Napisz do nas
   


Kategorie


S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

OBNIŻKA - promocje cenowe

(68 albumów)
sortuj
według
albumów
na stronę
okres nagrania
  • Magnetron | Quadrant

    Magnetron | Quadrant

    Magnetron na płycie Quadrant, gra niczym za starych dobrych czasów a'la lata '70. Muzyka Stepehena Humphriesa i Xana Alexandra, czerpie wiele z tamtych wzorców. Sekwencyjna elektronika może kojarzyć się z Tangerine Dream z okresu płyty Ricochet, za sprawą dźwięków fletu. Ale nie tylko te nawiązania tu słychać, Magnetron udanie adaptują psychodeliczne eksperymenty, koligacąc je z przestrzenią "kosmicznej elektroniki". Takie utwory jak Inversion czy Oceanus, tylko wzmagają te odczucia co do muzyki tu zaprezentowanej. Mimo iż nagrania zostały zrealizowane w latach 2012-2013, słychać iż równie dobrze mogły by powstać w latach '70. Te silne piętno tamtych czasów, jest tu na wskroś słyszalne. Magnetron nie odkrywają w żaden sposób tu Ameryki, tego typu zabiegi słyszeliśmy już wielokrotnie. Dla słuchaczy wychowanych na muzycznych nowinkach, ten materiał może brzmieć niczym jakiś odrzut z "przeszłości". Ci którzy jednak tęsknią za "złotymi latami" muzyki elektronicznej, mogą zapodawać sobie album Quadrant w nieskończoność. Ta płyta jest właśnie dla nich.

    R. M.

    Dostępność: Ostatnie sztuki | nośnik: 1CDr

    63,61 zł
    39,99 zł
  • Magnetron | First Light

    Magnetron | First Light

    Stephen Humphries i Xan Alexander aby nagrać materiał na płytę First Light, spotykali się na nieformalnych jam session. Pierwsza miała miejsce w 2006r, jednakże brakowało materiału na pełny album. Druga miała miejsce sześć lat później i była przyczółkiem dla ich pierwszych, wspólnych występów na żywo. Owocem tych spotkań jest album First Light, jaki opublikowali pod nazwą Magnetron. Muzyka tego efemerycznego duetu to zręczny miks klasycznej elektroniki w duchu Tangerine Dream, filmowych soundtracków i wspólnej improwizacji. Już otwierający całość utwór tytułowy, ma coś z ducha pamiętnej, filmowej płyty Sorcerer grupy Tangerine Dream, do obrazu Williama Fredkina. W podobnym duchu a'la filmowy soundtrack, utrzymana jest kompozycja Setting Sun. Jednakże największą ucztą jest niemal 25-minutowa, improwizowana suita Night Vision. To popis i kalejdoskop sekwencyjnych, transowych brzmień kutych na gorąco. Doskonale podsumowuje tę niezwykle udaną i nagrywaną z niemałymi problemami płytę. Pierwsze cztery utwory, to pokłosie wspomnianych jam session z 2006r. Ostatnia Night Vision pochodzi z 2012r.

    R. M.

    Dostępność: Ostatnie sztuki | nośnik: 1CDr

    63,61 zł
    39,99 zł
  • Gandalf | Symphonic Landscapes

    Gandalf | Symphonic Landscapes

    Dostępność: Ostatnie sztuki | nośnik:

