Napisz do nas
   


Kategorie

TERMINY WYSYŁKI

poniedziałek
środa
piątek

S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

Redshift | Redshift 1

powrót
Redshift | Redshift 1 lupa
Bestseller

52,43 zł
brutto
Towar w magazynie
Wysyłamy do 3 dni
Dostawa w formie listu poleconego dostępna już od 8zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska. Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.
Redshift to obok Arcane jeden z najwybitniejszych kontynuatorów tradycji Mandarynkowego Snu: z jednej strony słyszymy tutaj dokładnie te tony i konstelacje akordów, dokładnie ten żywioł i tę spontaniczność, których zaczęło nam w dyskografii Tangerine Dream brakować z końcem lat siedemdziesiątych, a z końcem następnej dekady już w ogóle na dobre, z drugiej zaś nie ma tutaj mowy o żadnym imitatorstwie, Redshift ma wyraźnie rozpoznawalny własny styl, własne pomysły, Słuchacz jednak nie może otrząsnąć się z wrażenia, iż został teleportowany w połowę lat siedemdziesiątych, prosto na przedmieścia krain Rubycon, Ricochet i Stratosfear.
  • Redshift - 18:43
  • Spin - 8:26
  • Shine - 4:02
  • Blueshift - 33:05

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.


Redshift to obok Arcane jeden z najwybitniejszych kontynuatorów tradycji Mandarynkowego Snu: z jednej strony słyszymy tutaj dokładnie te tony i konstelacje akordów, dokładnie ten żywioł i tę spontaniczność, których zaczęło nam w dyskografii Tangerine Dream brakować z końcem lat siedemdziesiątych, a z końcem następnej dekady już w ogóle na dobre, z drugiej zaś nie ma tutaj mowy o żadnym imitatorstwie, Redshift ma wyraźnie rozpoznawalny własny styl, własne pomysły, Słuchacz jednak nie może otrząsnąć się z wrażenia, iż został teleportowany w połowę lat siedemdziesiątych, prosto na przedmieścia krain Rubycon, Ricochet i Stratosfear. Album rozpoczyna utwór nazywający się po prostu Redshift: budzimy się gdzieś na siarkowych, zamglonych zgliszczach przywołujących na myśl elektroakustyczne eksperymenty Tangerine Dream, na wysokości 5:52 pojawia się potężne, sękate ostinato, które jeszcze tylko nabierze rozpędu i bardzo zmysłowej melodyczności. Czegóż chcieć więcej, jeśli mamy tu jeszcze pojawiające się z czasem pomruki elektronicznych chórów, intuicyjnie kreowaną melodię melotronowych fletów oraz kolejny elektroakustyczny rozpad elektronicznego, mandarynkowo zabarwionego popiołu w finale?...
Spin to imponująca polifoniczna fuga, propozycja ubrania w elektroniczne dźwięki wariacji na mollowe tematy kojarzące się tonacyjnie z muzyką barokową. W zaledwie 4-minutowym Shine projektowi udaje się nie pierwszy i nie ostatni raz przekonać Słuchacza, jaki drzemie w Redshift potencjał nie tylko improwizacyjny, ale i melodyczny. Na przestrzeni suity Blueshift dzieje się bardzo dużo, mamy tutaj dźwięki nieco w stylu Oxygene Part I Jarre'a (zamarznięte, napięte akordy, po których prześlizguje się tęskna pieśń PPG Wave), mroczne pochody ostinatowe oraz dumne, patetyczne akordowe chmury, zza których wychodzą promienie pogodnego syntezatorowego sola... Około 21 minuty muzyka milknie, światła gasną... wydaje się, że zostaliśmy sam na sam z dojmującą ciszą, ale kolejne 10 minut wypełnia ledwo, ledwo słyszalny miarowy poszum, prawdopodobnie oddalone bicie serca. Finał płyty to charakterystyczna dla Redshift, patetyczna miniatura zbudowana na bardzo chwytliwym akordowym motywie, nieco w stylu Vangelisa. Fantastyczna płyta, która zadowoli nawet najbardziej wymagających – tylko, czy ktoś spośród najprawdziwszych fanów Szkoły Berlińskiej jeszcze nie ma jej w swoich zbiorach?...

I. W.

Tagi albumu:

Redshift | Redshift 1

,

Distant Sun

,

Redshift

,

muzyka elektroniczna

,

ambient

,

Tangerine Dream

,

Klaus Schulze

,

Vangelis

,

Jarre

,

electronic music

,

Kraftwerk