorial Dreams

    Frank Klare | Memorial Dreams


    O ile albumy z "berlińskiej" serii - Nightlife, Parks i Sequences - zawierały dużą dawkę rozbudowanej, polifonicznej elektroniki sekwencyjnej w dawnym stylu, a współpraca z Girkem (Timesharing) oznaczała w dużej mierze udanie się w ślad za Klausem Schulze i Rainerem Blossem z ich Drive Inn, o tyle Memorial Dreams brzmi już nie aż tak "po berlińsku", a raczej stanowi wkład Franka Klare w estetykę wyrafinowanego elpopu z naleciałościami new-age. To oczywiście nie zarzut, a odpowiednio magicznych motywów mamy tu wystarczająco dużo. Słychać jednak, iż Klare ma tutaj nieco inne podejście do komponowania i aranżowania materiału; pompujące ostinata zdobione minimalistycznymi, a przecież genialnie podchwytującymi oryginalne berlińskie idee improwizacjami, odsunięte są tu na dalszy plan. Tu napotkamy raczej "mini-sekwencje", otaczające swymi "dokończonymi", nie tak intuicyjnymi pierścieniami gładsze i czytelniejsze niż na innych płytach melodie. Oczywiście, że nie brak tu skojarzeń z mistrzami Szkoły Berlińskiej, ale o ile na innych płytach można było dosłuchać się wpływów Klausa Schulze oraz Tangerine Dream z pierwszej połowy lat osiemdziesiątych, o tyle tutaj słychać głównie Tangerine Dream z połowy lat dziewięćdziesiątych. Szczególnie podobać się mogą zapewne "melotronowe" kałuże w długim utworze trzecim, ocierająca się o ulubione motywy melodyczne Hooverphonic (!) fortepianowa ballada Memorial Dream 5 albo nabierająca rozpędu sekwencyjna machina w impresji szóstej (swoistego rodzaju pomost między niniejszą płytą a "berlińską trylogią)...

    I. W.

    Dostępność: Tylko na zamówienie | nośnik: 1CDr


    60,43 zł
  • Frank Klare | Berlin Sequences

    Frank Klare | Berlin Sequences


    Tylko cztery utwory - za to odpowiednio długie, odpowiednio brzmiące, odpowiednio sugestywne. Frank Klare, operując na pozór bardzo prostymi środkami, niezwykle zmyślnie potrafi malować dźwiękowe opowieści, tym razem biorąc pod muzyczną lupę Berlin o różnych porach doby (a jak się okaże w ostatnim utworze, odbędziemy także krótką sentymentalną podróż w czasie). Żywe, ruchliwe ostinata, niestrudzenie tętniące na tle granatowiejących ścian akordów przespuszczanych przez marznące filtry w Berlin in the Evening, od razu sprawiają, że przed oczami jawi się nam wizerunek wielkiego miasta z lotu ptaka, pulsujący wciąż zmieniającymi się światłami migoczącymi w oknach drapaczy chmur, na czteropasmowych jezdniach i w opuszczonych łbach sygnalizatorów świetlnych. Berlin at Night to utwór zdumiewająco żywy - ale przecież Berlin nie musi być nocą pogrążony we śnie, wprost przeciwnie... Berlin in the Morning przynosi kolejny wachlarz imponujących sekwencji i interesującą, terkotliwą ścieżkę perkusyjną, podczas gdy dalsze plany dopiero nieśmiało rodzą się w kleistej mgle i bladożółtym, wytartym blasku budzącego się dnia. Chyba każdy domyśli się, co ma na myśli Frank Klare nadając finałowemu utworowi tytuł Belrin at (Old) Days - i rzeczywiście, mniej tutaj nowoczesnych dodatków (dopiero z czasem pojawią się subtelne, ale jednak już nie z "dawnych dni" beaty), utwór zbudowany jest na pięknie pulsującym ostinacie, przez które przepływają mollowe fale niespiesznie wygasających akordów; tylko tyle i aż tyle, Berlin z dawnych dni analogowej elektroniki sekwencyjnej nadal żyje i ma się dobrze.

    I. W.

    Dostępność: Tylko na zamówienie | nośnik: 1CDr


    60,43 zł