Brendan Pollard

Isolated Passages Three


65,53 złbrutto

Brendan Pollard | Isolated Passages Three

Tagi albumu: Brendan Pollard | Isolated Passages Three, Acoustic Wave, Brendan Pollard, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk

WYKONAWCA Brendan Pollard
PRODUCENT Acoustic Wave
ROK WYDANIA 2021
MEDIA 1CDr
OPAKOWANIE KOPERTA PLASTIKOWA
Kod produktu 008172
POPULARNOŚĆ Popularność 2

Lista utworów

Devolved 16'00
Solitude of Motion 11'16
Configure 10'43
On Air 13'24
The Final Passage 20'23

Recenzja

Szkoła berlińska, jak to się przyjęło mówić na tę odmianę muzyki elektronicznej, znajduje się w dość szczególnym miejscu spektrum gatunkowego - jako swój rdzeń traktując repetycję i monotonię nawet nie rytmu, a pochodów melodycznych. Zamknięta w labiryncie luster niestrudzonego ostinato, stanowi zazwyczaj dość przyjemne, przestrzenno-motoryczne doznanie dźwiękowe dla słuchacza, a jednocześnie trudny orzech do zgryzienia dla recenzenta. Brendan Pollard nowicjuszem w tej sztuce nie jest, od kilkunastu już lat niestrudzenie racząc świat pięknie analogowymi pejzażami, zamknięty niejako w nieskończonej pętli cytatu i rozwinięcia, proponując muzykę starą niczym jej pionierskie źródła w latach siedemdziesiątych i jednocześnie tak nową jak niezatrzymanie przyśpieszająca cywilizacja współczesności. Na trzeciej odsłonie serii Isolated Passages dostajemy więc dokładnie to, czego można oczekiwać - wszak zobowiązuje do tego gatunkowa przynależność - i, niestety, tylko tyle. Cokolwiek ciekawie jawi się pierwsze dziesięć minut ostatniego utworu, meandrujące pośród kosmicznie niepokojących atmosfer, cierpliwie budujące odpowiedni fundament dla rodzącego się z szumów i analogowych brumień pulsującego rytmu. Pozostała część albumu, pomijając może kilka minut oddechu na koniec utworu pierwszego, nie pozwala sobie na choć chwilę refleksji nad oczywistą repetycją. W jakim stopniu jest to wada, pozostaje do oceny poszczególnych słuchaczy - dla mnie utwory trzeci i czwarty, najbardziej minimalne i bezozdobnikowe z kolekcji, były w pewien sposób najlepszym elementem nagrania, gdyż, bez udawania już czy silenia się na niemotoryczne eksploracje, skupiały muzykę na elementach ewidentnie autorowi najbliższych, dając w konsekwencji najczystsze doznanie ruchów planetarnej maszynerii, okraszone zresztą gustownie chórkami i mellotronem. Chociażby zatem dla tych określonych fragmentów twórczości może nie odkrywczej, ale naprawdę dobrej w swoim zamierzeniu, warto się z albumem zapoznać.

M.D.


Inni klienci wybrali

Podobne albumy

Kup Przechowaj

Towar w magazynie

Wysyłamy do 1 dni
Dostawa w do punktu odbioru już od 12zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska lub Inpost.
Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.

Napisz do nas