    57,40 zł
    49,99 zł
  • SynthX | Noxia

    SynthX | Noxia

    Super cena

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 2CD

    44,00 zł
    29,99 zł
  • Gert Emmens | Memories

    Gert Emmens | Memories

    Gert Emmens dokonał takiej stylistycznej wolty, jakiej zapewne nikomu z jego fanów się nie śniło. Artysta pozostawił daleko w tyle swoje elektroniczne inklinacje, nagrał zaś album będący dla niego samego swoistą podróżą sentymentalną. Aby jednak zaznaczyć iż jest to inna muzyka, muzyk firmuje całość jako: Gert Emmens Project. Album Memories to rock progresywny, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Emmensowi przypomniały się zapewne czasy lat '70, kiedy taka muzyka była na porządku dziennym. Grupy pokroju Yes, Emesron, Lake & Palmer czy The Moody Blues miały swoje wielkie dni. Emmens za pomocą dźwięków z płyty Memories oddaje im niejako hołd. Ale ten album to coś więcej, dla artysty jest on sentymentalną podróżą w czasie, do okresu kiedy kształtował się jego muzyczny gust. Wielowątkowe, pokompolikowane utwory mają wiele z atmosfery płyt z tamtego okresu. Jednak by podkreślić istotną różnicę płyta Memories w dużej mierze jest instrumentalna. Czasem jednak Emmens śpiewa delikatnie, a wraz z nim do akcji włącza się Cadenced Heaven. Te 77 minut muzyki mija niepostrzeżenie dla kogoś, kto przyzwyczajony jest do wielowątkowych, długich kompozycji. Jednak dla fanów muzyki elektronicznej ten album może być traktowany jako wypadek przy pracy, bądź ciekawostka. Mimo to warto sprawdzić jak radzi sobie Gert Emmens, zwarzywszy że sam zagrał na wszystkich instrumentach.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD

    69,45 zł
    39,99 zł
  • Nostalgia | Echoes from Borderland

    Nostalgia | Echoes from Borderland

    Prowadzony przez Mathiasa Grassowa projekt Nostalgia, kapitalnie wpisuje się w estetykę dark ambientu. Wydany nakładem wytwórni Databloem album Echoes From The Borderland, to kolejna ścieżka na tej drodze. Muzyka Nostalgii czerpie zarówno z post rocka, psychodelii, czy muzyki ethno. Jednakże tribalowe bity jakie pojawiają się na wstępie, są raptem skromnym preludium do wiele poważniejszych studiów brzmieniowych. Do tej pory muzyka dark ambient była traktowana jako swoista nisza, dla tych artystów którym było blisko do brzmień gotyckich czy okultystycznych rytuałów. Jednakże i sam Grassow najwyraźniej rozsmakował się w tej estetyce. Posępne, niemal symfoniczne brzmienia kreują klimat niczym z podziemnych katakumb czy krypt. Jest duszno, ciemno i wyjątkowo ponuro. W sumie niewiele światła dostaje się w te dźwiękowe szczeliny. Ta posępna muzyka tworzy jakiś podkład brzmieniowy do jakiegoś nienazwanego rytuału. Niemal cała muzyka z Echoes From The Borderland, skupia się na trzech długich kompozycjach Along Land's End, Deep Valley Of Subconsciousness i finałowym Darfmoor. Reszta stanowi wyborne uzupełnienie wspomnianej osi tego albumu. Na dobrą sprawę Nostalgia powinna pokusić się o występy na jakiś gotyckich imprezach. Minorowe miny gotyckiej publiczności, były by najlepszym uznaniem dla ich smutnej i nieco przytłaczającej muzyki.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD

    64,04 zł
    49,99 zł
  • Steve Roach | Groove Immersion

    Steve Roach | Groove Immersion

    Pierwsze 4 części serii Immersion były swoistym polem do eksperymentów z ambientową, chłodną przestrzenią. Na kolejnym albumie tej serii Circadian Rhythms, Steve Roach zastosował drobne przesunięcia w wewnątrz struktur rytmicznych. Kolejna już część Groove Immersion sumuje owe eksperymenty z przestrzenią i rytmem. Steve Roach buduje niezwykle skondensowane dźwiękowe tła, które są niczym jakaś lepka substancja. Tuż pod nimi rozwija skomplikowane i równie gęste rytmiczne tekstury. Przypomina to prymitywną i duszną muzykę obrzędową, gdzieś z głębi tropikalnego lasu. Owe rytmy, mimo że transowe, nie mają jednak charakteru muzyki tanecznej. Płyną gdzieś pod tą przestrzenią, tworząc niezwykle sugestywny, egzotyczny obraz. To tu Steve Roach w pełni osiągnął owe "szamańskie" brzmienie, zrywając tym samym zasłonę dzielącą świat realny i ten poza granicami zmysłów. Album Groove Immersion to też znakomita odtrutka dla tych wszystkich żyjących w gąszczu cywilizacji. Artysta jednoczy się z pulsem natury, odrzucając ułudę i niewolnictwo cywilizacyjnych molochów. Znakomity materiał z plemiennym transem, tribalowe bity i ponad nimi współczesny szaman zachodniego świata.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD

