english version wersja polska Napisz do nas
   

Obniżka

okazje cenowe zobacz wszystkie


Kategorie



Newsletter


Statystyki sklepu


2 261 wydawnictw w ofercie
91% albumów dostępnych od ręki
26 950 próbek utworów
1 369 recenzji płyt
12 031 zrealizowanych zamówień

Odyssey | X - Space Odyssey

powrót
Odyssey | X - Space Odyssey lupa
Bestseller
  • PRODUCENT Generator.pl
  • NUMER PRODUCENTA GEN CD 013
  • ROK WYDANIA (NAGRANIA) 2009
  • MEDIA 2CD
  • OPAKOWANIE JEWELCASE
  • Kod produktu 005935
  • POPULARNOŚĆ

40,00 PLN
Towar w magazynie

Kolejne wielowymiarowe dzieło Tomasza Pauszka, bardziej znanego w świecie muzyki elektronicznej jako Odyssey. Album jest udanym melanżem melodyjnej elektroniki sekwencyjnej, zaparowanego, organicznego ambientu oraz dynamicznego elektronicznego rocka bazującego na znakomicie programowanych ścieżkach perkusyjnych. Odyssey przygotował urzekające 120 minut muzyki, którą nawet trudno zaklasyfikować, jako że elementy elektroniki sekwencyjnej, elpopu, chilloutu i ambientu stapiają się tu w jedną frapującą całość, a płyty słucha się tym ciekawiej, iż kolejne utwory najczęściej swobodnie i płynnie przechodzą w siebie, zatem rozmarzenie i wyobraźnia Słuchacza ulegają tym większej, niezakłóconej amplifikacji...

  • CD1
  • X-SPACE OVERTURE (2:36)
  • BETWEEN WORLDS (4:44)
  • SILVER Q (5:26)
  • THE DEEP (4:33)
  • STELLAR BLUE (6:16)
  • BRINGING THE LIGHT (4:16)
  • ZENITHAL (6:06)
  • I.O. (4:17)
  • LUNAR SKY (5:14)
  • PLANET B (6:34)
  • THE SENTINEL (OXYGEUM) (6:22)
  • CD2
  • UNDER (3:02)
  • AIR:E (2:12)
  • L`EAU (3:17)
  • ROTATIONS IN TIME (7:11)
  • GALILEO (5:13)
  • EXPLORER (4:47)
  • DREAMER (3:06)
  • INBETWEEN (2:42)
  • SNOWS OF OLYMPUS (7:24)
  • SUSPENDED LIFE (4:32)
  • MOON LOVERS (3:53)
  • PLANET B (REMIX) (6:46)
  • THE SENTINEL (RHYTHMIX) (6:34)
  • ABOVE (1:22)

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.

To kolejne podwójne wydawnictwo w dorobku Tomka Pauszka. Dwupłytowy album jest bardzo urozmaicony pod względem dramaturgi zawartych tu utworów oraz frapujących brzmień analogowych instrumentów. Utwór " Between worlds ", to motoryczny bit perkusyjny połączony ze zniewalającym tłem dźwiękowym, kawałek zagrany z polotem i zostający długo w pamięci el fana. Frapujący jest również "Silver Q", tu dominuje atmosfera wyczekiwania - coś podniosłego jest w tym utworze, jakaś tajemnicza kosmiczna, niewidzialna siła niepostrzeżenie przenika nasze wrażliwe zmysły. W utworze " Stellar blue", możemy zanurzyć się w oniryczno-minorowej muzycznej mgle - frapujące ambientowo-mroczne klimaty idealnie korelują z kosmiczną okładką tego wydawnictwa. Dalej mamy "Bringing the light ", który daje takiej pozytywnej energii, da się tu też zauważyć tutaj flirt ODYSSEYA z twórczością J.M Jarra (album "Pola Magnetyczne"). Utwór " Zenthal" dowodzi już o elastyczności naszego el-muzyka. Ten utwór jest zaproszeniem do klubu nowoczesnej muzyki elektronicznej - kawałek ten podąża drogą grupy Kraftwerk z albumu " Minimum Maximum". Kończy ten krążek "The Sential (oxygenum) - jest to muzyczny hołd dla J.M Jarre'a. Jak już sugeruje podtutuł Pauszek nawiązuje brzmieniowo do albumu " Oxygene" - znakomite wyważenie harmonii z rytmiką, wszystko to brzmi jednak nowocześnie. Krążek drugi zaczyna się pulsującym rytmem, tajemnicze mgliste partie, które jakby są tłem do filmu o eksploracji kosmosu i ten świdrujący uszy perkusyjny bit - fantastyczna kompozycja, która utwierdza mnie w przekonaniu o progresywnym rozwoju talentu wykonawcy, który swoimi futurystycznymi pejzażami działa na wyobraźnię wrażliwego fana muzyki elektronicznej.

