Peter Mergener

Instinctive Traveller

Jest to chyba najbardziej zorientowana na (post)berlińskie rozwiązania płyta Mergenera, a przy tym jeden z jego najbardziej emocjonalnych krążków: zbiór opatrzony tytułem Instinctive Traveller przynosi nagrania koncertowe. Mergener położył spory nacisk na brzmieniowe walory stopniowo przeformowujących się struktur tonicznych, wielką wagę przykładając do tego, w jaki sposób na pułapie czysto ilustracyjnym dawkowane jest napięcie. Artysta nie przeoczył jednak przy tym istotności stukoczących ostinat, ruchliwych melodii z nutą śmielszej improwizacji oraz interesujących plam akordowych.

57,40 złbrutto

Peter Mergener | Instinctive Traveller

Tagi albumu: Peter Mergener | Instinctive Traveller, BSC / Prudence, Peter Mergener, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk

WYKONAWCA Peter Mergener
PRODUCENT BSC / Prudence
NUMER P 398.6532.2
ROK WYDANIA 1997
MEDIA 1CD
OPAKOWANIE JEWELCASE
Kod produktu 001830
POPULARNOŚĆ

Lista utworów

Electronic Movements [9:34]
In Higher Places [3:26]
Touch The Guitar [8:00]
Under The Sun [1:58]
Wild Thrills In Jungle [8:27]
Two Hands Two Sticks [2:45]
Rain In Australia [6:27]
Voices Of Africa [9:07]
Instinctive Traveller Part a [10:10]
Instinctive Traveller Part b [5:28]

Recenzja


Jest to chyba najbardziej zorientowana na (post)berlińskie rozwiązania płyta Mergenera, a przy tym jeden z jego najbardziej emocjonalnych krążków: zbiór opatrzony tytułem Instinctive Traveller” przynosi nagrania koncertowe. Mergener położył spory nacisk na brzmieniowe walory stopniowo przeformowujących się struktur tonicznych, wielką wagę przykładając do tego, w jaki sposób na pułapie czysto ilustracyjnym dawkowane jest napięcie. Artysta nie przeoczył jednak przy tym istotności stukoczących ostinat, ruchliwych melodii z nutą śmielszej improwizacji oraz interesujących plam akordowych. Muzyka rodzi się pośród fascynujących chrobotów, pochrzęstów i elektronicznych rozbłysków, balansujących między kojącym dźwiękowym opisem natury a muzycznym portretem miejsc możliwych tylko dzięki ingerencji wysoko stechnicyzowanej cywilizacji. Ogólnie rzecz biorąc, Mergener położył spory nacisk na brzmieniowe walory stopniowo przeformowujących się struktur tonicznych, wielką wagę przykładając do tego, w jaki sposób na pułapie czysto ilustracyjnym dawkowane jest napięcie. Artysta nie przeoczył jednak przy tym istotności stukoczących ostinat, ruchliwych melodii z nutą śmielszej improwizacji oraz interesujących plam akordowych. Ośmiominutowa impresja opatrzona numerem trzecim jest jednym z kandydatów na najlepszy utwór w tym zestawie: mamy tu ciekawą partię gitary elektrycznej, mżące ostinato, mandarynkowo zabarwione tło, interesująco rozłożone akcenty rytmiczne a do tego pewną alternację akordów jakże kojarzącą się z charakterystycznymi dla Klausa Schulze zwrotami melodycznymi. W dość krótkim utworze szóstym przykuwa uwagę niezwykle zagęszczona, brawurowa ścieżka perkusyjna. Finałowa impresja znów przywodzi na myśl wielopiętrowe melodycznie hymny Tangerine Dream z drugiej połowy lat osiemdziesiątych. Jest to chyba najbardziej zorientowana na (post)berlińskie rozwiązania płyta Mergenera, a przy tym jeden z jego najbardziej emocjonalnych krążków: zbiór opatrzony tytułem Instinctive Traveller przynosi nagrania koncertowe, co ma niebagatelne znaczenie w przypadku elektronicznej muzyki zorientowanej na rwące sekwencje i wyimprowizowywane ze swych ram melodie.
I. W.


Wielu twórców el-muzyki, po owocnym okresie działania w jakimś zespole, podejmuje karierę solową (np. Chris Franke z Tangerine Dream). Decyzje takie mają różny wpływ na twórczość. Dość rzadko zdarza się, aby artysta nie powielał nagminnie swych starych pomysłów i zarazem rozwijał się w interesującym kierunku. Czy Peter Mergener po rozstaniu się z Software, stał się takim artystą? Ocen będzie tak wiele, jak wielu słuchaczy sięgnie po solowe produkcje tego kompozytora. Moim zdaniem nie jest źle. Rzekłbym nawet, że muzyka w wykonaniu Peterra Mergenera dostarcza wielu niebanalnych wrażeń, a z płyty na płytę jest coraz lepiej. Przykładem pewnego rozwoju jest wymieniony w tytule krążek. Choć nie jest tak gruntownie przemyślany jak późniejsze Noises In The Sky z 1999, ale może także stać się przyczyną miłych doznań. Płyta początkowo sprawia wrażenie niejakiego bałaganu, tak jakby artysta poszukiwał swojej "nowej drogi". Po wysłuchaniu całości trudno powiedzieć, czy taką drogę udało mu się znaleźć. Jednak zamieszczone kompozycje, takie jak: gitarowy Touch the guitar, nostalgiczny Rain in Australia (z umiejętnie wyeksponowaną barwą smyczków) czy też Voices of Africa pozwalają sądzić, że kolejne dokonania Petera Mergenera będą godne zainteresowania. Wśród płynących z głośników nowych, jeszcze trochę "software'owych" brzmień, mile może zaskoczyć obecność "bębnowego" Two hands two sticks. Wszystkie zgromadzone kompozycje dość łatwo "wpadają w ucho". Powstaje swego rodzaju elektroniczny pop w dobrym niebanalnym wykonaniu. Niestety słyszalne po niektórych utworach brawa "psują" odrobinę końcowy efekt. Jeśli artysta chciał wywołać odczucie, że materiał nagrywano na koncercie, to trochę ten element zaniedbał lub niedopracował. Oklaski publiczności w większości przypadków wydają się sztucznie dograne (szczególnie po ostatnim utworze jest to zauważalne). Nie wiem czy przed tą płytą twórca stworzył coś indywidualnie. Jednak krążek ten, powstały 1997 można uznać za "pierwszy krok" w tworzeniu własnego, nie obciążonego zbytnio przeszłością, stylu. Kolejna (wspomniana wcześniej) produkcja wydaje się potwierdzać moją "tezę".
El-Skwarka

Inni klienci wybrali

Podobne albumy

Kup Przechowaj

Towar w magazynie

Wysyłamy do 3 dni
Dostawa w formie listu poleconego dostępna już od 8zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska. Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.

Napisz do nas