    73,62 zł
    69,00 zł
  • Steve Roach | Immersion Five - Circadian Rhythms

    Steve Roach | Immersion Five - Circadian Rhythms


    To już piąty album z serii Immersion, która ma za zadanie skierować umysł słuchacza w kierunku nowej perespektywy. Tym razem mamy aż dwa dyski, oba zawierające ponad 70 minut muzyki. Te długie, ambientowe bloki pozwalają na mocną ingerencję w dźwiękową tkankę albumu. Na pierwszym dysku znajduje się utwór Circadian Rhythms. Roach eksperymentuje z modułami analogowymi, a główną inspiracją dla tej części jest zjawisko dobowego rytmu człowieka. Roach tworzy rozległe, faliste przestrzenie które powtarzają się niczym mantra. Tony harmoniczne w tym niezwykle długim utworze są ustawione tak, by odzwierciedlać pracę ludzkiego mózgu. Całość brzmi niezwykle sugestywnie, potężnie tak iż owa kompozycja niczym woda, przelewa się przez uszy i umysł słuchacza. Druga część Immersion Five przynosi nieco inne doświadczenia brzmieniowe. Roach miesza gitarowe tekstury i syntezatorową alchemię dźwięku. Dziwne? Nie do końca, jeżeli weźmie się pod uwagę iż inspiracją dla tej części był naturalny satelita Ziemi, Księżyc. Jednak dla Steve'a nie był on istotny jako ciało niebieskie. Artyście chodziło raczej o uchwycenie jego magii, a więc obserwacja faz księżycowych, moc odbijanego światła. Ale i poświata rozświetlająca niebo, kiedy był schowany poza chmurami w mroku nocy. To wszystko Roach okrasił żywszymi, ale i cieplejszymi brzmieniami. Muzyka stała się bardziej ruchliwa i nie tak monotonna jak na Circadian Rhythms. To kolejna pozycja Roacha której wysłuchanie staje się koniecznością dla jego wielbicieli. I miło słyszeć iż ambientowy mistrz nie traci impetu.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 2CD

    98,15 zł
    89,00 zł
  • Andymian | Bezsenność anioła - Spirit Escape from Civilization

