Napisz do nas
   


Kategorie


S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

Wavestar

(3 albumy)
sortuj
według
albumów
na stronę
okres nagrania
  • Wavestar II | Nightwinds

    Wavestar II | Nightwinds

    Pełen artystycznego wigoru, choć niemłody już John Dyson i jego autorski projekt Wavestar, to już w zasadzie legenda klasycznej muzyki elektronicznej. W 2018 roku kolejne jego wcielenie, przy współudziale Paula Warda i Stephana Whitlana, przyniosło siedem premierowych kompozycji o niebanalnych melodiach, aranżacji, swoistej uczuciowości, która ukazuje i potwierdza, że muzyka elektroniczna ma przeogromny potencjał do wpływania na stan ducha skupionego i zaangażowanego odbiorcy. O albumie Nightwinds można powiedzieć tyle, że słucha się go doskonale. Jest tu wszystko co szkoła berlińska ma do zaoferowania, a do tego jest bardzo dobrze zrealizowane od strony technicznej. Stara gwardia trzyma się mocno i nie odpuszcza. To dobra wiadomość na przyszłość.

    P.R.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    69,45 zł
  • Wavestar | Zenith

    Wavestar | Zenith

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    95,16 zł
  • Wavestar | Moonwind

    Wavestar | Moonwind


    Okładka płyty kojarzyć się może z kopertą albumu King Crimson Islands, natomiast tytuł – chyba w zamierzony sposób – od razu uruchamia ciąg asocjacji w rodzaju "moondawn - timewind - moonlake" itd. Zawartość tej blisko osiemdziesięciominutowej płyty to dobra, sterowana sekwencerowymi pasażami muzyka elektroniczna balansująca między estetyką Tangerine Dream w latach osiemdziesiątych a postberlińskim, wyrafinowanym elpopem w postaci takiej, w jakiej reprezentują go np. Marselie albo Synrise. Pochody ostinatowe w pierwszym utworze na płycie naprawdę mogą się podobać, a nieco bardziej popowe w porównaniu do tej ścieżki pasaże melodyczne oraz wyładowania perkusyjne stanowią po prostu umiejętnie obrany kontrapunkt. Dzięki drugiemu utworowi możemy przyjrzeć się, co dzieje się akurat na firmamencie rozpiętym przed odbiorcą przez przedstawicieli (głównie) francuskiego elpopu (vide Didier Marouani, Space Art...). W kompozycji trzeciej zestawienie żywszego akompaniamentu perkusyjnego z dobrym ostinatem i mżącą partią głównego syntezatora kojarzy się ze stylistyką Rainera Blossa (Drive Inn 2). Po raz kolejny warto zwrócić uwagę na walory melodyczne proponowanej tu muzyki; ten akurat utwór mógłby spodobać się choćby miłośnikom New Order z okresu Get Ready. Utwór czwarty to najmroczniejsze oblicze Wavestar w tym zestawie utworów i jednocześnie chyba najbardziej udana spośród zamieszczonych tu kompozycji. W udany sposób udało się tutaj połączyć niesamowitą głębię dalszego planu z grozą dosadnie brzmiącej sekwencji i zmysłowymi ruchami pierwszoplanowej ścieżki. W podobny sposób potrafią hipnotyzować swą muzyką Paul Ellis albo Under the Dome. Już choćby dla tej gwiezdnej pawany warto sięgnąć po całą płytę Moonwind. Szkoda tylko, że to najkrótszy utwór na płycie... W kolejnym utworze, skonstruowanym na bardzo wolnym tempie i zamglonych nostalgicznie akordach, odezwie się gitara z początku pozwalająca pomyśleć o technice Manuela Goettschinga, następnie zaś o stylu Edgara Froese. Miłą niespodziankę stanowi fakt, iż przedostatnia impresja, najdłuższa w zestawie (17 minut), przynosi podobnie atrakcyjne barwy i wizualizacyjne impulsy co wspominany utwór czwarty; mżące ostinato i otulona ciepłym światłem chłodna syntezatorowa improwizacja malują przed odbiorcą podobnie oksymoroniczny pejzaż, co niektóre spośród utworów BIOnighT - do tego zwróćmy uwagę na przebijające się na wyraźnie słyszalny plan około 12. minuty "tangramowe" arpeggio... Płytę zamyka zamyślony galaktyczny poemat utkany z masywnych syntezatorowych chmur i niezwykle zwiewnego, ledwo słyszalnego, kiełkującego wciąż w tle arpeggia - trzynaście minut międzygwiezdnej zadumy. Księżycowy wiatr jest doprawdy orzeźwiający...

    I. W.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    86,51 zł