Klaus Schulze

La Vie Electronique 4


70,90 złbrutto

Klaus Schulze | La Vie Electronique 4

Bestseller

Tagi albumu: Klaus Schulze | La Vie Electronique 4, Mig, Klaus Schulze, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk

WYKONAWCA Klaus Schulze
PRODUCENT Mig
NUMER MIG 00132
ROK WYDANIA 2020 (1974-1979)
MEDIA 3CD
OPAKOWANIE DIGIPACK 8-STRON +książeczka
Kod produktu 005885
POPULARNOŚĆ

Lista utworów

CD1
Just an Old-Fashioned Schulze Track - From Swere of Shore... [2:55]
Just an Old-Fashioned Schulze Track - ... to Band of Bay [8:18]
Just an Old-Fashioned Schulze Track - La belle dame sans mer [6:57]
Just an Old-Fashioned Schulze Track - Rock is a Four-Letter [14:15]
Just an Old-Fashioned Schulze Track - A Utilitarian View of [4:11]
Just an Old-Fashioned Schulze Track - No Coward Soul is Mine [7:41]
Just an Old-Fashioned Schulze Track - Abgerissene Einfälle [7:09]
Just an Old-Fashioned Schulze Track - Intensive Idylle [13:04]
Just an Old-Fashioned Schulze Track - Endgame [8:58]
CD2
Shadows Piece [13:10]
I Sing the Body Electric - Dark Carnival [11:43]
I Sing the Body Electric - Dinosaur Tales [13:39]
I Sing the Body Electric - Ghosts of Forever [4:18]
I Sing the Body Electric - TheMachineries of Joy [7:30]
I Sing the Body Electric - Fever Dream [5:40]
I Sing the Body Electric - Farewell Summer [6:25]
Das Herz von Grönland [14:16]
CD3
The Andromeda Strain - Gärung [17:51]
The Andromeda Strain - Die Macht der Bilder [11:29]
The Andromeda Strain - Kurzer Ohren Film [7:38]
The Andromeda Strain - Bilderleben [4:48]
Make Room, Make Room - Les extrčmes se touchent [13:55]
Make Room, Make Room - Thomas Mann in Princetown [5:17]
Make Room, Make Room - Für Konrad Bayer [9:45]
Darkest Steglitz [7:43]

Recenzja

Reedycji Ultimate Edition ciąg dalszy - czwarty tom serii La Vie Electronique to (tradycyjnie już) trzy płyty CD; tym razem usłyszymy nagrania (w lwiej części koncertowe) z klasycznego sekwencyjnego okresu w działalności Klausa Schulze, czyli z lat 1975-1977. Nagrania tu prezentowane nie tylko dorównują żywiołowością wykonania, oryginalnością pomysłów i niesamowitym nastrojem kompozycjom z regularnych płyt - niekiedy wydają się być nawet jeszcze lepsze, jeszcze bardziej brawurowe i wizjonerskie.
Na CD nr 1 znajdziemy tylko jeden, za to ponad 73-minutowy utwór, skromnie nazwany Just an old-fashioned Schulze track. To w zasadzie historia pomysłów aranżacyjnych, melodycznych i strukturalnych typowych dla Timewind i Moondawn w pigułce. Mamy tutaj zarówno przejmujące, eteryczne obrazki w wybitnie mollowej tonacji, ozdabiane skrzypliwymi, osowiałymi poślizgami i poświstami, jak i nabierające coraz większego rozpędu żarliwe ostinata, intuicyjnie kreowane solówki jak i polifoniczne ściany dźwięku o jak najbardziej hipnotyzujących walorach, w jakiś magiczny sposób nigdy nie repetytywne w negatywnym sensie tego słowa. To znakomity utwór na wprowadzenie początkującego Słuchacza w świat czarodziejskich dźwięków generowanych przez Klausa Schulze w latach 1975-76.
CD nr 2... Na dobry początek dosyć krótki (13 minut) przyczynek Klausa Schulze do rozwoju muzyki, którą dziś określilibyśmy jako ambient (bardziej jednak w rozumieniu Pete Namlooka aniżeli Briana Eno): oto nader fascynujący kolaż syntezatorowych nostalgicznych pieśni oraz elektronicznie generowanych i fantazyjnie przetwarzanych "odgłosów pranatury". I sing the Body Electric wyłania się z oszołomionych nadmorskich fosforyzujących błękitów zupełnie w duchu introdukcji do Mindphaser (1975), po czym przechodzi przez ambientalne, siarkowo zabarwione fazy w duchu Lasse Braun i późniejszego Beyond a także obowiązkowe pochody sekwencyjne w szybkim tempie, z towarzyszeniem nie mniej obowiązkowych ścian akordowych i zdumiewających efektów dźwiękowych w tle. Finał utworu niewiele ustępuje znakomitym fragmentom lp. Mirage ze względu na atmosferę zwątpienia, opuszczenia, zrozpaczenia. Das Herz von Gronland to przede wszystkim zmasowany atak połyskliwych, obłych ostinat, obsesyjnie kipiących swym uparcie mollowym, siwiejącym rytmem.
CD nr 3... The Andromeda Strain (nie mylić z utworem Andromeda pochodzącym z limitowanej płyty promo, ani z Constellation Andromeda, wycinkiem z innej limitowanej płyty promo pt. Ion!) to znakomita synteza nostalgii Timewind, stereofonicznych polifonii sekwencyjnych Moondawn i oksymoronicznej zimnej zmysłowości Body Love. Make room, make room to jeden z tych niepokojących utworów Klausa Schulze z 1976 (77?) roku, w których pojawia się pulsujące, chrypliwe, uparcie monodźwiękowe ostinato, wykorzystane jako budulec kompozycji Lasse Braun i Beyond. Ileż różnych, zupełnie różne skojarzenia wywołujących nastrojów udaje się wyczarować Klausowi Schulze za sprawą pierwszoplanowych dźwięków łączonych z niby znanym tłem... Finałowe Darkest Steglitz to zgodnie już z sugestią tytułu jedno z najmroczniejszych sekwencyjnych nagrań Klausa Schulze, za sprawą którego Słuchacz może poczuć chłód podziemnych pieczar, słabo tylko rozświetlanych mżącym płomieniem sekwencyjnej pochodni... Należy tylko westchnąć: dlaczego tak fenomenalny utwór trwa tylko niecałe 8 minut?... Obowiązkowa pozycja dla miłośników muzyki nie tylko elektronicznej, a jeżeli chodzi o sam gatunek berlińskiej elektroniki sekwencyjnej, to trudno wyobrazić sobie lepszy po niej przewodnik niż ten zbiór nagrań jednego jedynego artysty, obdarzonego za to bardzo nieprzeciętną i niezwykle oryginalną wyobraźnią... Złote czasy analogowej intuicyjnej elektroniki; Klaus Schulze w znakomitej formie w jednym z najciekawszych okresów swojej twórczości.

I. W.

Inni klienci wybrali

Podobne albumy

Kup Przechowaj

Chwilowo brak

Wysyłamy do 30 dni
Dostawa w do punktu odbioru już od 12zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska lub Inpost.
Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.

SPECJALNY RABAT
NA ZESTAWY - 15%
wpisz kod
CNOGFBGP

Napisz do nas