    Andymian | Bezsenność anioła - Spirit Escape from Civilization

    Super cena

    Po kilku latach wspólnego grania musiało się tak stać. Połączenie małżeńskich pasji zaowocowało wydaniem płyty. Poetyckie zapędy Eli znalazły tu swoje większe spełnienie. Przy obróbce materiału wykorzystano wiele technik uatrakcyjnienia wokalizy. Andrzej zrobił dobrą robotę: tam gdzie przydatny był pogłos, tam dodał echo, tam gdzie uznał za stosowne - nastąpiło zwielokrotnienie głosu, a jak zdecydował że atrakcyjne będzie powtórzenie, tak się dzieje. Zaśpiewy Eli swobodnie krążą po całym przestrzennym spectrum. W efektem końcowym, ludzki głos na tej płytce jest równoprawnym instrumentem a elektroniczne akcesoria w harmonii uzupełniają kobiecą ekspresję. Wyraźnie słychać że nagrania powstały z potrzeby serca i czuć tu radość tworzenia. Nawet w chwilach, gdy Ela śpiewa o poważnych rzeczach ("życie jest jak szkło") - czyni to lekko, z pogodą ducha, którą u nich obojga tak lubię. Zresztą, optymizm i inne pozytywne klimaty jak motto, przewijają się przez całą płytę. Moją uwagę przyciąga czwarta kompozycja Dzień który mnie prowadzi. Doskonała oprawa instrumentalna. Podoba mi pewność z jaką grana jest linia melodyczna, odpowiednio wylansowana ta piosenka mogłaby się stać radiowym przebojem. Zabawy z formą trwają dalej, poezja bardziej zaangażowana a tekst niekiedy (np. w Nie zabijaj mnie Panie mój) można nazwać formą modlitwy. W miarę upływu czasu jest coraz ciekawiej. Kolejność utworów nie jest przypadkowa, bowiem większa warstwa melancholii czyni kompozycje bardziej osobistymi. Kapitalne jest nagranie dziewiąte Tęczowy motyl gdzie Ela, niczym kilkuletnia dziewczynka biegająca po polanie śpiewa sobie "la la la". Bardzo mi to przypadło do gustu. W przypadku wartościowych nagrań jest tak że przy każdym odsłuchaniu coś innego zachwyca. Ta zasada sprawdza się również na tej płycie. Oczywiście ile prawdy jest w twierdzeniu że Ela widziała anioła i szorowała z nim gwiazdy, nie sposób stwierdzić i nie należy nawet tego dociekać. Wystarczy dodać że te uduchowione muzyczno wokalne pomysły wzniosły się na wysoki pułap poetyckiej elegancji i niepospolitego szyku dźwięków. Podporządkowanie instrumentalnych ambicji wyeksponowaniu możliwości ludzkiej krtani nie przyniosło szkody całemu zamierzeniu. Ela, mająca swój mały kącik na niektórych wcześniejszych wydawnictwach męża, tu wreszcie pokaźnie rozwinęła skrzydła. Gratuluję pomysłu i zgrabnej realizacji.

    Damian "DiKey" Koczkodon www.elmuzyka.za.pl


    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 2CD

    42,44 zł
    19,99 zł
  • Liquid Mind | 9 Lullaby

    Liquid Mind | 9 Lullaby

    Super cena

    Szukacie idealnej muzyki do snu i relaksacji? To właśnie ją znaleźliście. Pod nazwą Liquid Mind ukrywa się amerykański muzyk i producent, Chuck Wild. Od lat ma wyrobioną renomę na amerykańskim rynku, a współpraca z takimi gigantami jak: Michael Jackson, Paula Abdul czy Frank Zappa tylko mu służy. Jako Liquid Mind nagrywa muzykę "terapeutyczną". Płyta IX Lullaby znakomicie wpisuje się w ów nurt. Inspiracje Wilda są niezwykle szerokie, jednak ta najistotniejsza to fascynacja światem muzyki klasycznej. Od Bacha, Beethovena, Chopina, Brahmsa po kompozytorów późniejszych: Rachmaninov czy Bartok. Ale gdzieś w tle poza tymi klasycznymi inklinacjami, czaiła się estetyka New Age. Muzyka z albumu IX Lullaby ma jeden cel: pozbycie się bagażu stresu. Pomóc ma w tym jej delikatny dryf, kojące tła i spokojne brzmienie. Tytuł jest niezwykle trafiony, są to bowiem świetnie skonstruowane kołysanki: i dla dzieci jak i dorosłych. Wild stara się wpływać swoją muzyką na parametry układu nerwowego człowieka. Spokojny ton tych kompozycji ma pomóc mu w osiągnięciu błogiego stanu ducha. Można medytować przy tych dźwiękach jogę, czy też zażywać odprężającego masażu. I w sumie przynosi to efekt porównywalny z długim urlopem. Umysł wraca do stanu równowagi, a sam pacjent pozbawiony jest charakterystycznej dla dzisiejszych czasów, nerwowości. Koniecznie aplikować sobie, i to nie tylko przed snem!

    R. M.

    Dostępność: Ostatnie sztuki | nośnik: 1CD

    88,24 zł
    29,00 zł