Napisz do nas
   


Kategorie

NAJBLIŻSZA WYSYŁKA:

czwartek 9 listopada
poniedziałek 13 listopada

S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2346 wydawnictw w ofercie
1739 dostępnych natychmiast
33070 próbek utworów
2084 recenzji płyt
21356 zrealizowanych zamówień
4304 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

Odyssey, Remote Spaces | Ypsilon Project

powrót
Odyssey, Remote Spaces | Ypsilon Project lupa
Bestseller Super cena

24,00 zł
brutto
Towar w magazynie
Wysyłamy do 5 dni
Dostawa w formie listu poleconego dostępna już od 8zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska. Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.
Ypsilon Project to świetnie wyprodukowany wielowarstwowy album, na którym tyle samo miłych odniesień do legendarnych patentów el-muzycznych, ile aranżacyjnych i formalnych zaskoczeń. Album rozpoczyna się niczym audycja radiowa rodem z albumu Radioaktivitat Kraftwerk, pojawią się tutaj elementy kojarzące się z muzyką Jarre'a, Double Fantasy albo "filmowego" Tangerine Dream lat osiemdziesiątych, niemniej jednak najważniejszy dla tej płyty jest specyficzny nastrój niczym prosto z nietypowego snu o muzyce elektronicznej.
  • In-Thro-Duction
  • Sequence Space
  • Busy City
  • Morning Rush
  • Ypsilon
  • Experience
  • Ambiente
  • Current Drive
  • Acti-vitae (bonus track)

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.


Album rozpoczyna się niczym audycja radiowa rodem z albumu Radioaktivitat Kraftwerk, wkrótce na scenie pojawiają się durowe, optymistyczne dźwięki lekko przesterowanej gitary (lub też tak brzmiącego syntezatora), niebawem w wyciszenie odejdą kipiące akordowe odmęty i Słuchacz pozostanie sam na sam z ostinatem w wolnym tempie, wyznaczającym początek drugiego utworu. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż właśnie spacerujemy wyludnioną japońską pergolą, w niekończącym się labiryncie nie wiadomo, czy to płatki śniegu czy kwiatów co jakiś czas przesłaniają pole widzenia. Ta impresja ma coś z ducha muzyki wypełniającej album Universal Avenue Double Fantasy (dziś: Food 4 Fantasy), tak samo splata się tutaj organiczność i sterylność, tyle samo tutaj skojarzeń z przestrzenią kosmiczną co z ziemskimi krajobrazami. Tem utwór to 12 minut solidnego lounge-trip w lekko egzotyczne Nieznane. Utwór trzeci stanowi spory kontrast do poprzedniej kompozycji, jako że dosłownie słychać tutaj migające neony, szybko zmieniające się sygnały ulicznych sygnalizatorów świetlnych i niezakłócony, dynamiczny ruch czteropasmowymi jezdniami - obraz nowoczesnego miasta o stalowoszarym świcie lub granatowym wieczorem. Pewne skojarzenia z nowszą muzyką Haralda Grosskopfa - ale też wspomnienie Tour de France 2003 Kraftwerk - będziemy mieć za sprawą naprawdę aerodynamicznego utworu czwartego. Stąd poza tym już tylko krok od elektroniki sekwencyjnej i "jarre'ującego" elpopu do tajników nowoczesnego remixingu... W żywym, rtęciowo rozedrganym utworze piątym miłe sentymentalne skojarzenie z muzyką wspomnianych już Jarre'a i Double Fantasy (oraz Paula Nagle'a z płyty Lore) zapewni wiodąca melodia brzmiąca jak by była wykonywana na PPG Wave 2. Bodajże najbardziej tradycyjnym utworem w zestawie jest kolejna impresja, gdzie Odyssey wspaniale łączy berlinizujące ostinato z atmosferą rodem z wczesnych płyt Jarre'a; nad Słuchaczem zbierają się zwały opalizujących chmur i zmieniają swe kształty jak w kalejdoskopie. Kolejne dwa utwory to dłuższe epizody, zarazem bardziej zamyślone, wielowątkowe i... trudniejsze do zaszufladkowania. Sporo tutaj kombinowania pomiędzy stylami, aranżacje są świeże i swobodne, niczym prosto z nietypowego snu o muzyce elektronicznej. Obie kompozycje mogłyby być odrealnionymi opowiadaniami o zimowym parku w nocy - pierwsza narracja jest bardziej nostalgiczna, druga bardziej niesamowita (zwróćmy uwagę na świetny loop z brzmieniem tabli, stanowiący oniryczną ścieżkę rytmiczną utworu nr 8!). Finał to melodyjny, mantrowy elpop znów udanie łączący elementy kojarzące się z Double Fantasy, JMJ, Markiem Bilińskim oraz "filmowym" Tangerine Dream lat osiemdziesiątych - naprawdę świeży powiew ostinatowo-vocoderowych "retro-brzmień". Ogólnie rzecz biorąc, Ypsilon Project to świetnie wyprodukowany wielowarstwowy album, na którym tyle samo miłych odniesień do legendarnych patentów el-muzycznych, ile aranżacyjnych i formalnych zaskoczeń.

I. W.

Tagi albumu:

Odyssey, Remote Spaces | Ypsilon Project

,

Generator.pl

,

Odyssey

,

muzyka elektroniczna

,

ambient

,

Tangerine Dream

,

Klaus Schulze

,

Vangelis

,

Jarre

,

electronic music

,

Kraftwerk