2 279 wydawnictw w ofercie 88% albumów dostępnych od ręki 27 377 próbek utworów 1 391 recenzji płyt 12 129 zrealizowanych zamówień 2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...
Wielka gratka dla miłośników "Nowej Szkoły Berlińskiej": wydana nakładem Manikin Records płyta Outerspace Gems zawiera nagrania Klausa "Cosmic" Hoffmanna przygotowane w latach 1978-1985, naturalnie przy wykorzystaniu "kultowego" instrumentarium, w skład którego wchodzą choćby melotron, Mini Moog oraz ARP Odyssey (a nawet 12-strunowa gitara, obecna przecież także choćby na albumie BlackdanceKlausa Schulze!). Jasne jest, iż sama jakość dźwięku pozostawia w niektórych nagraniach nieco do życzenia, ale jakość kompozycji rekompensuje to moim zdaniem z nawiązką.
Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player.
Pobierz i zainstaluj.
Wielka gratka dla miłośników "Nowej Szkoły Berlińskiej": wydana nakładem Manikin Records płyta Outerspace Gems zawiera nagrania Klausa "Cosmic" Hoffmanna przygotowane w latach 1978-1985, naturalnie przy wykorzystaniu "kultowego" instrumentarium, w skład którego wchodzą choćby melotron, Mini Moog oraz ARP Odyssey (a nawet 12-strunowa gitara, obecna przecież także choćby na albumie BlackdanceKlausa Schulze!). Jasne jest, iż sama jakość dźwięku pozostawia w niektórych nagraniach nieco do życzenia, ale jakość kompozycji rekompensuje to moim zdaniem z nawiązką. Warto przypomnieć sobie - albo w ogóle przy okazji tej płyty dowiedzieć się - iż urodzony w 1951 r. Klaus Hoffmann nie jest jedynie tylko "współczesnym kontynuatorem" berlińskich sekwencyjnych tradycji, lecz postacią aktywną na tym polu już od paru dekad. Dobrze słychać to już w utworze otwierającym całość, Up to the Stars - takich klimatów jednak nie da się podrobić "po fakcie", nie tylko na innych instrumentach, ale już i w innej epoce, trzeba jednak było być w odpowiednim czasie na bieżąco, jeśli chodzi o sposób prowadzenia kompozycji i jej z lekka psychedeliczne zabarwianie. Jako szczególne ciekawostki polecam Cosmic Cha Cha, nieco kojarzące się z dokonaniami reprezentantów francuskiej szkoły elektronicznej tej epoki, przejmujące Spacewards rozchodzące się mętnymi, przywiędłymi kręgami na zdumiewająco ożywionej sekwencyjnej wodzie, w stylu natychmiast kojarzącym się z muzyką Klausa Schulze (zwłaszcza Mirage oraz koncertami w Oberhausen, 1976), a także nieco bardziej abstrakcyjne Cassini Division, czyli wyprawę Hoffmanna na tereny impresjonistycznego ambientu. Niesamowicie intrygujący album do wielu uważnych przesłuchań - szczerze polecam.