Klaus Schulze

Le Moulin de Daudet

62,97 złbrutto

Klaus Schulze | Le Moulin de Daudet

Tagi albumu: Klaus Schulze | Le Moulin de Daudet, Mig, Klaus Schulze, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk

WYKONAWCA Klaus Schulze
PRODUCENT Mig
NUMER MIG01582
ROK WYDANIA 2018 (1992)
MEDIA 1CD
OPAKOWANIE DIGIPACK 6-STRON +książeczka
Kod produktu 004281
POPULARNOŚĆ

Lista utworów

The Beginning / The Delegates 04'04
Mother Sadness 03'00
The Loss of the Factory 01'59
The Youth 01'46
Friday's Departure 00'49
The Mill of Maitre Cornille 01'47
Maitre Cornille in the Fields 01'08
Folk Dance 01'28
The Discovery of Maitre Cornille's Secret 01'49
Joy of Maitre Cornille / Garden & Youth (reprise) 03'15
Landscape / Way to the Old People 02'38
Old People's Piano 03'24
Old People's Farewell 02'01
Exodus 04'52
Le Petit Dauphin I 05'27
Le Petit Dauphin II 01'34
First Church Sequence 01'57
Second Church Sequence & Organ 06'56
St. Pierre 02'16
Paradise & Inferno 05'54
Finale 04'56

Recenzja

Koncertowe wydawnictwa Royal Festival Hall i The Dome Event ukazały nieco inne oblicze Klausa Schulze: jako kompozytor i konstruktor muzycznych wątków artysta powrócił w dużym stopniu do stylistyki rozwiniętej w latach siedemdziesiątych, jako aranżer poszedł jednak jeszcze dalej przed siebie ścieżką wyznaczoną przez płyty En=Trance i Beyond Recall: sekwencyjne pasaże brzmią bardzo sterylnie i sucho, a często powracającym elementem są różnorakie sample. Płyta studyjna Le Moulin de Daudet zawierająca muzykę filmową jest kolejnym elementem w tej układance, od początku jednak zwraca uwagę jej charakterystyczna ascetyczność w porównaniu z albumami koncertowymi, o których piszę. Właśnie za sprawą tej specyficznej skromności w zagospodarowywaniu planu dźwiękowego udaje się Klausowi Schulze uzyskać fantastyczną głębię i wielką siłę malarsko-sugestywnego wyrazu. Wątki snute przez brzmienia pojedynczych instrumentów ścielą się długimi, pociągłymi kreskami w lapidarny sposób oddającymi ducha każdego z zamieszczonych tu (króciutkich) epizodów; w ich cieniu z wielkim wyczuciem przestrzeni i nastroju Schulze czasami dorzuca dodatkowe pogłosy, czasami poboczną ścieżkę snutą przez instrument o innej barwie, czasami frapujące sample głosowe i perkusyjne… Niewątpliwie słychać tu wielką inwencję melodyczną. Wiele utworów brzmi jak skończone (choć nader miniaturowe) kompozycje, nie brakuje jednak im iskry, jaką daje skłonność do improwizowania. Dźwięków jest dokładnie tyle, ile wymaga atmosfera danej impresji, ani mniej, ani więcej. Mimo zwartości i wręcz lapidarności niektórych utworów nie ma mowy o banalności brzmieniowo-melodycznej. Gdy czasami przypomniany zostaje motyw z schulzeańskiej przeszłości, odżywa on w nader fascynujących barwach i odsyła do innych niż niegdyś wizualizacyjnych skojarzeń: interesującym przykładem jest miniatura Folk Dance, zbudowana na figurze przewijającej się przez kompozycję Cellistica (Audentity, 1983), wykorzystanej zresztą też w A Classical Move (Dreams, 1986) i we fragmentach nagrań koncertowych...
Ta muzyka znakomicie koresponduje z nastrojem tajemniczych holenderskich pejzaży, pozostawiając obserwatorowi mnóstwo miejsca na interpretację i dopowiedzenie pointy, a jednocześnie satysfakcjonując go niepowtarzalnym nastrojem, czymś trudno uchwytnym i zdefiniowalnym a jednocześnie podstawowym dla dobrego utworu. Być może lepiej byłoby zamieszczone tu impresje porównać z grafikami, lekko i miękko skreślonymi sugestywnymi rysunkami, podczas gdy momentami trochę przeładowane brzmieniowo albumy Royal Festival Hall lub The Dome Event odpowiadałyby monumentalnemu połączeniu malarstwa i rzeźby...
Na zakończenie ciekawostka: akordy przesypujące się przez utwory nr 16 i 18 niesamowicie silnie kojarzą się z akordami otwierającymi utwór We'll never die (1986) Mylene Farmer (w wersji zamieszczonej na Dance Remixes, 1993), co jest tym bardziej interesujące, że nie są to regularne akordy prostego typu dur-moll, tylko skomplikowane, a przy tym bardzo wyraziste, nieczęsto spotykane kombinacje tonów. Nie wiem, czy to przypadkowa wyprawa na podobny teren, czy też może zamierzone nawiązanie (możliwe zresztą, że to Laurent Boutonnat raz po raz ulega pokusie przejmowania kilku odcieni z palety schulzeańskiej), ale jako miłośnika muzyki L. Boutonnata i M. Farmer niezwykle mnie ucieszyło sięgnięcie przez Klausa Schulze po tak akurat brzmiące wiązki dźwięków...


I. W.

Inni klienci wybrali

Podobne albumy

Kup Przechowaj

Towar w magazynie

Wysyłamy do 3 dni
Dostawa w formie listu poleconego dostępna już od 8zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska. Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.

Napisz do nas