2 279 wydawnictw w ofercie 88% albumów dostępnych od ręki 27 377 próbek utworów 1 391 recenzji płyt 12 129 zrealizowanych zamówień 2 808 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...
Autumn in Hiroshima to długo oczekiwana trzecia część ambitnego, pięciotomowego w założeniu projektu The Five Atomic Seasons. Słuchając muzycznych opowieści Tangerine Dream towarzyszymy tajemniczemu Panu H. T. w jego podróży do Klasztoru Zen, w którym wprowadzony zostanie w tajniki Życia i Śmierci. W czasie wstrząsających okrucieństw wojennych Pan H. T., zamiast pogrzebać resztę nadziei i popaść w zupełne zwątpienie, wzmocni tylko swą wiarę i posiądzie niezbędną energię oraz wolę przeżycia... Edgar Froese także i tą częścią cyklu udowodnił, iż jest w znakomitej formie kompozytorskiej i aranżacyjnej.
Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player.
Pobierz i zainstaluj.
Autumn in Hiroshima to długo oczekiwana trzecia część ambitnego, pięciotomowego w założeniu projektu The Five Atomic Seasons. Słuchając muzycznych opowieści Edgara Froese, któremu w poszczególnych utworach towarzyszą Barbara Kindermann i Iris Camaa (voc), Linda Spa (fl), Bernhard Beibl (g) oraz Thorsten Queeschning (dr), towarzyszymy tajemniczemu Panu H. T. w jego podróży do Klasztoru Zen, w którym wprowadzony zostanie w tajniki Życia i Śmierci. W czasie wstrząsających okrucieństw wojennych Pan H. T., zamiast pogrzebać resztę nadziei i popaść w zupełne zwątpienie, wzmocni tylko swą wiarę i posiądzie niezbędną energię oraz wolę przeżycia... Edgar Froese także i tą częścią cyklu udowodnił, iż jest w znakomitej formie kompozytorskiej i aranżacyjnej; utwory są nader przemyślane, wielowątkowe, niekiedy mają zdecydowanie więcej wspólnego z pełną symfonicznego rozmachu muzyką filmową lub teatralną aniżeli typową elektroniką sekwencyjną, zwłaszcza tą bardziej przebojową i nieco wygładzoną, na tereny której przecież Tangerine Dream ostatnimi czasy też raz po raz się zapuszcza. Wymagającym fanom na pewno podobać się będą zarówno rozmarzone, wielopłaszczyznowe krajobrazy w stylu Touching Truth albo Awareness, jak i potężne sekwencje oraz poruszające, masywne bloki harmoniczne atrakcyjnie przyprawiane dramatycznymi progresjami (Trauma). Oto nie tylko znakomicie wyprodukowany, ale też rzetelnie i z uczuciem nagrany album pełen rozmaitych nastrojów i witalnej energii w najrozmaitszych formach. Warto, a właściwie trzeba posłuchać.