Napisz do nas
   


Kategorie


S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

Syndromeda | Last Days on Earth

powrót

39,14 zł
brutto
Towar w magazynie
Wysyłamy do 3 dni
Dostawa w formie listu poleconego dostępna już od 8zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska. Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.
Czy to z powodu przeludnienia Ziemi i konieczności ewakuowania jej mieszkańców, czy to z powodu nuklearnej zagłady, czy też po prostu kompozytorskiej wizji - Syndromeda proponuje Słuchaczom fascynujący czteroczęściowy sekwencyjny poemat zatytułowany Last Days on Earth. Duszne i niepokojące epizody przeplatają się tutaj z motywami sekwencyjno-lirycznymi, całość natomiast cechuje bogactwo aranżacyjne i niesamowita przestrzenność: na pokładzie kosmolotu oddelegowującego nas z planety Ziemia z pewnością wszyscy się pomieścimy...
  • Ballad of Love and Mystery 22.07
  • The Secret Life of A 15.50
  • The Sense 16.46
  • Too Hot in Hell 14.48

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.

Czy to z powodu przeludnienia Ziemi i konieczności ewakuowania jej mieszkańców, czy to z powodu nuklearnej zagłady, czy też po prostu kompozytorskiej wizji - Syndromeda proponuje Słuchaczom fascynujący czteroczęściowy sekwencyjny poemat zatytułowany Last Days on Earth. Duszne i niepokojące epizody przeplatają się tutaj z motywami sekwencyjno-lirycznymi, całość natomiast cechuje bogactwo aranżacyjne i niesamowita przestrzenność: na pokładzie kosmolotu oddelegowującego nas z planety Ziemia z pewnością wszyscy się pomieścimy... Misję rozpoczynamy w takt 22-minutowej uwertury, zbudowanej na wolnych, siarkowo fosforyzujących sekwencjach nieco kojarzących się z posmakiem Stuntman Edgara Froese. Drugi utwór to z kolei prawdziwie surrealna wizja utrzymana w karminach, błękitach i opalizujących żółcieniach Odilona Redona, impresja, która nie od rzeczy byłaby na zdumiewającym albumie Stratosfear Tangerine Dream. Przedostatni utwór jest pełen nadziei - mimo ogromnego ładunku kosmicznego mroku snującego się przez wszystkie aranżacyjne plany, nieco w stylu "straszącego" Redshift. W 15-minutowym finale dryfujemy ku Nieznanemu: dokąd zmierzamy i skąd właściwie przychodzimy? Co powinniśmy czynić, w co wolno nam wierzyć? Ten utwór, w zależności od osobistych odpowiedzi na te fundamentalne pytania, okaże się bądź to klaustrofobiczny, bądź to agorafobiczny; bądź to pełen optymizmu, bądź to fatalistyczny. Last Days On Earth potwierdza klasę Syndromedy, jeśli chodzi o snucie fantastycznych opowieści, w których w pełni udaje się dostrzec małość i przypadkowość ludzkich losów...

I. W.
Tagi albumu:

Syndromeda | Last Days on Earth

,

Produkcja własna muzyka

,

Syndromeda

,

muzyka elektroniczna

,

ambient

,

Tangerine Dream

,

Klaus Schulze

,

Vangelis

,

Jarre

,

electronic music

,

Kraftwerk