2 279 wydawnictw w ofercie 88% albumów dostępnych od ręki 27 377 próbek utworów 1 391 recenzji płyt 12 129 zrealizowanych zamówień 2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...
Kolejna płyta Create, czyli brytyjskiego twórcy Stevea Humphriesa, zafascynowanego tradycyjną okołoberlińską elektroniką sekwencyjną; Humphries a.k.a. Create odpowiedzialny jest tu za wszystkie kompozycje i aranżacje, masteringu podjął się natomiast nie kto inny, jak sam Ron Boots, zapewne doskonale znany el-melomanom. Na krążku znajduje się pięć odpowiednio długich impresji, urzekająco otwartych i intuicyjnie wykreowanych. Mroczna, ponad 20-minutowa uwertura No Inhibitions, w której ciekawie połączono elementy wolniejszej ostinatowej elektroniki ? la Rubycon TD oraz wtręty elektroakustyczno-eksperymentalne (fascynujące poszumy i wyładowania około 12. minuty!) z miejsca wprowadza Słuchacza w odmienny stan świadomości...
Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player.
Pobierz i zainstaluj.
Kolejna płyta Create, czyli brytyjskiego twórcy Stevea Humphriesa, zafascynowanego tradycyjną okołoberlińską elektroniką sekwencyjną; Humphries a.k.a. Create odpowiedzialny jest tu za wszystkie kompozycje i aranżacje, masteringu podjął się natomiast nie kto inny, jak sam Ron Boots, zapewne doskonale znany el-melomanom. Na krążku znajduje się pięć odpowiednio długich impresji, urzekająco otwartych i intuicyjnie wykreowanych. Mroczna, ponad 20-minutowa uwertura No Inhibitions, w której ciekawie połączono elementy wolniejszej ostinatowej elektroniki ? la Rubycon TD oraz wtręty elektroakustyczno-eksperymentalne (fascynujące poszumy i wyładowania około 12. minuty!) z miejsca wprowadza Słuchacza w odmienny stan świadomości, w sposób nieco zbliżony do tego, w jaki czyni(ł) to projekt Arcane. Atmosfery niesamowitości i analogowej sentymentalności dopełniają obowiązkowe melotronowe chórki oraz fletowe brzmienia osowiałej, mistycznej solówki, przewijającej się przez utwór. Najniesamowistzy fragment utworu tytułowego to epizod, w którym rozmigotane ostinato przypominające nastrojem Ricochet TD zlewa się w jedną miriadową całość z posmutniałą, a jednak zmysłowo falującą solówką. A Glimmer of Hope rozpoczyna się frapującym chill-outowym motywem niczym spod pióra duetu Spyra & Namlook (!), przez kilka chwil wydaje się, iż Create na dobre zagościł w krainie ambientu, ale i tutaj nie zabrakło jednak koniec końców miejsca dla wariacyjnej elektroniki sekwencyjnej w dawnym stylu, zbudowanej na zapierającej dech w piersiach... ostinatowej ścieżce perkusyjnej! Tak dynamicznie i oryginalnie dawno nie brzmiała żadna post-berlińska sekwencja rytmiczna. Rise to the Occasion to interesująca gra kontrastów, z jednej strony to najspokojniejszy, najbardziej wyciszony utwór na płycie (notabene nieco w stylu Paula Naglea), z drugiej zaś co i rusz wkracza tu na scenę posuwista ścieżka rytmiczna, zręcznie jednak ukryta w elektronicznej mgle, dopiero co wyśnionej i przywidzianej. Finałowe Collide to kolejna porcja prężnej elektroniki sekwencyjnej z surowym, kwintowym ostinatem, co jakiś czas skażanym demonicznym półtonem (nieco w duchu wczesnej Syndromedy). Polecam.
Tagi albumu:Create | In the Blink of an Eye,
Groove Unlimited,
Create,
muzyka elektroniczna, ambient,
Tangerine Dream, Klaus Schulze,
Vangelis, Jarre,
electronic music, Kraftwerk