Napisz do nas
   


Kategorie


S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

okres nagrania 1980-1989

(226 albumów)
sortuj
według
albumów
na stronę
okres nagrania
  • Kitaro | Silk Road v.2 (LP)

    Kitaro | Silk Road v.2 (LP)

    Nowość
    Kitaro w 1989 roku osiadł z drugą żoną i jej synem na farmie wielkości 730,000 m2; w Ward na północno zachodnim przedmieściu rozłożonego w górach, Boulder w stanie Kolorado. Tam stworzył swoje drugie studio nagraniowe Moichi House stworzone na 230 m kw. gdzie swobodnie mieści się 70 osobowa orkiestra. Dobór miejsca nie był przypadkowy - góry Kolorado przypominają Kitaro święte góry Japonii a zarazem w okolicy osiedlona jest liczna społeczność azjatycka. Tamże znalazło schronienie m.in. ponad 5 000 uchodźców z Tybetu. Z jednym z nich, słynnym mnichem i muzykiem Nawang Khechog nagrał swą najmroczniejszą płytę World Of Kitaro i był producentem jego płyty Karuna. Kitaro znany też jest tego że dochód z płyt przeznacza na cele charytatywne np. czarująca płyta trawestująca znane kolędy, Peace On Earth stworzona została aby wesprzeć pieniędzmi z jej sprzedaży fundację non-profit Earth Communications Office. Nie zapomina jednak o swoim kraju rodzinnym ani ten o nim - Kitaro był tam na przykład głównym wykonawcą podczas zakończenia olimpady zimowej w Nagano w 1998 roku. Pięć lat zdjęć 50 milionów dolarów kosztów, miliony kilometry taśmy - tak powstał wspaniały film dokumentalny Silk Road i dzięki niemu mamy możliwość rozkoszowania się świetną ścieżką dźwiękową... Mamy tu typową dla wczesnego Kitaro kombinację dźwiękowego przepychu, majestatycznych struktur i miłych prawie naiwnych melodii. Lekkie syntezatorowe dźwięki pełne elegancji i blasku o ciepłym i pełnym wewnętrznego spokoju charakterze. Radzę włożyć słuchawki zamknąć oczy i udać się w mistyczną podróż uniesionym tą przepiękną muzyką. Cudowne syntezatorowe pejzaże mieszane z naturalnymi odgłosami i niepowtarzalnymi efektami dźwiękowymi. Spokojne i wysublimowane prowokujące do wyobrażania sobie odległych lądów, czasów, kosmosu. Muzyka którą można wykorzystać do medytacji, relaksacji czy Jogi. Ta płyta bardziej podoba mi się od pierwszej części ze względu na według mnie dużo ciekawsze kompozycje. Płytę otwiera oddechem kosmosu przepiękny Peace. To kwintesencja stylu Kitaro - trudno być obojętnym słuchając tych poruszających dźwięków - słychać tu wszystkie charakterystyczne wyznaczniki stylu Kitaro. Dryfowanie w przestrzeni kontynuuje kolejny wspaniały utwór oparty głownie na brzmieniu santur - Takla Makan Desert. Dla mnie to muzyczna transkrypcja tego co się kryje pod słowem "wiosna" - myślę, że nikt lepiej nie potrafiłby na język muzyki przełożyć zapachu trawy, ciepła słońca, radości z otaczającej nas przyrody. Eternal Spring - rytm przyspiesza ale wciąż jesteśmy w kręgu relaksacji. Silver Moon to delikatne powtórzenie motywu przewodniego Silk Road zanurzone w subtelnej oprawie (do 1.42) następnie przechodzi w niesamowicie klimatyczną melodię wygrywaną specyficzną, zarezerwowaną tylko dla Kitaro barwą dźwięku. Według mnie najpiękniejszy fragment płyty oprócz ostatniego utworu. W Magical Sand Dance dźwięk z poprzedniego utworu przechodzi w inną melodię i wsparty jest w dość ciekawy sposób, przez perkusję i tradycyjną gitarę. Kolejny przewspaniały wstęp oparty na paru dźwiękach plus mellotron i kolejna zwiewna melodia - Year 40080. Time Travel - ulotna kompozycja oparta na chanting bellsach w tle mellotrowych chórów. Na kończące tę doskonałą płytę 3 ostatnie utwory brakuje mi już słów... To przypomina mi już małą porcelanową figurkę baletnicy obracającą się w pozytywce ...Reincarnation - wspaniały dialog dzwoneczków w kanałach, Dawning - czy można inaczej opisać świt? Tienshan - zwieńczenie godne artyzmu Kitaro - silnie wyeksponowane basowe dźwięki i prawie pompatyczna melodia dają niezatarte estetyczne wrażenia. Genialne.