Mariusz Wójcik

Kolejne wielowymiarowe dzieło Tomasza Pauszka, bardziej znanego w świecie muzyki elektronicznej jako Odyssey. Album jest udanym melanżem melodyjnej elektroniki sekwencyjnej, zaparowanego, organicznego ambientu oraz dynamicznego elektronicznego rocka bazującego na znakomicie programowanych ścieżkach perkusyjnych. „Kosmiczna Uwertura” wprowadza Słuchacza z miejsca w odrealniony, przesiąknięty zapachem desek rozdzielczych i akumulatorów świat, natomiast „Between Worlds” za sprawą dynamicznych sekwencji podkładu umożliwia Słuchaczowi swobodne balansowanie na granicy świata znanego i właśnie wyczarowanego, oddając Mu do dyspozycji niezbędne podczas tej elektronicznej wyprawy wyposażenie i pokazując kilka pożytecznych tricków, jak choćby swobodne przemieszczanie się przez kolejne jasnoniebieskie korytarze wbrew obowiązującemu na Ziemi prawu grawitacji. Jednym z najniesamowitszych epizodów krążka jest niewątpliwie utwór trzeci, „Silver Q”, bardzo dynamiczny, a jednocześnie osnuty na niezwykle subtelnym, niemalże „domyślnym” podkładzie perkusyjnym, raczej zaznaczonym aniżeli naprawdę obecnym w utworze. Główną rolę grają tu natomiast „rozpływające się” akordy elektronicznych chórów oraz poboczne szmery, świergoty i zagadkowe wyładowania: kompozycja przesycona jest atmosferą zdrętwiałego niepokoju w duchu „Silent Running” Klausa Schulze („Trancefer”, 1981). Kolejna impresja, „The Deep”, to również umiejętne wyczarowanie niemalże schulzeańskich klimatów, tym razem bardziej w stylu „The Beat Planante” („Inter*face”, 1985), aczkolwiek najważniejsze okazują się tutaj nie tyle rozmazane, chill-outowe akordy, ile tytułowa głębia, uzyskana przez zmieszanie na elektronicznej palecie odległych tonów perkusji, vocoderowych plam oraz niezliczonych planów akordowych, płynnie przechodzących w siebie nawzajem i podtrzymujących się odrealnionymi, kojącymi echami. „Stellar Blue” to zwieńczenie suity, jeszcze bardziej dryfujące w stronę abstrakcyjnego ambientu, nadal jednak doskonale i przemyślnie uformowanego, z subtelnie zaznaczonym rytmem. „Bringing the Light” znienacka przerywa podróż ku otchłaniom zapomnienia i przywiewa za sprawą charakterystycznego, migotliwego ostinata wspomaganego „kosmicznym wichrem” oraz melancholijnej melodii utkanej z klawiszowych dwudźwięków atmosferę rodem z płyt JMJ „Oxygene” albo „Les Chants Magnetiques”. „Zenithal” równie znienacka otwiera z kolei następną szkatułkę skojarzeń i wizualizacji: znów bliżej nam tu do IDM i rytmicznego laptopowego ambientu aniżeli do tradycyjnej okołoberlińskiej elektroniki. „I.O.” oraz „Lunar Sky” to znakomity elpop w dwu zupełnie różnyhc odsłonach: pierwsza jest żywa, rytmiczna, rozoscylowana, natomiast druga jest kwintesencją spokoju i relaksu, przynosząc muzyczne obrazy majestatycznego nieba mieniącego się coraz to innymi barwami, zasłanianego coraz to fantastyczniejszymi obłokami. Na deser otrzymujemy dwa ukłony w stronę Jean-Michela Jarre’a: „Planet B” ma niewątpliwie coś z atmosfery eksperymentalnych nagrań z krążka „Printemps du Bourges”, natomiast „Oxygeum”, jak sugeruje już sam tytuł, przywiewa garść nostalgicznych ostinat i melodii o brzmieniu umiejętnie wystylizowanym na PPG Wave 2 – oto, jak mogły potoczyć się dalej wątki melodyczne „Oxygene” i „Equinoxe”. Odyssey przygotował urzekające 120 minut muzyki, którą nawet trudno zaklasyfikować, jako że elementy elektroniki sekwencyjnej, elpopu, chilloutu i ambientu stapiają się tu w jedną frapującą całość, a płyty słucha się tym ciekawiej, iż kolejne utwory najczęściej swobodnie i płynnie przechodzą w siebie, zatem rozmarzenie i wyobraźnia Słuchacza ulegają tym większej, niezakłóconej amplifikacji...

Igor Wróblewski

Tagi albumu: Odyssey | X - Space Odyssey, Generator.pl, Odyssey, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk