Napisz do nas
   


Kategorie


S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

Klaus Schulze | Moonlake (3LP)

powrót
Klaus Schulze | Moonlake (3LP) lupa
Bestseller
  • WYKONAWCA Klaus Schulze
  • PRODUCENT SPV
  • NUMER SPV01663881
  • ROK WYDANIA 2019 (2005)
  • MEDIA 3LP
  • OPAKOWANIE Winyl
  • Kod produktu 007892

183,02 zł
brutto
Towar w magazynie
Wysyłamy do 3 dni
Dostawa w formie listu poleconego dostępna już od 8zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska. Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.
Najnowszy studyjny album Klausa Schulze przynosi 74 minuty muzyki w czterech odsłonach. Kontynuowane zostają tu brzmieniowe tradycje, którym szlak wytyczyło przełomowe wydawnictwo Contemporary Works; na nowo zdefiniowana zostaje stylistyka "Trance"; w wodach Księżycowego Jeziora odbija się głębia analogowej epoki twórczości berlińskiego artysty - w finale muzycznej podróży zaś okaże się, iż toń Księżycowego Jeziora najlepiej podziwiać z obserwatorium umieszczonego po Ciemnej Stronie Mooga...
  • Playmate in Pardise
  • Playmate in Pardise
  • Artemis in Jubileo
  • Same Thoughts Lion
  • Mephisto

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.

Półgodzinna impresja Playmate in Paradise dosłownie eksploduje barokową kwiecistością i rubensowsko zabarwionym nagromadzeniem pełnych, obficie ornamentowanych brzmieniowo, motywów. Samotne dźwięki oboju otwierające płytę odsyłają słuchacza od razu do stylistyki boksów Contemporary Works - te skojarzenia będą starannie pielęgnowane i rozwijane w obrębie kompozycji, gdy pojawią się musujące sekwencery i oddalone, przymglone, rozeterycznione ścieżki wokalne, snujące dramatyczne pieśni bez słów. Mniej więcej w połowie utworu dojdzie do znacznego wyciszenia i kiedy słuchacz zdziwi się, że zapowiadane na okładce płyty 30 minut zleciało tak nieprawdopodobnie szybko, zacznie rozwijać się drugi wątek. Charakterystyczne (w latach 90. oraz w wieku XXI) schulzeańskie ostinato rozleje się cierpkimi tonami, wpadając w melodykę nieco podobną do tej, wokół której oscyluje impresja Windy Times (Contemporary Works, CD X). Na kipiącym tle upartego motywu rozkwitną fantastyczne elektroniczne arabeski, wijące się coraz to atrakcyjniejszymi liniami, przybierające coraz bardziej senne barwy...
Artemis in Jubileo to, śmiało można by rzec, zupełnie świeża próba zdefiniowania stylistyki mogącej być określanej mianem Trance. Klaus Schulze nie epatuje tutaj tematami ani brzmieniami typowymi dla przedstawicieli kierunków Techno, Goa czy Schranz, lecz niewątpliwie wykracza poza nawiasy swej własnej twórczości z lat wcześniejszych jak i poza nader elastyczne ramy The Dark Side of the Moog. Elementem natychmiast przykuwającym uwagę słuchacza i otwierającym podwoje do całego utworu jest hipnotyczny rytm, w fascynujący sposób balansujący przekornie między "żywą", etniczną ścieżką perkusyjną, a hipersterylnym, wycyzelowanym do granic perfekcji programmingiem. Wprowadzający słuchacza w euforyczny stan rytm wciąż jest obecny w tle, podczas gdy na pierwszym planie uchylają się kolejne wrota: rozmaite, hojnie dozowane efekty brzmieniowe oraz intrygujące sekwencje akordowe elektronicznej sekcji smyczkowej, łażące rozluźnionym krokiem po rozmaicie chromatyzowanych układach harmonicznych. Przez niezwykłe zestawienie sterylności kosmicznej pustki z niezwykle emocjonalnymi, rozedrganymi podskórnie tematami, udaje się stworzyć Schulzemu jeden z najbardziej fascynujących utworów na przestrzeni dobrych kilku ostatnich lat...
Jednak moją prywatnie najulubieńszą jak do tej pory impresją jest utwór najkrótszy: zaledwie 10-minutowy poemat Same Thoughts Lion. Od pierwszych dźwięków przynosi ten utwór coś zupełnie wyjątkowego, coś, co niczym duch snuło się w tle schulzeańskich elektronicznych krajobrazów jeszcze w analogowej erze. To niebywałe, ale po raz pierwszy od czasu kompozycji Return of the Tempel (In Blue, 1994) tak silnym podmuchem wieje tu istny Wiatr Czasu! Bryłki muzycznego wosku pływające w mętnym bezmiarze o kolorystyce typowej dla Edvarda Muncha, składające się na bardzo atrakcyjną melodię, podszytą oczywiście swobodną improwizacją, nader sprawnie przywołują niepowtarzalną, niesamowitą atmosferę wyczarowywaną przez Klausa Schulze w latach siedemdziesiątych. Same Thoughts Lion ma także coś wspólnego z najniezwyklejszym motywem późniejszej płyty En=Trance (1988), mianowicie z impresją FM Delight; toż to dokładnie ta sama dźwiękowa zmysłowość, senna i mglista tajmniczość, elektroniczny portret Tęsknoty oraz Tego, Co Niewypowiadalne. Nie trzeba dodawać, iż Same Thoughts Lion to impresja mimo wszystko odmalowana przy wykorzystaniu palety środków typowych raczej dla Schulzego w latach 1999-2002, zatem tym bardziej należy podziwiać niezwykłą świeżość, inwencję i wyczucie nastroju.
Finałowy utwór, Mephisto, rozpoczyna się bardzo chwytliwą figurą melodyczną, na której zbudowane zostaje siarkowo gryzące ostinato, w które następnie wplecione zostaną fantastycznie schulzeańskie sekwencje akordowe oraz kojarząca się z "Ciemną Stroną Mooga" niekończąca się żarliwa improwizacja, budowana z kleistych, szarpiastych, przesterowanych, przejmujących brzmień. To właśnie ta metoda, ta technika, ten klimat, z powodu których nie przestaje nas fascynować twórczość Klausa Schulze: mimo tych (pożądanych) podobieństw i autonawiązań, opowiada nam jednak berliński artysta zupełnie nową, nigdy nie słyszaną opowieść, a to jest największa sztuka. Moonlake to bez przesady po prostu obowiązkowa pozycja w zbiorach każdego miłośnika Szkoły Berlińskiej... która przekona z pewnością także wielu melomanów wcale nie tak najsilniej zaprzyjaźnionych z ogólnie rozumianą "muzyką elektroniczną".

I. W.

Inni klienci kupujący album "Klaus Schulze | Moonlake (3LP)" zamówili także:
Tagi albumu:

Klaus Schulze | Moonlake (3LP)

,

SPV

,

Klaus Schulze

,

muzyka elektroniczna

,

ambient

,

Tangerine Dream

,

Klaus Schulze

,

Vangelis

,

Jarre

,

electronic music

,

Kraftwerk