    Dariusz Długołęcki

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1LP


    85,39 zł
  • Kitaro | Silk Road v.1 (LP)

    Kitaro | Silk Road v.1 (LP)

    Nowość Bestseller
    Silk Road Kitaro to jeden z najsłynniejszych i najbardziej malowniczych albumów z gatunku "elektronicznego neoklasycyzmu" bądź wariacyjnego orientalnego new-age. Ta ścieżka dźwiękowa do japońskiego serialu telewizyjnego do dziś robi wrażenie - album jest prawdziwą wizytówką Kitaro, a jednocześnie przykładem maestrii aranżacyjnej, opracowania utworów są bowiem wyjątkowo przestrzenne i skromne, a przy tym przebogate wizualizacyjnie, lżejsze i bardziej sugestywne niż na niejednym późniejszym albumie japońskiego kompozytora i multiinstrumentalisty. Imponować może duże spektrum nastrojów i odniesień: Bell Tower ma nietypowe, obłe brzmienie, kojarzące się z pierwszymi ciepłymi powiewami wiosny i zapachem zieleniejących dosłownie w oczach gałęzi; The Great River to piękny, tchnący spokojem krajobraz, mogący uchodzić za wręcz wzorcową miniaturę elektronicznej muzyki relaksacyjnej; The Great Wall of China to udana wyprawa na tereny oscylatorowej elektroniki sekwencyjnej, w ogóle nie tak odległej od dokonań Klausa Schulze lub Tangerine Dream co do nastroju; Bodhisattva wreszcie to próbka talentu Kitaro jako malarza surrealnych dźwięków, świetnie nadających się jako muzyka do teatralnego spektaklu rozgrywającego się gdzieś w ukrytym, parującym gaju o świcie, w strugach ciemnozielonego deszczu. Tradycyjne i akustyczne instrumenty znakomicie uzupełniają się z elektronicznie generowanymi sekwencjami i ścianami majestatycznych, ale z pewnością nie przytłaczających akordów – ta muzyka brzmi doprawdy zwiewnie i czarodziejsko.

    I. W.



    Album Silk Road miał swoją premierę w 1982r, w postaci dwupłytowego winylowego albumu. Gdy później dokonano edycji na nośniku kompaktowym, podzielono owe płyty na dwie odrębne części które nadal funkcjonują na rynku. Sam film będący kooperacją chińsko-japońską, nijako ocieplił chłodne stosunki między obydwoma państwami. Stał się też wielkim sukcesem komercyjnym, a muzyka Kitaro trafiła pod strzechy. Ten album stał się (i słusznie) wyznacznikiem estetyki new age, który niejako zapoczątkował ów nurt. To w pełni autorskie dzieło Japończyka, który mozolnie nagrywał i miksował ten materiał we własnym studiu. Kitaro grał nie tylko na kultowych syntezatorach Rolanda, Korga, Mooga czy Yamahy, oprócz tego grał też na gitarze akustycznej, bębnach, perkusji, mellotronie i ludowych japońskich instrumentach. A muzyka? Już tytułowy Silk Road z zapadającą w pamięć charakterystyczną melodią w orientalnej atmosferze, przygotowuje na podróż owym szlakiem. Kolejny Bell Tower wprowadza delikatnie aurę niesamowitości, kompozycja Heavenly Father ma nieco majestatyczny wydźwięk. Motywy charakterystyczne dla elektroniki sekwencyjnej pojawiają się w Great River. Dynamiczny a jednocześnie liryczny jest utwór Great Wall Of China. Jednak mimo całej tej złożoności i różnorodności tego zestawu, zagrana na japońskich instrumentach perkusyjnych kompozycja Bodhisatva, robi największe wrażenie. Kultowy album, który dla Kitaro stał się trampoliną do wielkiej kariery i popkulturowym dziełem.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1LP


    85,39 zł
  • Klaus Schulze | Next of Kin (LP)

    Klaus Schulze | Next of Kin (LP)

