Napisz do nas
   


Kategorie


S-GRAFA
S-GRAFA
S-GRAFA

Newsletter

Statystyki sklepu:

2196 wydawnictw w ofercie
1721 dostępnych natychmiast
33648 próbek utworów
2258 recenzji płyt
24653 zrealizowanych zamówień
4652 zadowolonych klientów z:
Australii, Belgii, Kanady, Chile, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Holandii, Węgier, Izraela, Kazachstanu, Korei, Litwy, Norwegii, Włoch, USA, Szwajcarii, Słowacji, Portugalii, Rosji, Szwecji...



Kontakt:

GENERATOR
Ziemowit Poniatowski
ul. Krótka 22; 05-080 Izabelin
NIP 527-100-25-16
REGON 010739795
Wpisany do CEIDG prowadzonej przez Ministra Gospodarki
tel. +48 601 21 00 22

Vangelis | Beauborg (remaster 2013)

powrót

63,22 zł
brutto
Towar w magazynie
Wysyłamy do 3 dni
Dostawa w formie listu poleconego dostępna już od 8zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska. Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.
Styl Vangelisa ulegał na przestrzeni pierwszej połowy lat siedemdziesiątych kolejnym metamorfozom na rzecz klarowności brzmienia i wyrazistości melodii. Tym bardziej zaskakująca okazuje się płyta Beaubourg, która po uporządkowanej rytmicznie i melodycznie produkcji Spiral może szokować anarchią strukturalną i innowacyjnością brzmieniową
  • Beaubourg Part I [17:50]
  • Beaubourg Part II [20:43]

Do prawidłowego odtwarzania próbek niezbędny jest Flash Player. Pobierz i zainstaluj.


Upiornie zdeformowane bicie elektronicznych dzwonów zaczyna tę płytę pełną niespodzianek i brzmieniowych dygresji. Muzyka ze świstem i szczękiem przemieszcza się z jednego głośnika do drugiego, po czym następuje krótka chwila uspokojenia i zamyślenia - z tej niecodziennej, awangardowej introdukcji wyłania się pierwszy motyw znany słuchaczom którzy sięgnęli przed poznaniem całej płyty Beaubourg po składankę The Best Of Vangelis. Kompozytor i odtwórca w jednej osobie odkorkowuje opalizującą butlę pełną świszczących, iskrzących brzmień, które natychmiast rozsypują się po całym uniwersum. Wszelkie szumy i niezidentyfikowane notacyjnie brzmienia łączone są atrakcyjnymi pasażami opartymi na wyszukanych skalach, w których nawet spiętrzenie czterotonowych interwałów nie jest dysonansem. Następujące po sobie obrazki mają bardzo różny nastrój - po natarczywym, agresywnym rytmicznie pasażu znienacka pojawia się na przykład zamglona impresja zbudowana na stojącym, falującym lekko akordzie, z którego wyłaniają się wcale klarowne syntezatorowe znaki zapytania, myślniki i kropki.
Pierwsza część okazuje się na dodatek całkiem spójnie zorganizowaną konstrukcją w porównaniu z częścią drugą - tam brzmienia stają się jeszcze bardziej mroczne, jeszcze bardziej postrzępione, a okresy ciszy lub modulowania określonego tonu trwają dłużej. Momentami naprawdę blisko już tej muzyce do brzmienia jakie zaproponował Karlheinz Stockhausen choćby na płycie Aus den sieben Tagen - jednak słuchacz wciąż nie traci poczucia rzeczywistości i jest w stanie pamiętać nawet przy najbardziej eksperymentalnych epizodach, iż ma do czynienia z nagraniami Vangelisa. Słuchanie tej płyty staje się wręcz kapitalną rozrywką, jeśli dobrze zna się parę wcześniejszych i kilka późniejszych płyt artysty - ucho z zaciekawieniem wyławia wszelkie tony, które przypominają o dokonaniach z okresu bezpośrednio poprzedzającego lub wyprzedzającego sesję nagraniową Beaubourg; słychać przeciągające się tony niczym z Bacchanale (Heaven And Hell, 1974), brzmienia perkusyjne wybrzmiewające wykręconymi turbulencyjnie smużkami syntezatorowego dymu jak w utworze Aries (również z Heaven And Hell), efekty dźwiękowe naśladujące być może nagły spadek energii jak we fragmencie utworu Yin And Yang (China, 1979)… Wszystkie te elementy ukazane zostają nagle w nowym świetle, odbite w krzywym zwierciadle, z ogromnym poczuciem humoru i wielką fantazją zostają splecione w zupełnie nową układankę, którą można cieszyć się bez końca, tak wiele elementów odsłoni swoje prawdziwe znaczenie i ostateczne położenie w trakcie kolejnych dziesiątek i setek przesłuchań. Muzyka stworzona na Beaubourg jest niezwykle sugestywna i malarska, a efekt ten został spotęgowany - może nieco paradoksalnie - właśnie przez dezintegrację struktury "typowej" kompozycji i domieszanie mnóstwa dysonansów oraz niemuzycznych znaków interpunkcyjnych… Tym dziwniejsze i ciekawsze okazują się odmalowane tymi brzmieniami obrazy; nie są to już malowidła Rembrandta ani dawnych mistrzów japońskich, może raczej impresje Hartleya, Kandinsky'ego, a w najbardziej czytelnie brzmiących pasażach - Magritte'a? Może słuchacz ma okazję pobudzić u siebie podobny stan umysłu, jaki towarzyszył genialnemu fizykowi odkrywającemu nieposądzaną dotąd o istnienie cząstkę elementarną? Ta muzyka nie ma początku ani końca, nie przynosi też ze sobą jednego ciągu skojarzeń ani jednej, logicznie rozwijającej się fabuły (lepiej: fabuły rozwijającej się w myśl tradycyjnej logiki…).
Niewykluczone, iż płyty tej nie docenią od samego początku słuchacze rozmiłowani w niebiańskich harmoniach i pysznych instrumentacjach, jakimi Vangelis raczył odbiorców na płytach z lat dziewięćdziesiątych - tym bardziej warto jednak po nią jak najszybciej sięgnąć, aby dać sobie nieco czasu na zrozumienie jezyka tych nagrań i przeżycie niebywale interesującej przygody w świecie rozproszonych dźwięków dryfujących przez zamglone bezdroża w stanie nieważkości…
I. W.
Tagi albumu:

Vangelis | Beauborg (remaster 2013)

,

Esoteric

,

Vangelis

,

muzyka elektroniczna

,

ambient

,

Tangerine Dream

,

Klaus Schulze

,

Vangelis

,

Jarre

,

electronic music

,

Kraftwerk