Napisz do nas
   


Kategorie


S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

okres nagrania 2000-2004

(251 albumów)
sortuj
według
albumów
na stronę
okres nagrania
  • Klaus Schulze | Another Green Mile

    Klaus Schulze | Another Green Mile

    Tytuł płyty nawiązuje do krążka Briana Eno Another Green Land i oczywiście nie brakuje tu rozwiązań typowych dla muzyki obejmowanej mianem ambient. Pierwszy utwór wyłania się z metalicznie brzmiących płaszczyzn dźwiękowych przypominających takie nowoczesne muzyczne pejzaże jak Heaven and Earth ProjeKct X. Tła ocierają się o siebie, rozpuszczając się wspólnie w nieprzebytą pustynię, następnie zaś w bezkresny staw pokryty planktonową rzęsą układającą się w kształt nigdy nie widzianych kontynentów. Na pierwszy plan wysuwa się w pewnym momencie natychmiast rozpoznawalny głos, przewijający się niczym duch już przez dwa poprzednie tomy albumu. Na wysokości kompozycji The Wisdom of Leaves akordy miękną, stają się ciepłe, pojawiają się durowe akcenty - melodia rozwija się w podobnym duchu, jak w spokojnych pasażach Bachianas Brasileiras IV Heitora Villi-Lobosa. Wszystkie instrumenty wraz z głosem podejmują główny temat, po czym muzyka milknie, ale to jeszcze nie koniec płyty. Przychodzi pora na najniesamowitszy epizod albumu, czyli podszyty niepokojącym basowym pulsem utwór Follow Me Down, Follow Me Down. Ścieżka rytmiczna tej kompozycji to prawdziwie schulzeański majstersztyk, przywołujący na myśl wiele perkusyjno-basowych rozwiązań sięgających jeszcze analogowej ery Klausa Schulze (tutaj oczywiście podkład otrzymuje odpowiednio "współczesną" oprawę, ale duch "staroschulzeański" ma tutaj wystarczająco przestrzeni na zaczerpnięcie oddechu). Najważniejsze jednak okażą się brunatne, cierpkie wejścia gitary elektrycznej, która zaprezentuje istny teatr cieni przybrudzających frapującą ścieżkę rytmiczną. Szkoda, że ten utwór trwa "tylko" 28 minut...

    I.W.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    54,76 zł
  • Klaus Schulze, U.S.O. | Privee

    Klaus Schulze, U.S.O. | Privee

    Zapis elektronicznego jam-session Klausa Schulze i zaproszonych przezeń muzyków. Główny temat pojawia się w trzech odsłonach, zasadniczo od siebie się różniących. Niesamowicie brzmią tutaj zwijające się westchnienia gitary elektrycznej, wtapiające się w miękki akompaniament baterii instrumentów elektronicznych i w urozmaicony takt instrumentów perkusyjnych. Muzyka jest dość stonowana i spokojna, ale na podskórnym planie wciąż czai się jakaś zagadka. Żartobliwym uzupełnieniem płyty jest specyficzna, atonalna, czterominutowa zaledwie introdukcja Through the Keyhole, dzięki której słuchacz faktycznie może poczuć się tak, jakby mimo obecności wygłuszających szyb i rozmaitych barier odgradzających go od muzyków próbował podejrzeć improwizującą grupę i usłyszeć jakiś konkretny motyw...

    I. W.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    54,76 zł
  • Maxxess | Electrixx

    Maxxess | Electrixx

    Maxxess, mimo iż jest projektem za którym stoi Max Schiefele gra jak rasowy, rockowy band. Zamiłowanie Maxa Schiefele, do ciętych i ostrych riffów jest słyszalne na każdym kroku. Ów hard rock, niekiedy przechodzący wprost w heavy w prostej linii jawi się jako osobliwa fascynacja muzyką Gary'ego Moore'a z okresu After The War. Jednak gdzieś w tle owe zadziorne granie, puentowane jest brzmieniem sekwencerów i syntezatorów bliskich berlińskiej tradycji. Okazuje się iż te zdecydowanie bliższe rockowej estetyce, inspiracje w duchu Tangerine Dream całkiem zgrabnie brzmią a wręcz i współgrają. Oto bowiem żar rocka, stygnie w tych elektronicznych pasażach. Oczywiście Max Schiefele nie wymyśla tu absolutnie niczego nowego, jednak tak radykalna inwencja godna jest pochwały. Artysta nie sili się na wydumane, nudne suity. Gra dosadnie, z kopem, ostro, głośno. Elektroniczno-gitarowy hard rock na pełnym wypasie.

    R.M.

    Dostępność: Chwilowo brak | nośnik: 1CD


    67,98 zł
  • Rainbow Serpent | Pulse

    Rainbow Serpent | Pulse

    Rainbow Serpent to zespół który jest przedstawicielem tzw. "nowej szkoły berlińskiej". Stojący za nim Frank Specht i Gerd Wienekamp, to postacie nie mniej znaczące niż Edgar Froese czy Klaus Schulze. Wszak obydwaj wyrastają z tego samego pnia. Płyta Pulse swoją premierę miała w roku 2000, gdy ukazała się nakładem wytwórni Manikin. Niezawodna Syngate w roku 2015, wydaje jej reedycje w charakterystycznej dla siebie oprawie graficznej. Podstawą są budowane mozolnie, sekwencyjne tekstury które tutaj zyskują niemal transową oprawę. Chociaż w tym przypadku nie chodzi bynajmniej o jakiś rytmiczny żywioł, ale raczej o pewną monotonnie i powtarzalność. Gdy dodamy do tego głębię ambientu, zyskujemy kolejny album będący swoistym mirażem stylów. Atutem obydwu artystów są bez wątpienia renoma i nazwiska, które znaczą na elektronicznej scenie na tyle dużo, iż nie pozwalają przejść obojętnie obok tej płyty. Tak więc zaskoczeń nie ma, wielbiciele grupy otrzymują to co lubią najbardziej. I chyba tu tkwi sedno ich sukcesu.

    R.M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    60,43 zł
  • Jonn Serrie | Stargazer's Journey

    Jonn Serrie | Stargazer's Journey

    Po serii bardziej przyziemnych płyt, pionier "space elektroniki" wraca do swojego klasycznego brzmienia. W długiej karierze, John Serrie tworzył dla takich potentatów jak agencja kosmiczna NASA, Lucasfilm czy też na potrzeby Hayden Planetarium w Nowym Jorku. Jednak tu fani artysty znajdą wszystko, czego byli zwykli oczekiwać od swoejgo bohatera. Tych sześć utworów z miejsca wyniesie ich na orbitę okołoziemską. Tak się składa iż jego muzyka nieodzownie kojarzy się z kosmiczną przestrzenią. Na Stargazer's Journey, delikatne i przestrzenne brzmienia określa smak tych kompozycji. Nieco migoczące syntezatory natychmiast kreują świat widziany oczyma astronauty. John Serrie wytwarza swoistą "muzyczną próżnię" i właśnie w niej rozgrywa się niespieszna akcja tych kompozycji. Można poczuć ich lekki dryf, doświadczyć stanu nieważkości, bądź też znaleźć się na pokładzie promu kosmicznego. Mimo spokoju i przestrzenności, daleko tym utworom do sztampy czy nudy. Migoczące, syntetyczne brzmienia kreują widok nocnego nieba, które rozświetla tysiące gwiazd. Tak jak kapitalna okładka tego albumu, odsłania muzyczną zawartość tej płyty. Znakomity powrót i najlepszy album Johna Serrie od wielu lat.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    43,35 zł
  • Patrick Kosmos | Lucid Dreams

    Patrick Kosmos | Lucid Dreams

    Patrick Kosmos dał niesamowity koncert podczas tzw. nocy spadających gwiazd. Jego miejscem były Ardeny flamandzkie. Faktycznie noc z 14-stego na 15-stego sierpnia 1998 roku musiała być prawdziwie magiczna. Mamy tu tylko dwie kompozycje, ale doprawdy niezwykłe. Tytułowy Lucid Dreams nawiązuje do tematyki "świadomego śnienia". Somnabuliczny dryf tej kompozycji, wizualizuje się iście kosmicznymi smugami i arabeskowymi fakturami. Tylko gdzieś w tle uwypukla się ów "chłód przestrzeni". Te półcienie doskonale zespalają się ze stanem który jest pomiędzy tym co realne, a tym co wytwarza podświadomość. Drugi utwór Rapa Nui utrzymany jest w etnicznej estetyce. Patrick Kosmos przemierza geograficzne granice i udaje się na Wyspę Wielkanocną. Ląd tajemniczy, fascynujący chociażby z racji tych niesamowitych posągów, których twarze zwrócone są wprost na ocean. Delikatne bicie bębnów, brzmienia egzotycznych piszczałek, kreują istny "puls ziemi". Ta wyprawa na obcy ląd, podszyta ambientalnymi przestrzeniami, to cudna ułuda folkloru wywiedziona z mroku czasu. Kapitalny artefakt tego jak etno z owego rejonu mogłoby brzmieć. Znakomity album, który jest udaną próbą godzenia eksperymentalnej niszy i szamańskiego doświadczenia.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    66,53 zł
  • Ash Ra Tempel | Friendship

    Ash Ra Tempel | Friendship

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CD


    62,97 zł
  • Robert Schroeder | Aachener Jam Session

    Robert Schroeder | Aachener Jam Session

    Robert Schroeder to artysta niebanalny, który też nie ogląda się zbytnio za siebie. Album Aachener Jam Session, jest właśnie takim przykładem jego bezkompromisowego podejścia do materiału dźwiękowego. Punktem wyjścia były improwizowane maratony jakie Schroeder organizował w niemieckim Aachen w latach 2002 i 2003. Miały to być spotkania profesjonalistów i amatorów, a ów eksperyment miał ukazać co wynikało z takich interakcji. Na tej płycie pojawiają się akurat dosyć znane persony: Ron Boots, perkusista Harald Van Den Heijden, grający na australijskim didgeridoo Michael Gräfen, jest też gitarzysta Michael Abt. Wynikiem tego spotkania jest wysokooktanowa dawka mocy, która balansuje między space elektroniką, bluesem, rockiem, jazzem i egotycznym pulsem etno. Ta suma brzmień, to rzecz jasna skondensowane doświadczenia poszczególnych artystów. Samo zestawienie i realizacja całości robi wrażenie, tym bardziej że ów materiał tworzony był na "gorąco", bez żadnych dodatkowych prób. To po prostu zapis czystej, spontanicznej energii. Zburzone gatunkowe granice, dla samych artystów były zapewne zaskoczeniem, a tym bardziej dla słuchacza.

    R. M.

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1CDr


    90,01 zł
  • Robert Schroeder | Aachener Jam Session

    Robert Schroeder | Aachener Jam Session

    Dostępność: Towar w magazynie | nośnik: 1DVDr


    117,41 zł
  • Realtime | Journey into Space (remaster 2014)

    Realtime | Journey into Space (remaster 2014)


    Podróż w głąb kosmosu rozpoczyna się w dość jeszcze leniwym tempie; zanim uruchomione zostaną musujące sekwencery i nim rozgrzeją się potoczyste basowe akcenty, należy przedostać się przez zagadkowy pasaż oszronionych akordów pierwszej impresji. Podstawowa treść utowru drugiego to już efektowne, rozmigotane ostinato w stylu Lakveeta oraz intrygująco rozpływająca się w nieregularnej interpunkcji nieocenionego pitch-mode synteza solówki i akordowego tła. Kolejna kompozycja to porcja naprawdę znakomitej muzyki; obok prężnego pochodu sekwencyjnego nie zabrakło melancholijnej pieśni "elektronicznych chórów". Wyobraźmy sobie połączenie stylu Emmensa i Heija (Return to the Origin) z wyczuciem rytmu Namlooka i Dandy Jacka w Magnetic Kooljack (z płyty Amp 2), a otrzymamy w miarę klarowny obraz tego, w jakim kierunku podąża tu wyobraźnia Realtime. Ten utwór może skojarzyć się z odbywaniem podróży w Nieznane za pośrednictwem raczej starego dobrego pociągu aniżeli rakiety, ale na szczęście każda wizualizacja jest tak samo uprawniona, a muzyka, obiektywnie rzecz biorąc, pozostaje znakomita. Jeśli słuchacz dał się ponieść tej impresji, nie rozczaruje go również utwór czwarty, także zbudowany na wspaniałym ostinatowym motywie i utrzymany w po berlińsku przejmującym charakterze. Atrakcje utworu opatrzonego numerem piątym to "skradające się" ostinato oraz rozbłyskujące atrakcyjnymi lekkimi dysonansami melodie. Finałowy utwór przynosi jeszcze jedną misterną ostinatową kombinację: połączenie basowej sekwencji z miriadami dźwięków w wyższych rejestrach. Takim tonom towarzyszą różnorakie kosmiczne poświsty oraz przestrzenna, utkana z atrakcyjnych melodycznie motywów fuga w roli pierwszoplanowej. Płyta do zachwycenia się przy pierwszym przesłuchaniu oraz do wielu intrygujących powrotów: nieznane ostępy kosmosu nie stracą przy kolejnych przesłuchaniach nic ze swej tajemniczości...

    I. W.

    Dostępność: Tylko na zamówienie | nośnik: 1CDr


    60,43 zł