    Nowość

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1LP


    175,87 zł
  • Krzysztof Duda | Voices

    Krzysztof Duda | Voices

    Super cena
    Krzysztof Duda, podobnie jak Przemysław Rudź z wolna wpisuje się w krajobraz rodzimej sceny elektronicznej. Wydany w 1995 roku album Voices to pozycja na tyleż niezwykła i ciekawa, że w swojej strukturze urąga wręcz elektronicznym standardom. Duda pomija z premedytacją sekwencyjne pętle, bowiem jego wędrówka idzie w zupełnie innym kierunku. Voices swego czasu był reklamowany jako muzyka relaksacyjna, co też nie jest do końca prawdą. Mamy tu za to śmiałe nawiązania do czarnych brzmień. Siłą Voices są zarówno rytmy jak i brzmienia, które gładko osadzają się w tradycjach funkowych, jazzowych ze szczyptą latino. Już ten fakt tak śmiałych nawiązań i inspiracji, które nijak mają się do klasycznych sekwencyjnych pętli, stawia Dudę w zupełnie innej pozycji. Elektronika dla niego to nie tyleż zamknięty i hermetyczny świat, co raczej narzędzia które pozwalają odbyć mu nieskrępowaną podróż po gorącym, czarnym lądzie. Nawet jeżeli na chwilę zwalnia, to zaraz na nowo mamy eksplozję tanecznej, czarnej gorączki. Aż wstyd że taki album przeszedł zupełnie niezauważony. Pora zatem nadrobić zaległości.

    R.M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    18,67 zł
  • Pillion | Enigmas

    Pillion | Enigmas

    Dostępność: Tylko na zamówienie | nośnik: 1CD


    69,45 zł
  • Tangerine Dream | The Blue Years Studio Albums

    Tangerine Dream | The Blue Years Studio Albums

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 4CD


    131,39 zł
  • Tangerine Dream | Live Miles (2LP)

    Tangerine Dream | Live Miles (2LP)

    Jest to płyta trochę niedoceniana, trudno powiedzieć czy słusznie. Warto jednak zwrócić na nią uwagę choćby ze względu na to, że jest to ostatni krążek Tangerine Dream z udziałem Chrisa Franke, który odszedł z zespołu w 1987 (w 1985 grupę opuścił J. Schmoelling). Po jego odejściu "mandarynkowy sen" stał się zupełnie inną formacją (moim zdaniem raczej przeciętną).
    Płyta została wydana w 1988. Zawiera obszerne fragmenty koncertów: Albuquerque Concert (stan Nowy Meksyk) z 1986 i Berlin Concert z 1987 (zorganizowanym z okazji 750-lecia istnienia miasta). Dwie rozbudowane, na wzór starszych kompozycji, prawie 30 minutowe części, niewiele odbiegają brzmieniowo od siebie. Pokaźna "gmatwanina" barw, bogate instrumentarium i typowe dla Tangerine Dream struktury sekwencerowe, nadają muzyce charakterystyczną dźwięczność. Zawierają klimat, który w przyszłości gdzieś został nieumyślnie (lub umyślnie) porzucony. Krążek może zaskoczyć swoją dynamiką. Powiedziałbym nawet, że jest świeży. Na pewno jest to w niemałym stopniu zasługą Chrisa Franke, a kolejna płyta zespołu, już bez tego muzyka, (Optical Race) jest swoistym dowodem na to.
    Trudno powiedzieć jak lider Tangerine Dream zareagował na decyzję swojego kolegi. Jednak przerwanie 19-letniej współpracy nie mogło dobrze wpłynąć na kondycję zespołu. Nie pomogło "najęcie" obiecującego Paula Haslingera (odszedł z resztą z grupy niewiele później). Tym samym Live Miles staje się płytą, która definitywnie kończy chyba najbardziej owocny okres w historii Tangerine Dream

    El-Skwarka

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 2LP


    171,07 zł
  • Brian Eno | Ambient 4 - On Land (2LP)

    Brian Eno | Ambient 4 - On Land (2LP)

    Po przejrzystych, holograficznych strukturach Music for Airports i baśniowych tonicznych mydlanych bańkach The Plateaux of Mirror otrzymujemy zestaw mrocznych, podziemnych, organicznych chrzęstów i poszumów, ewoluujących w tchnące jedynym w swoim rodzaju pięknem oniryczne impresje. Trzeba uważnego wsłuchania się, by doszukać się smakowitych kąsków ukrytych pod pokładami frapującej elektronicznej sadzy w każdym z prezentowanych tu utworów - ale jeśli ktoś woli traktować ten album jako niezobowiązującą muzykę tła, również powinien być usatysfakcjonowany jej jakością. Praktycznie każdy z zamieszczonych tu utworów jest istną perełką, ale szczególnie należy zarekomendować otwierający całość Lizard Point, w którym pojawiają się okazjonalne, ospałe nuty basowe wygrywane przez Billa Laswella, Unfamiliar Wind, który otwiera furtkę do takich później wykreowanych magicznych światów jak Selected Ambient Works II Aphex Twin, a przede wszystkim należy zwrócić uwagę na zamykające album Dunwich Beach, Autumn: jest to niewątpliwie jeden z najbardziej czarodziejskich utworów w całym dorobku Briana Eno. Mamy tutaj subtelne, gitarowo-elektroniczne tło w pastelowych odcieniach, zarysowujące pustą plażę i spokojnie falujące, może lekko posmutniałe morze; nad wszystkim unoszą się ostatnie powiewy ciepłej jesieni, zobrazowane tutaj przeciągłymi, głuchymi chmurami wykreowanymi przy pomocy brzmień, po które sięgnął także Klaus Schulze tworząc impresje Moogetique oraz Phantom Heart Brother Part 1. Przedłużenie cyklu Ambient na bardzo wysokim poziomie.

    I. W.

    Dostępność: Tylko na zamówienie | nośnik: 2LP


    133,44 zł
  • Brian Eno | Ambient 4 - On Land (LP)

    Brian Eno | Ambient 4 - On Land (LP)

    Po przejrzystych, holograficznych strukturach Music for Airports i baśniowych tonicznych mydlanych bańkach The Plateaux of Mirror otrzymujemy zestaw mrocznych, podziemnych, organicznych chrzęstów i poszumów, ewoluujących w tchnące jedynym w swoim rodzaju pięknem oniryczne impresje. Trzeba uważnego wsłuchania się, by doszukać się smakowitych kąsków ukrytych pod pokładami frapującej elektronicznej sadzy w każdym z prezentowanych tu utworów - ale jeśli ktoś woli traktować ten album jako niezobowiązującą muzykę tła, również powinien być usatysfakcjonowany jej jakością. Praktycznie każdy z zamieszczonych tu utworów jest istną perełką, ale szczególnie należy zarekomendować otwierający całość Lizard Point, w którym pojawiają się okazjonalne, ospałe nuty basowe wygrywane przez Billa Laswella, Unfamiliar Wind, który otwiera furtkę do takich później wykreowanych magicznych światów jak Selected Ambient Works II Aphex Twin, a przede wszystkim należy zwrócić uwagę na zamykające album Dunwich Beach, Autumn: jest to niewątpliwie jeden z najbardziej czarodziejskich utworów w całym dorobku Briana Eno. Mamy tutaj subtelne, gitarowo-elektroniczne tło w pastelowych odcieniach, zarysowujące pustą plażę i spokojnie falujące, może lekko posmutniałe morze; nad wszystkim unoszą się ostatnie powiewy ciepłej jesieni, zobrazowane tutaj przeciągłymi, głuchymi chmurami wykreowanymi przy pomocy brzmień, po które sięgnął także Klaus Schulze tworząc impresje Moogetique oraz Phantom Heart Brother Part 1. Przedłużenie cyklu Ambient na bardzo wysokim poziomie.

    I. W.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1LP


    113,63 zł
  • Tangerine Dream | Miracle Mile (LP)

    Tangerine Dream | Miracle Mile (LP)

    Lata 80 w historii Tangerine Dream były szczególnie naznaczone produkcjami soundtracków do filmów. Wiele z tych albumów to nie tylko żelazne pozycje w dyskografii grupy, ale też znakomite ścieżki dźwiękowe. Takie płyty jak Firestarter, Shy People, Heartbreakers czy Near Dark to jedne z najciekawszych w jej karierze. Płyta Miracle Mile niejako kończy ten "złoty okres" w historii grupy. Jednocześnie wybija się na plus w porównaniu ze średnio udanymi albumami studyjnymi takimi jak Optical Race czy Lily On The Beach. Film Miracle Mile zrealizowany dla niezależnej wytwórni Hemdale, to dzieło Steve'a De Jarnatta. Obraz poruszał temat wówczas wciąż gorący i niepokojący, a mianowicie wyścig zbrojeń i widmo nuklearnej zagłady. Konfrontacja na linii USA-ZSRR, a więc Reagan-Gorbaczow wydawała się nieunikniona. W filmie jeden z bohaterów, Anthony Edwards przechwytuje informacje o możliwości wybuchu wojny atomowej. Ówczesny program obrony antyrakietowej "Gwiezdych Wojen", tylko prowokował tego typu działania. I tu wkracza Tangerine Dream ze swoją muzyką. Edgar Froese i Paul Haslinger nawiązując do sekwencyjnej przeszłości, stworzyli płytę niepokojącą i przede wszystkim w "swoim stylu". Nawiązali luźno do tematów znanych z wcześniejszych płyt Heartbreakers, czy Near Dark. Grupa potrafi uderzyć mocniejszym, sekwencyjnym graniem jak i być bardziej melancholijna. Jakby rzeczywiście ów cień wojny atomowej, przysnuwał radość życia i złowrogo wyłaniał się z morza wojskowych i telewizyjnych meldunków. Znakomity album i kolejna "filmowa" perełka w dorobku grupy.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1LP


    104,76 zł