english version wersja polska Napisz do nas
   

Obniżka

okazje cenowe zobacz wszystkie


Kategorie



Newsletter


Statystyki sklepu

2 279 wydawnictw w ofercie
88% albumów dostępnych od ręki
27 377 próbek utworów
1 391 recenzji płyt
12 129 zrealizowanych zamówień
2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...

Hemisphere | Intruders

powrót
  • PRODUCENT Cue Records
  • NUMER PRODUCENTA CUE 1116
  • ROK WYDANIA (NAGRANIA) 1995
  • MEDIA 1CD
  • OPAKOWANIE JEWELCASE
  • Kod produktu 002782
  • POPULARNOŚĆ

71,01 zł
Towar w magazynie

Płyta zaczyna się złowróżbną ciszą przeradzającą się w jeszcze bardziej złowieszczy szum przeładowany zgrzytami i oddalonymi echami zdeformowanych głosów. Drugi utwór to nieoczekiwane rozładowanie napięcia w impresji przynoszącej niemal niebiańskie harmonie oraz pogodne, zdecydowane brzmienia fortepianu. Jak zwykle w przypadku eklektycznej muzyki Hemisphere, nie sposób się tutaj nudzić. Mniej więcej co drugi epizod albumu brzmi ponuro, lepko, niemalże groźnie, a co drugi wzbiera falami harmonijnego, durowego optymizmu i wygasa prawie że patetycznymi tonami fortepianu. Bardzo ciekawa koncepcja: jedna seria utworów jest dla zawsze drugiej, biegnącej równolegle, tytułowym intruzem.

  • Intro [6:30]
  • Solitary Life [2:17]
  • Intruders [9:32]
  • Fearless [3:01]
  • Intellectual Freedom [13:21]
  • Human Victims [7:46]
  • Invaders From The True World [9:34]
  • Liquid Mirror part 3 [4:12]
  • Dark Passion [10:51]
  • The Last Event [6:32]

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.

Płyta zaczyna się złowróżbną ciszą… przeradzającą się w jeszcze bardziej złowieszczy szum przeładowany zgrzytami i oddalonymi echami zdeformowanych głosów. Na takim tle rozpływają się pierwsze akordy, kojarząc się nieco z frapującą introdukcją do suity Marka Bilińskiego Król Świtu. Drugi utwór to nieoczekiwane rozładowanie napięcia w impresji przynoszącej niemal niebiańskie harmonie oraz pogodne, zdecydowane brzmienia fortepianu. Jak zwykle w przypadku eklektycznej muzyki Hemisphere, nie sposób się tutaj nudzić. Mniej więcej co drugi epizod albumu brzmi ponuro, lepko, niemalże groźnie, a co drugi wzbiera falami harmonijnego, durowego optymizmu i wygasa prawie że patetycznymi tonami fortepianu. Bardzo ciekawa koncepcja, jedna seria utworów zawsze jest dla drugiej, biegnącej równolegle, tytułowym intruzem – motywy zmieniają się tutaj na tyle często, iż praktycznie każdy muzyczny temat jest tutaj intruzem dla swojego sąsiada. Świetnie, że przy takim zwaśnieniu w partyturze efekt końcowy jest niebywale spójny. Warto zwrócić uwagę na nieprzeciętne kombinacje fortepianowych akordów nawet w „najzwyklejszych“ utworach zestawu: mają one coś z tęsknej, odrealnionej atmosfery niektórych pasaży płyty Masquerade Detlefa Kellera.

Igor Wróblewski

Tagi albumu: Hemisphere | Intruders, Cue Records, Hemisphere, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk